Zatoka Perska: Korea Południowa i Japonia wzmacniają obecność wojskową

W świetle wzrostu napięć w relacjach amerykańsko-irańskich Korea Południowa ogłosiła, że zwiększa zakres patrolowania swoich sił morskich wchodzących w skład jednostki Cheonghae. Niszczyciel klasy KDX-II z 300-osobową załoga zabezpieczał dotychczas żeglugę tankowców w Zatoce Adeńskiej narażonych na ataki pirackie. Według źródeł południowokoreańskich, okręt ma zagwarantować ,,swobodę nawigacji” w Zatoce Perskiej w koordynacji z siłami sojuszniczymi zlokalizowanymi w amerykańskiej bazie International Maritime Security Construct w Bahrajnie. Tam również zostanie skierowanych dwóch koreańskich oficerów łącznikowych celem koordynacji działań i wymiany informacji. Ponadto inny niszczyciel Wang Geon stacjonujący w stolicy Omanu Muskacie i uzbrojony w systemy rakietowe zwalczające łodzie podwodne zwiększy swój obszar patrolowania z 1300 km do ponad 4000 km. Seul twierdzi, że większa aktywność południowokoreańskich jednostek będzie utrzymywać się do czasu ,,poprawy sytuacji na Bliskim Wschodzie”.

Decyzja Korei Południowej nastąpiła dzień po tym, jak podobne działania zdecydowała się podjąć Japonia. Dwa japońskie samoloty zwiadowcze P-3C Orion rozpoczęły misję jako część szerszej 11 miesięcznej operacji wojskowej w Zatoce Perskiej. Jej częścią są japońskie jednostki z bazy wojskowej w Dżibuti oraz niszczyciel klasy Takanami, który wypłynął 2 lutego ze swojego macierzystego portu w Jokosuka.

Powyższe działania obu państwa należy postrzegać jako rozwiązanie kompromisowe. Japonia i Korea Południowa nie chcą pogarszać dobrych relacji dwustronnych z Iranem. Stąd decyzje rządów tych państw nie wskazują bezpośrednio na wzrost zagrożenia ze strony irańskiej. Jednocześnie – mając na uwadze współpracę wojskową ze swoim najważniejszym sojusznikiem – wpisują się w wezwania Stanów Zjednoczonych do kontrybucji w zapewnieniu bezpiecznej żeglugi na wodach Zatoki Perskiej. Stąd przed podjęciem decyzji oba kraje odbyły konsultacje w tej kwestii zarówno z USA, jak i Iranem.

Według władz w Tokio, 90% importowanej przez Japonię ropy pochodzi z krajów Zatoki Perskiej. Stąd jest sprawą bezpieczeństwa narodowego, aby surowce zakupione przez ten kraj mogły bezpiecznie dotrzeć do celu. Z kolei w przypadku Korei Południowej ponad 25 tysięcy obywateli tego kraju zamieszkuje region Zatoki Perskiej (głownie są to przedstawiciele koncernów samochodowych, budowlanych i telekomunikacyjnych wraz z rodzinami). W ciągu roku średnio 170 jednostek południowokoreańskich pokonuje ponad 900 razy wody tego akwenu . 70% importowanej przez Seul ropy przechodzi przez Cieśninę Ormuz.