Sukcesja w Rosji – Putin szykuje kolejną tandemokrację

Znamy to dobrze z historii. Sukcesja w Rosji… Władimir Putin jest premierem, a na Kremlu urzęduje Dmitrij Miedwiediew zwany prezydentem. Rosją rządzi tandem. W maju 2008 roku prezydent Gruzji Michaił Saakaszwili prosi swój sekretariat o rozmowę z rosyjskim odpowiednikiem. Wielkie jest jego zdziwienie, kiedy po drugiej stronie słuchawki – zamiast głosu Miedwiediewa – słyszy Władimira Putina. Rosjanin wyczuwa zaskoczenie Gruzina i spokojnie informuje: Misza, ja zajmuję się Gruzją. A co Miedwiediewem? – pyta Saaakaszwili. Hmm…On tylko na Kremlu przesiaduje – słyszy spokojną odpowiedź. Wiele wskazuje na to, że Władimir Putin ponownie szykuje Rosjanom system współrządzenia w tandemie. Rzecz jasna on będzie dalej trzymał kierownicę…

Sukcesja w Rosji –zmienić konstytucję i dalej dzierżyć ster władzy…

Przedstawiony przez Władimira Putina 20 stycznia br. projekt ustawy z propozycjami zmian w konstytucji ogranicza się głównie do wzmocnienia roli (i faktycznego stałego funkcjonowania) Rady Państwowej w zakresie ,,najważniejszych kierunków polityki wewnętrznej i zagranicznej Federacji Rosyjskiej, w tym rozwoju społeczno-gospodarczego państwa”. Nie znalazły się zapowiadane wcześniej zmiany dotyczące poszerzenia kompetencji premiera. W 29-stronicowym dokumencie brakuje również licznych kropek. Czyżby ktoś redagował go w pospiechu…

Zaproponowane poprawki mają nie tyle wzmocnić pozycję samego Putina, kiedy w 2024 roku skończy on kadencję. Powinny one stworzyć taki mechanizm sprawowania władzy, który umożliwi obecnemu prezydentowi realny wpływ na rozwój sytuacji w państwie. Posiadająca dotychczas marginalne znaczenie Rada Państwowa będzie miała prawo przedstawiania projektów ustaw i udziału w procesie nominacji gubernatorów. Władimir Putin czerpie tutaj z własnych doświadczeń z przeszłości. Powstały w 2000 roku organ niejako wypełniał wtedy rolę usuwanych przez niego gubernatorów z Rady Federacji w ramach ,,konsolidacji władzy”. W późniejszym okresie Rada Państwowa miała charakter doradczy, gdzie posłuszni Kremlowi gubernatorzy spotykali się spontanicznie z prezydentem celem przedyskutowania problemów społeczno-gospodarczych. Obecnie Rada podlega Administracji Prezydenta FR i jest nadzorowana przez zastępcę jej szefa Siergieja Kirijenko.

Putin przewodniczącym Rady Państwowej?

W świetle propozycji zmian konstytucyjnych zaproponowanych przez prezydenta nie możemy wykluczać powyższego scenariusza. Znając jednak modus operandi samego Putina będzie on do końca swojej kadencji utrzymywał rosyjski establishment w niepewności. Stanięcie na czele Rady Państwowej z jej poszerzonymi prerogatywami pozwałoby jednak Putinowi objąć swoim zasięgiem cały system sprawowania władzy: administrację prezydencką, rząd, gubernatorów, liderów partii władzy jaką jest Jedna Rosja oraz establishment biznesowy. Tym samym powieliłby rozwiązania zastosowane wcześniej przez Deng Xiaopinga w Chinach czy też w ubiegłym roku przez prezydenta Kazachstanu Nursultana Nazarbajewa. Chociaż po odejściu z urzędu nie pełnili oni istotnych funkcji państwowych, to faktycznie kontrolowali rozwój sytuacji w kraju.

Finał operacji ,,sukcesja” nie będzie znany do końca

Tego możemy być pewni. Władimir Putin do 2024 roku będzie trzymał swoich zagranicznych przeciwników i rosyjski establishment w niepewności. Należy spodziewać się kolejnych zmian w kręgach władzy, szczególnie w sektorze bezpieczeństwa. Możliwe jest odejście posiadającego ogromne wpływy w otoczeniu Putina sekretarza Rady Bezpieczeństwa FR Nikołaja Patruszewa. Od wielu lat ma on problemy ze zdrowiem i już wcześniej chciał przejść na emeryturę. W zależności od potrzeb kolejni współpracownicy i członkowie rządu zostaną poproszeni o odegranie swojej roli. Obecnie jednak prezydent Rosji potrzebuje zniwelować jakikolwiek opór w establishmencie, aby proces zmian na szczytach władzy był optymalnie płynny. Stąd wybór na premiera ekonomisty i finansisty Michaiła Mistusztina. Były szef Federalnej Służby Podatkowej dał się poznać jako sprawny technokrata. Potrzebny będzie on Putinowi z jednej strony jako fiskalna ,,smycz” na przedstawicieli rosyjskiej elity, z drugiej – aby zoptymalizować wydatki administracji publicznej na rzecz znalezienia środków na cele socjalne. Perspektywę realizacji takiego scenariusza należy jednak oceniać sceptycznie. Niewielki ponad 1% wzrost PKB FR w 2019 roku oraz prognoza stabilizacji cen surowców energetycznych w niskich granicach nie przyniesie dochodów do budżetu, które zaspokoiłyby nie tylko oczekiwania społeczne, lecz również samego Władimira Putina. Stąd misja Michaiła Mistusztina na stanowisku premiera może nie być długa…