Rosja: Rząd zmniejsza swoje udziały w Rosniefcie

Po raz pierwszy w 27-letniej historii Rosnieftu – największego rosyjskiego koncernu naftowego – rząd Federacji Rosyjskiej nie ma pakietu większościowego akcji. W wyniku sankcji nałożonych przez Stany Zjednoczone na Wenezuelę, koncern ogłosił 28 marca decyzję o sprzedaży wszystkich swoich udziałów w wydobyciu złóż wenezuelskich kontrolowanej przez państwo firmie Rosnieftegaz. Ta niestandardowa operacja pozwala Kremlowi dalej wspomagać reżim prezydenta Nicolasa Maduro. Została bowiem utworzona nowa ,,spółka osłonowa” Roszarubezhneft, której właścicielem jest Rosyjska Federalna Agencja Zarządzania Mieniem Państwowym, kontynuująca produkcję wenezuelskiej ropy. Jest to strategia podobna do zastosowanej przez Kreml w 2018 roku, kiedy użyto Promsvzyabank do obsługi firm zbrojeniowych po tym jak państwowe banki Sberbank i VTB zostały objęte sankcjami.

Ukłon Putina w stronę prezesa Rosnieftu

Zmniejszenie udziału własnościowego rządu rosyjskiego w Rosniefcie pozwala koncernowi na przyspieszenie procesu prywatyzacji w świetle uzyskania większej kapitalizacji ze sprzedaży akcji na giełdzie. Tym samym spełniony zostaje postulat prezesa firmy i głównego – obok ministra ds. energii Aleksandra Nowaka – kreatora rosyjskiej polityki energetycznej Igora Sieczina. Ten ostatni od dawna jest nie tylko zagorzałym zwolennikiem poszerzania akcjonariatu Rosnieftu, lecz również należy do przeciwników ograniczenia wydobycia ropy przez Rosję. Sieczin w swoim wystąpieniu na Euroazjatyckim Forum Gospodarczym w Weronie w październiku 2019 roku z zaniepokojeniem podkreślił wzrost udziałów Stanów Zjednoczonych na rynkach paliw o ponad 40% w ciągu ostatnich trzech lat. Rosjanie są zirytowani nie tylko wyższym wolumenem, lecz również większym zasięgiem geograficznym sprzedaży amerykańskich produktów. Sieczin zwraca uwagę, że Amerykanie poszerzają swój rynek zbytu dzięki sankcjom nakładanym na innych producentów surowców energetycznych (Rosja, Iran, Wenezuela). Stąd – wnioskuje szef Rosnieftu – ekspansja USA na rynkach energetycznych nie jest rezultatem konkurencyjności, lecz wynikiem nacisków politycznych.

Poszerzenie akcjonariatu szansą na większą kapitalizację

Przed sprzedażą aktywów wenezuelskich rząd Rosji kontrolował 50% plus dwie akcje Rosnieftu. Miał zatem pakiet kontrolny. Nie jednak bezpośrednio. Akcje znajdowały się bowiem w posiadaniu kontrolowanej przez państwo firmy Rosneftegaz, która płaciła Rosnieftowi 9.6% wartości własnych akcji za złoża wenezuelskie. Jednak wspomniane 9.6% akcji pozostanie w posiadaniu Rosnieftu jako zabezpieczenie, co w praktyce oznacza że będą to tzw. ,,akcje nieme”, czyli nie mające prawa głosu (niemniej dające dywidendę). Zatem rząd rosyjski będzie faktycznie kontrolował – po decyzji 28 marca – 40.4% akcji, co przekłada się na 45% głosów na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy. W rękach innych udziałowców będzie większość akcyjna Rosnieftu. Pozostałe 19.75% akcji należy do BP, 18.93% posiada katarski fundusz inwestycyjny, a 10.98% – obracane jest na rynku publicznym. Jednak – pomimo posiadania pakietu mniejszościowego – Kreml będzie ciągle miał decydujący wpływ na politykę firmy. Wynika to ze znacznego rozproszenia akcjonariatu mającego różne interesy na rynku paliwowym. Z kolei poprawa wyników finansowych Rosnieftu – poprzez uzyskanie dodatkowej kapitalizacji z giełdy przeznaczonej na modernizację wydobycia ropy – może przynieść wymierne korzyści dla rosyjskiego budżetu w postaci znacznej dywidendy.

Rosnieft mniej podatny na sankcje

Redukcja udziału państwa w akcjonariacie Rosnieftu zmniejsza podatność tego koncernu na kolejne sankcje gospodarcze nałożone przez kraje zachodnie na Rosję (min. w związku z działaniami na Ukrainie). Większa partycypacja podmiotów zewnętrznych pozwoli kierownictwu koncernu na bardziej agresywną politykę inwestycyjną na Bliskim Wschodzie (Iran, Irak) oraz w Afryce (Angola, Nigeria). Trudno będzie powiązać bezpośrednie sankcje nakładane przez USA na rząd rosyjski za jego działania geopolityczne z aktywnością biznesową Rosnieftu, mającego tak zróżnicowany akcjonariat. Tym samym otwierają się dodatkowe możliwości pozyskania przez Rosnieft technologii zachodnich do prowadzenia prac wydobywczych m.in. w Arktyce.