Arabia Saudyjska: Ropa naftowa – nowa strategia

Krach cenowy na rynku ropy naftowej spowodowany COVID-19 i wymuszone nim cięcia produkcji w ramach OPEC+ zmieniły strategię energetyczną Arabii Saudyjskiej. Skuteczna w przeszłości metoda ,,zalewania rynku” poprzez wzrost wydobycia celem kosztowego wyeliminowania konkurencji i zachowania udziału w produkcji tym razem okazała się nieskuteczna. Zbyt duża nadwyżka surowca oraz silnie spadający popyt w obliczu epidemii koronawirusa zmusił Arabię Saudyjską (AS) do zrewidowania swojej polityki. Dotychczas Rijad regulował wydobycie ropy tak, aby utrzymać swój wysoki poziom wydatków budżetowych. Ostatni kryzys wymusił zmianę tego stanowiska o 180 stopni. Powstaje jednak pytanie: na jak długo?

Arabia Saudyjska ogranicza wydatki budżetowe

10 maja 2020 roku minister finansów AS Mohamed al-Dżadan ogłosił podjęcie działań zmniejszających wydatki na cele publiczne o 26.6 miliarda USD, co stanowi 10% budżetu państwa. Od 1 lipca zostaje podwyższony VAT z 5% do 15% oraz zakończony – rozpoczęty w 2018 roku – program pomocy socjalnej dla pracowników administracji rządowej w wysokości 1000 riali miesięcznie (267 USD). Niskie ceny ropy naftowej powodują znaczne ograniczenia wydatków publicznych w perspektywie co najmniej dwóch lat. Dochody budżetowe w pierwszym kwartale bieżącego roku spadły o 22% rdr. W kolejnych kwartałach spadek powinien być nawet wyższy. Analitycy Jadwa Investment szacują, że tegoroczny deficyt PKB może wynieść 15%. Szczególnie kontrowersyjna społecznie jest decyzja o trzykrotnym podniesieniu VAT. Ograniczy ona inwestycje sektora prywatnego i w efekcie – pogłębi zubożenie najbiedniejszych warstw społeczeństwa zamieszkujących głównie regiony południowe AS.

Saudyjski szef resortu finansów nie stwierdził, że decyzje o cięciach budżetowych mają charakter tymczasowy. Stąd należy oczekiwać, że po ustaniu pandemii COVID-19 struktura wydatków na cele publiczne nie powróci do pierwotnego stanu, a jej wymiar zostanie ograniczony. Takie stanowisko zasadniczo zmienia dotychczasową linię polityki energetycznej. Od połowy 2019 roku stało się jasne, że strategiczny cel utrzymania ceny baryłki Brent na poziomie 60 USD wydaję się nierealny ze względu na wzrost wydobycia producentów spoza OPEC (głównie USA). Przez wiele lat Rijad uważał, że cena baryłki wynosząca ok. 70 USD jest ,,uczciwa” dla producentów i konsumentów. Dlatego też regulował rynki paliwowe poprzez wzrost lub spadek swojego wydobycia, aby utrzymać ten cel cenowy. Jednak w obliczu znacznego zwiększenia produkcji ropy ,,łupkowej” USA stały się największym wydobywcą tego surowca, a saudyjskie ,,założenie cenowe” stało się niemożliwe do utrzymania.

Kluczowy wybór: wzrost produkcji lub ceny ropy

W 2021 roku Rijad stanie przed dokonaniem powyższego wyboru w świetle oczekiwanego wzrostu popytu na ropę spowodowanego ,,odmrażaniem” gospodarek. W ostatnich dniach cena baryłki ulegała niewielkim wzrostom i wahała się w granicach 30-40 USD. Jest to spowodowane nie tylko większym zapotrzebowaniem na ten surowiec w Chinach, lecz również szybszym niż oczekiwano spadkiem wydobycia ropy ,,łupkowej” w USA (ok. 1.5 mln b/d). Jednak sukcesywny wzrost ceny może spowodować ponowne zwiększenie produkcji amerykańskiej, gdzie – w odróżnieniu od tradycyjnych pól naftowych – uruchomienie szybów łupkowych odbywa się dość szybko.

