Rynek ropy naftowej – optymistyczna prognoza OPEC

Zgodnie z czerwcowym raportem OPEC rynek ropy naftowej najgorsze ma już za sobą. Jednak oczekiwana przez producentów aprecjacja popytu na ten surowiec może okazać się chwilowa. Z moich rozmów z ekspertami Międzynarodowego Forum Energetycznego wynika, że prognozy OPEC są zbyt optymistyczne. Problem leży nie tylko po stronie utrzymania zapotrzebowania na ropę w obliczu pandemii COVID-19, lecz również w zmianach na szczytach władzy jakie mogą mieć wkrótce miejsce w Arabii Saudyjskiej i Kuwejcie.

Pozytywna prognoza OPEC

Analitycy OPEC szacują, że gwałtowna zmiana relacji popyt-podaż na rynku ropy naftowej należy do przeszłości. W pierwszej połowie 2020 roku nastąpił 12% rdr spadek zapotrzebowania na ten surowiec. W kolejnych sześciu miesiącach oczekuje się 6% obniżenia popytu (wykres 1).

Wykres 1 – źródło: OPEC

W całym 2020 roku OPEC prognozuje redukcję wartości o 9%. W skali kraju można spodziewać się, że pięciu największych konsumentów ropy (Chiny, USA, Indie i Europa) przyczyni się do 57% zmniejszenia konsumpcji. W 2021 roku powinna jednak – zdaniem OPEC – nastąpić zdecydowana poprawa koniunktury. Eksperci tej organizacji przewidują 8 % wzrost popytu do wartości 97.7 mln b/d, co jest tylko o 2 mln baryłek mniej niż przed wybuchem pandemii.

Prognoza dla głównych konsumentów ropy

Według ekspertów Międzynarodowego Forum Energetycznego prognozy OPEC wydają się zbyt optymistyczne. Najważniejsze znaczenie dla ich dokładności będzie miała dynamika zmian zapotrzebowania na ropę w USA, Chinach i Indiach. W Stanach Zjednoczonych i Indiach widzimy silny wzrost pandemii, a w Chinach – ostrożność państwa i konsumentów indywidualnych w wydatkowaniu, co może pogłębić spowolnienie gospodarcze.

Według amerykańskiej Energy Information Administration (EIA) należy oczekiwać 10.4 % rdr spadku zapotrzebowania na energię w USA w 2020 roku. Tym samym wartość ta odpowiadać będzie konsumpcji energii z 2012 roku. Przełoży się to na zmniejszenie popytu na ropę o 1 mln b/d, w czym spadek dotyczący paliwa lotniczego wynosić ma 31 % rdr. Jednak w świetle ostatnich ocen ekspertów rynków finansowych w Stanach Zjednoczonych recesja gospodarcza będzie głębsza niż oczekiwano jeszcze kilka tygodni temu. Spowoduje to znacznie większy – niż szacowany przez EIA – spadek zapotrzebowania na ropę naftową.

W przypadku Chin OPEC oczekuje obniżenia konsumpcji o 7 % rdr. Prognoza ta stoi w sprzeczności z szacowaniami państwowego think tanku należącego do China National Petroleum Corporation (CNPC). W tym przypadku analitycy chińscy oceniają, że niskie ceny ropy na rynkach światowych przyczynią się do wzrostu popytu w ChRL o 1-2% rdr. Wskazują tutaj na dane z czerwca 2020 roku, kiedy nastąpił wzrost importu tego surowca o 16 % rdr. (wykres 2).

Wykres 2 – źródło: CNPC

Jest to jednak odzwierciedlenie chińskiej strategii zakupu ropy, kiedy Pekin skupuje znaczne jej ilości w czasie niskich cen na rynkach światowych. Nie koreluje to ze wzrostem zapotrzebowania.

Indie odnotowały 11 % wzrost importu ropy w czerwcu. Jest to wynik ,,odmrożenia” gospodarki. W tym roku nastąpił jednak spadek popytu o 8% rdr. Z uwagi na silny rozwój pandemii COVID-19 i zwiększenie prawdopodobieństwa kolejnych lockdownów w poszczególnych prowincjach Indii OPEC oczekuje dalszego spadku zapotrzebowania tego kraju na ropę do 11% rdr.

Implementacja porozumienia OPEC+

W maju i czerwcu 2020 roku OPEC szacuje, że producenci, którzy podpisali kwietniowe porozumienie o redukcji wydobycia przetrzegają jego zapisów w 99%. Najdalej poszły kraje Zatoki Perskiej, które dobrowolnie ograniczyły produkcję ropy ponad deklarowane cięcia (Bahrajn – 108 %, Arabia Saudyjska – 106%, ZEA- 103%, Kuwejt – 102%). W obliczu wzrostu popytu OPEC+ zwiększy wydobycie w sierpniu i wrześniu 2020 roku o 1.2 mln b/d.

Perspektywa cenowa

W drugim kwartale 2020 roku cena baryłki ropy typu Brent oscylowała wokół 28 USD. Obecnie sprzedawana jest za około 44 USD/b, co daje średnią 40 USD rdr. Generalnie popyt na ropę w drugiej połowie roku jest zwyczajowo wyższy niż w pierwszych sześciu miesiącach. Teraz jednak sytuacja może ulec zmianie ze względu na oczekiwaną drugą falę epidemii COVID-19 w USA i Europie. Istotny spadek zapotrzebowania na ropę wystąpił w sparaliżowanej pandemią Ameryce Południowej. Ponadto rynki energetyczne nie rozwiązały jeszcze problemu magazynowania tego surowca. Wartość rezerw ropy należy szacować na 3.2 miliarda baryłek pod koniec czerwca 2020 roku. Niemniej część analityków saudyjskich szacuje średnią cenę ropy na poziomie 43 USD/b, co stanowi wzrost w porównaniu z prognozami z końca pierwszego kwartału o 4 USD.

Problem sukcesji a stabilizacja rynku ropy

Ważne znaczenie dla dalszej implementacji porozumienia OPEC+ może mieć oczekiwana zmiana na szczytach władzy w Arabii Saudyjskiej i Kuwejcie. Obydwaj monarchowie znajdują się obecnie pod opieką szpitalną. W pierwszym przypadku można oczekiwać, że 84-letni król saudyjski Salman al-Saud – od wielu lat mający liczne problemy zdrowotne m.in. z demencją – abdykuje na rzecz swojego syna i następcy tronu Mohameda. Ten z kolei w swoich działaniach międzynarodowych zajmuje mniej koncyliacyjne stanowisko niż jego ojciec. Stąd w przypadku kolejnego krachu na rynku ropy naftowej należałoby spodziewać się bardziej jednostronnych decyzji Rijadu obliczonych w mniejszym stopniu na konsultacje z innymi wydobywcami (szczególnie z Rosją).

Bardziej skomplikowany jest problem sukcesji w Kuwejcie. W świetle spodziewanego odejścia emira Sabaha al-Sabaha rozgorzała walka o tron pomiędzy dwoma głównymi skrzydłami rodziny rządzącej al-Sabah: Salem i Dżaber. W przeszłości emirem zostawał na przemian jeden z przedstawicieli części klanu. Dopiero obecny emir wywodzący się ze skrzydła Dżaber złamał ten zwyczaj mianując następcą tronu innego jego przedstawiciela szejka Nawafa. Teraz – kiedy władca jest niezdolny do rządzenia – trwa spór o pozycję nowego emira Kuwejtu. Kuwejcka gospodarka walczy w tym roku ze wzrastającym deficytem budżetowym, który ma sięgnąć 40% w 2020 roku (w porównaniu z 10 % w 2019 r.).