Korea Północna: COVID-19 i fala głodu

Pandemia COVID-19 wymusiła na Korei Północnej zamknięcie granic zewnętrznych, co znacząco zwiększa perspektywę nowej fali głodu. W stolicy mieszkańcy od trzech miesięcy nie otrzymują racji żywnościowych, a podczas lipcowego posiedzenia Biura Politycznego Partii Pracy Kim Dzong Un zwrócił uwagę, że walka z koronawirusem jest obecnie priorytetem. Niezależnie od kosztów…

Zamknięcie granic zewnętrznych w obliczu COVID-19

Media państwowe poinformowały 7 lipca, że wszystkie przejścia graniczne dla ruchu osobowego i towarowego zostaną zamknięte do odwołania jako ,,działania prewencyjne” w ramach walki z COVID-19. Dotychczas celnicy północnokoreańscy przepuszczali tylko dostawy niezbędnych środków do zapobiegania epidemii po odbyciu dwutygodniowej kwarantanny. Uzupełniały one towary przemycane nielegalnie przez granicę z Chinami. Sześć miesięcy po formalnym zamknięciu tego przejścia granicznego, Korea Północna miała ogłosić jego otwarcie z końcem czerwca. Jednak decyzja ta została przełożona z powodu – jak twierdzi Pjongjang – narastającej kolejnej fali pandemii w chińskiej przygranicznej prowincji Liaoning.

Kim Dzong Un ostrzega przed epidemią

Podczas spotkania Biura Politycznego Partii Pracy Kim Dzong Un skrytykował przedstawicieli administracji za poluzowanie ograniczeń dotyczących COVID-19. Przestrzegał przed propagacją ,,uczucia samozadowolenia” na froncie walki z pandemią. Zwrócił uwagę, że opanowanie epidemii zajmie na świecie jeszcze wiele czasu i jej zapobieganie jest obecnie priorytetem Korei Północnej. Spotkanie partyjne było dopiero siódmym publicznym wystąpieniem północnokoreańskiego lidera w drugim kwartale tego roku. W analogicznym okresie 2019 roku pojawił się 46 razy, a rok wcześniej – 45. Wytłumaczeniem ograniczenia aktywności zewnętrznej Kim Dzong Una może być rekonwalescencja po przebytej chorobie lub też obawy przed zarażeniem się COVID-19. Ostatnia możliwość jest zakładana przez większość analityków ds. Korea Północnej pomimo zapewnień reżimu, że dotychczas nie było żadnego przypadku COVID-19.

Nadchodząca fala głodu…

Z momentem zamknięcia granicy z Chinami w w końcu stycznia 2020 roku ceny żywności na nielegalnym rynku wewnętrznym w Korei Północnej wzrosły kilkunastokrotnie. Dotyczy to głównie towarów pierwszej potrzeby (ryż, olej, mąka). Według przedstawiciela ONZ ds. Korei Północnej Tomasa Quintana, większość obywateli tego państwa może pozwolić sobie najwyżej na jeden posiłek dziennie, a ponad 40% z nich już odczuwa głód. Drastycznie wzrasta również liczba bezdomnych. Szybko pogarsza się zaopatrzenie w leki. Ministerstwo Zdrowia wydało komunikat nakazujący wszystkim jednostkom medycznym produkcję środków farmakologicznych we własnym zakresie. Realizacja tego nakazu jest jednak nierealna ze względu na brak składników do wytwarzania medykamentów.

Część Koreańczyków zdobywa środki do życia dzięki pracy w kopalniach złotach, zbieraniu ziół czy też przemycie towarów przez granicę z Chinami. O trudnej sytuacji humanitarnej świadczy fakt, iż mieszkańcy Pjongjangu nie otrzymują racji żywnościowych od trzech miesięcy. Ostatni raz miało to miejsce w marcu, kiedy rozdawano niewielkie porcje kukurydzy. Taka sytuacja nie wydarzyla się nawet w latach 90-tych, kiedy w obliczu głodu reżim był w stanie zapewnić wyżywienie establishmentowi stolicy.