Fiasko ostatniej decyzji AS, gdzie Rijad agresywnie zwiększył wydobycie chcąc wyrugować z rynku wydobywców łupkowych spoza OPEC, wskazuje że należy dokonać zmian w polityce energetycznej. W grę wchodzi również znaczna i droższa produkcja surowca z szelfów morskich (Norwegia, Brazylia, Gujana), przyczyniająca się w coraz większym stopniu do nadwyżki ropy na rynku (wydobycie z norweskiego złoża Johan Sverdrup wzrosło o 10% w porównaniu do 2019 roku).

Dlatego też Saudyjczycy skoncentrują się na utrzymaniu ceny baryłki na poziomie 55 USD w 2021 roku, co pozwoli zachować tendencję spadkową wydobycia łupkowego w USA. W rezultacie całkowity spadek produkcji ropy w Stanach Zjednoczonych mógłby wynieść 4 mln b/d pod koniec 2021 roku. W dalszej perspektywie pozwoliłoby to AS odzyskać swój udział w rynku przy jednoczesnym utrzymaniu akceptowalnego poziomu cen surowca.

Czynnik rosyjski

Od rozpoczęcia w 2016 roku współpracy w ramach OPEC + Rosji udawało się zręcznie manewrować i nie ograniczać produkcji przez trzy lata. Dopiero krach cenowy spowodowany COVID-19 spowodował zmniejszenie wydobycia na bazie porozumienia z kwietnia 2020 roku. Jednak w miarę wzrostu popytu na ropę Moskwa będzie chciała odzyskać swój udział w rynku. Może to zniechęcić Arabię Saudyjską do windowania wzrostu ceny, biorąc pod uwagę wysokie koszty wydobycia ropy rosyjskiej. Podczas kolejnego spotkania OPEC + planowanego na 8 czerwca producenci zamierzali obniżyć cięcia wydobycia z 9.6 mln do 8 mln b/d. Jednak ze względu na groźbę drugiej fali epidemii w ChRL i USA można oczekiwać, że decyzja ta zostanie przełożona. Moskwa jest świadoma, że w dalszej perspektywie odzyska swój udział w rynku, zadowalając się przedziałem cenowym pomiędzy 45-50 USD/b, co pozwoliłoby na balansowanie jej budżetu państwa.

Saudyjska walka o utrzymanie udziału w rynku

Jest to główny priorytet saudyjskiej strategii energetycznej. Rijad zdaje sobie bowiem sprawę, że oddanie części udziału w rynku innym producentom byłoby trudne do nadrobienia w świetle oczekiwanej nadwyżki surowca w najbliższych dwóch latach. Po wprowadzeniu od maja 2020 roku – zgodnie z porozumieniem OPEC+ – cięć w produkcji z 12 mln b/d do 7.5 mln b/d Arabia Saudyjska posiada największą w świecie możliwość zwiększenia wydobycia. Potencjał ten będzie sukcesywnie wykorzystywany w świetle zmniejszenia produkcji przez firmy łupkowe w USA. Stąd Saudyjczycy nie będą dążyli do gwałtownego wzrostu ceny ropy na rynkach światowych, co zwiększyłoby opłacalność wydobywców amerykańskich. Głównym celem będzie natomiast przejmowanie kontraktów dostawczych firm z USA, wycofujących się z rynku na bazie kosztowej.

W powyższym kontekście Arabia Saudyjska porzuca koncepcję ,,wojny cenowej” powracając do stosowanej w latach 80-tych koncepcji ,,trzymania ceny”. Polityka ta będzie stosowana nawet, gdy cena baryłki wahać się będzie w przedziałach 40-50 USD. W tym zakresie dużym wyzwaniem budżetowym dla Rijadu będzie ,,wytrzymanie presji” i nie dopuszczenie, aby inne kraje mające znaczne możliwości zwiększenia wydobycia (Rosja, Irak) wyłamały się z porozumień OPEC+.