Rosja-USA: Tymczasowe przedłużenie układu Nowy START?

Administracja Donalda Trumpa rozważa tymczasowe przedłużenie obowiązującego do lutego 2021 roku układu o ograniczeniu broni strategicznych Nowy START. Znajdujący się pod pręgierzem krytyki międzynarodowej Biały Dom chce tym samym – w obliczu kampanii prezydenckiej – osłabić oskarżenia o ,,rozmontowanie” w ciągu ostatnich czterech lat globalnego systemu kontroli zbrojeń.

Dlatego też Waszyngton zgodził się – pomimo wcześniejszej niechęci – na spotkanie z Rosjanami dotyczące Nowego START-u, które odbędzie się 22 czerwca 2020 roku w Genewie. Jest jednak mało prawdopodobne, aby Amerykanie zaakceptowali przewidziane w umowie 5-letnie jej przedłużenie. Należy oczekiwać, że podczas genewskich rozmów negocjator amerykański Marschall Billinslea zaproponuje rosyjskiemu partnerowi wiceministrowi SZ Siergiejowi Riabkowowi rozważenie krótszego terminu przedłużenia traktatu (optymalnie 2 lata). Pozwoliłoby to zachować administracji Trumpa możliwość dołączenia Chin do przyszłych rozmów w sprawie globalnej kontroli zbrojeń.

Stany Zjednoczone od dłuższego czasu wskazują na przesunięcie środka ciężkości wyścigu zbrojeń w regionie Pacyfiku i ustawienie go na osi Pekin-Waszyngton. Był to jeden z powodów wycofania się USA w 2019 roku z traktatu o ograniczeniu rakiet balistycznych średniego zasięgu z 1987 roku (Intermediate-Range Nuclear Forces Treaty). Amerykanie wskazywali nie tylko, że Rosjanie łamią postanowienia umowy. Argumentowali, że konieczne jest wypracowanie nowego porozumienia obejmującego również potencjał rakietowy Chin.

Dlatego też administracja Donalda Trumpa próbuje w większym stopniu włączyć Pekin w globalny system umów o ograniczeniu zbrojeń strategicznych. Nacisk na ten kierunek będzie coraz większy w świetle toczącej się w USA kampanii prezydenckiej, której jednym z głównych tematów stają się napięte relacje z ChRL.

Według periodyka Foreign Policy, w dokumentach przesłanych na ten temat przez Departament Stanu do Kongresu w lutym bieżącego roku znajdują się ogólne opinie dotyczące wzmocnienia potencjału nuklearnego USA ,,w zmiennym środowisku bezpieczeństwa globalnego, gdzie Rosja nie przestrzega swoich zobowiązań traktatowych rozbudowując – wraz z Chinami – arsenał broni jądrowej”. Ponadto stwierdza się w dokumencie, że administracja prezydencka wyraża obawy, że ,,przedłużenie układu Nowy START może mieć wpływ na trójstronne rozmowy rozbrojeniowe z Rosją i Chinami”. Twierdzi również, że w przypadku odnowienia umowy potencjał nuklearny Pekinu uległby podwojeniu.

Trudno jednak zrozumieć do jakich ,,rozmów rozbrojeniowych z Chinami” odnoszą się Amerykanie, gdyż Pekin zaprzecza jakoby był w ogóle zainteresowany podjęciem dialogu na temat swojego udziału w jakimkolwiek traktacie rozbrojeniowym z Waszyngtonem. W świetle wzrostu napięć amerykańsko-chińskich związanych z pandemią COVID-19 szanse rozpoczęcia takich negocjacji są równe niemal zeru. Pekin nigdy nie był stroną nuklearnego układu o kontroli zbrojeń. Znaczna część krytyków taktyki negocjacyjnej administracji Trumpa twierdzi, że próba włączenia Chin do układu Nowy START jest ,,wrzutką” i ,,grą na czas”, który administracja Trumpa mogłaby zyskać przedłużając umowę o rok-dwa. W kolejnym etapie nastąpiłoby jej wygaszenie.

Brak przedłużenia układu Nowy START nie oznacza jednak, że obie strony umowy rozpoczęłyby dynamiczny wyścig zbrojeń. Nawet w okresie ,,zimnej wojny” b. ZR i USA trzymały się wcześniejszych uzgodnień w okresach, kiedy traktaty przestały obowiązywać. Dłuższy czas przerwy w reżimie kontroli zbrojeń powoduje jednak jego powolną erozję z powodu braku mechanizmów weryfikacji przyjętych wcześniej uzgodnień.