Iran tworzy szyicki system obrony powietrznej

Podpisanie 8 lipca 2020 roku przez Iran i Syrię nowego porozumienia o współpracy obronnej wpisuje się w działania Teheranu w kierunku utworzenia na Bliskim Wschodzie szyickiego systemu obrony powietrznej. Ma on zintegrować nie tylko struktury obronne tych państw, lecz również przyłączyć Liban i Irak do jednej koalicji przeciwko aktywności militarnej Izraela i USA w regionie.

Iran i Syria konsolidują system obrony powietrznej

9 lipca 2020 roku syryjski minister obrony Ali Ajjub i szef irańskiego sztabu generalnego generał Mohamed Bagheri podpisali porozumienie o współpracy w dziedzinie bezpieczeństwa zasadniczo rozszerzające komponent obrony powietrznej. Teheran może doposażyć Syryjczyków w systemy rakietowe ziemia-powietrze o zasięgu do 200 km i wysokości rażenia do 30 km (m.in. Bavar-373, Sayyad, Talash 1-4, etc.). Obecnie syryjskie wojska bazują w tym zakresie na rosyjskich przestarzałych komponentach typu S-125, 2K12 i S-200 oraz nowszych układach SA-11 Buk, SA-17 Buk-M i Pantsir-S1 (zakup sfinansowany przez Teheran). Rozmieszczone w Syrii w 2018 roku baterie S-300 znajdują się pod kontrolą rosyjską.

Szczególne znaczenie ma wzmocnienie syryjskiej obrony powietrznej w jednostki zwalczające izraelskie i amerykańskie drony. Iran posiada sprawdzone w tym zakresie systemy Khordad 3. Ich produkcja mogłaby zostać rozpoczęta w podziemnych fabrykach na terenie Syrii. Podobne rozwiązanie zostało zastosowane w Libanie i Iraku. Kwestią otwartą pozostaje, czy Teheran zdecyduje się na przekazanie Syryjczykom swoich najnowszych technologii obrony powietrznej, w tym systemów Bavar-373. Nie należy wykluczać dostarczenia tej broni w charakterze testowym.

Faktyczna implementacja koncepcji budowy ,,szyickiego” systemu obrony powietrznej zależeć będzie nie tylko od rozwoju czynników regionalnych, lecz również od sytuacji na szczytach władzy w Teheranie. Ofensywne działania konserwatystów w Teheranie będą korelowały z agresywniejszą implementacją polityki obrony interesów irańskich w krajach tzw. ,,szyickiego półksiężyca”. W wariancie minimalistycznym Teheran będzie chciał utworzyć dwa obszary izolowania pola walki (A2/AD): pierwszy wokół bazy Imama Alego niedaleko syryjsko-irackiego przejścia granicznego Abu Kamal, drugi – wokół Damaszku. Optymalnie Teheran będzie dążył do rozmieszczenia na terenie Syrii i Iraku kilkunastu systemów obrony powietrznej chroniących stacjonujące tam jednostki Sił Al-Kuds. Takie plany mogą spotkać się jednak z działaniami prewencyjnymi ze strony Izraela, który już wcześniej niszczył irańskie struktury militarne w regionie.

Liban i Irak częścią szyickiego systemu?

Pominięcie Iraku w koncepcji budowy przez Iran szyickiego systemu obrony powietrznej faktycznie wykluczałoby jej realizację. Stąd w 2019 roku szef irańskiego sztabu generalnego generał Mohamed Bagheri zaproponował integrację systemów obu państw w jedną strukturę skierowaną przeciwko ,,wspólnym wrogom”. Dawałoby to Iranowi faktyczną kontrolę nad irackimi siłami obrony powietrznej oraz dostęp do wszystkich danych niezbędnych do skutecznego monitoringu aktywności wojsk USA i ich sojuszników z GCC w Zatoce Perskiej. Kwestią otwartą pozostaje jednak gotowość nowego premiera Iraku do dalszego zacieśniania współpracy z Teheranem w tej dziedzinie. Mustafa al-Kadimi od czasu objęcia stanowiska szefa rządu w Bagdadzie stara się balansować relacje ze Stanami Zjednoczonymi i Iranem. Z jednej strony znany jest w establishmencie amerykańskim jako pragmatyczny polityk, który dał się poznać z dobrej strony kierując przez kilka lat wywiadem irackim. Z drugiej – musi zmierzyć się z kryzysem gospodarczym w obliczu walki z COVID-19. W tym zakresie niezbędne jest wsparcie Teheranu i proirańskich frakcji w parlamencie irackim.

Istotne znaczenie w tworzeniu przez Iran zintegrowanego systemu obrony powietrznej odgrywa Liban. Państwo to znalazło się jednak obecnie na skraju bankructwa, czemu towarzyszą masowe protesty społeczne oraz paraliż decyzyjny na szczytach władzy. Pomimo tego, ambasador Iranu w Bejrucie Mohamed Firouznia zaproponował 16 lipca 2020 roku podczas spotkania z prezydentem Michelem Aounem dostarczenie nowych jednostek obrony powietrznej. Wpisuje się to w zwiększenie aktywności irańskiej w tym zakresie w relacjach z Syrią, co świadczy o podjęciu przez establishment w Teheranie konkretnych decyzji w kierunku ograniczeniu możliwości działań militarnych Izraela w regionie przeciwko celom irańskim.