Czy Chiny i Rosja uderzą w dolara?

W świetle wzrostu napięć w relacjach Rosji i Chin ze Stanami Zjednoczonymi można oczekiwać wspólnych działań tych państw w kierunku osłabienia amerykańskiego dolara. Sprzyja temu narastająca w Ameryce fala pandemii COVID-19 i chaos polityczny przed wyborami prezydenckimi w listopadzie 2020 roku. Czy jednak USA powinny obawiać się skutków ataku na swoją walutę?

Rosja i Chiny uderzą w dolara – realne zagrożenie czy science fiction?

Przedstawiłem ten argument niedawno podczas dyskusji dotyczącej wzrostu chińsko-rosyjskiej wymiany handlowej. Obecnie tylko 46% jej wolumenu dokonywana jest w dolarze amerykańskim. W 2015 roku było to 90%. Z drugiej strony światowe obroty handlowe to około 19 bilionów USD, z czego na Rosję i Chiny przypada niespełna 109 miliardów. Jak zatem przy pomocy tak niewielkiego ,,lewara” Pekin i Moskwa mogłyby zachwiać amerykańskim dolarem? – pytają sceptycy. Trudno nie zgodzić się z taką argumentacją. Z drugiej jednak strony nie oznacza to, że nie spróbują…

Rosja zaproponuje Chinom atak na system finansowy USA…

W obliczu wyłaniającego się coraz większego chaosu dotyczącego wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych i najgłębszej recesji, w jaką wszedł ten kraj od czasów Wielkiego Kryzysu, okoliczności osłabienia amerykańskiej waluty są wyjątkowo sprzyjające. Podobne uwarunkowania gospodarcze istniały w 2008 roku, kiedy USA przechodziły potężną zapaść sektora bankowego. Wówczas Kreml zwrócił się do władz chińskich z intrygującą propozycją…

Jak twierdzi Juan Zarate – szef specjalnej jednostki w Departamencie Skarbu USA ds. zwalczania nielegalnego obrotu aktywami finansowymi – w obliczu załamania się systemu ekonomicznego w Stanach Zjednoczonych Rosjanie zaproponowali Chińczykom latem 2008 roku masową wyprzedaż akcji amerykańskich gigantów pożyczkowych Fannie Mae i Freddie Mac. Objęte gwarancjami rządowymi konsorcja kredytowe pokrywały wtedy obciążenia na rynku nieruchomości o wartości ponad 5 bilionów USD, co stanowiło ok. 50 % całości zadłużenia. Rząd w Pekinie posiadał akcje Fannie Mae i Freddie Mac o wolumenie kilkuset miliardów USD. Ich natychmiastowa wyprzedaż na rynkach kapitałowych zmusiłaby USA do zwiększenia zadłużenia budżetu i tym samym – wpłynęła na dalsze osłabienie dolara. Ówczesny sekretarz skarbu Hank Paulson był poinformowany przez amerykańskie służby o rosyjskich planach. Nie na próżno ten były szef Goldmana Sachsa szczycił się dobrymi kontaktami w Chinach. Rząd w Pekinie nie przyjął rosyjskiej propozycji. Nie oznacza to jednak, że w świetle najgorszych od lat stosunków z administracją Trumpa, Chińczycy nie zmienili zdania.

Obawy takie ma między innymi miliarder i szef funduszu hedgingowego Bridgewater Associates Ray Dalio. Uważa on, że Stany Zjednoczone znajdują się na skraju ,,wojny kapitałowej” z Chianami, gdzie jedną z ofiar stanie się dolar. Inwestor potwierdza, że od kilku tygodni na giełdach następuje masowa wyprzedaż USD, co skutkuje najsłabszym kursem amerykańskiej waluty od 2018 roku. W dalszej perspektywie osłabi to zaufanie inwestorów do USA jako globalnego środka płatniczego.

Chiny ograniczą rolę dolara w wymianie handlowej

Najlepsze rezultaty geopolityczne uzyskuje się obecnie przy użyciu instrumentów ekonomicznych. Dobrze wie o tym administracja prezydenta USA, wykorzystując jako formę nacisku w relacjach zagranicznych środki gospodarcze (taryfy, składki do budżetu organizacji międzynarodowych, etc.). Można stwierdzić, że Amerykanie doprowadzili do swobodnej militaryzacji instrumentów ekonomicznych w świecie. W sytuacji szybkiego zwiększania się PKB Chin, władze w Pekinie podążają śladem Waszyngtonu.

28 lipca 2020 roku Bank Chin w swoim raporcie wzywa rząd w Pekinie do retorsji walutowych wobec USA w kontekście nałożenia przez Waszyngton sankcji na podmioty gospodarcze z ChRL w związku z ograniczeniem praw obywatelskich w Hongkongu. Chińscy bankierzy domagają się ograniczenia ekspozycji biznesu na dolara, co zmniejszałoby skuteczność amerykańskiego reżimu sankcyjnego. Argumentują, że rząd w Pekinie powinny dać wybór firmom międzynarodowym czy chcą robić interesy w ChRL czy też w USA.

Należy zakładać, że powyższe rekomendacje Banku Chin zostały wydane po wcześniejszej konsultacji lub bezpośrednio na wniosek władz partyjnych. Tym bardziej, że zostały ogłoszone na krótko przed spotkaniem Biura Politycznego KPCh, które zatwierdziło postulaty ekonomiczne prezydenta Xi Jinpinga. Domaga się on, aby ChRL zmniejszyła uzależnienie rozwoju swojej gospodarki od czynników eksportowych.

Juan wyprze amerykańskiego dolara?

Realizacja powyższego scenariusza nie będzie możliwa w krótkiej perspektywie, gdyż chińska waluta stanowi obecnie tylko 2 % światowych rezerw walutowych. Zmniejszając uzależnienie swojej wymiany handlowej od USD Chińczycy chcą wykorzystać zdominowany przez juana tzw. Cross-Border Interbank Payment System (CIPS) utworzony w 2015 roku. Obecnie większość międzynarodowych transakcji bankowych odbywa się poprzez znajdujący się w Brukseli system SWIFT (Society for Worldwide International Telecommunications). SWIFT odpowiada za wolumen 5-6 bilionów USD/dziennie, a CIPS- 19.4 miliardów USD/dziennie w 2019 roku. Chińska waluta była wykorzystywana w czerwcu 2020 roku tylko w 1.14% międzynarodowych płatności (bez strefy euro). Zasadniczym problemem dla poszerzenia obszaru aktywności CIPS jest częściowe uzależnienie tego systemu od SWIFT-u. W 2016 roku podpisano w tej sprawie memorandum of understanding, gdzie SWIFT umożliwia Chińczykom wykorzystywanie swoich kanałów płatności w juanie.

Zatem istotne ograniczenie przez Chiny światowej wymiany handlowej w USD jest w krótkim czasie niemożliwe. Pekin może zachęcać swoich największych partnerów gospodarczych do regulowania należności w swojej walucie, dając przy tym korzystne warunki zawieranych kontraktów. Jednak w sytuacji braku realnych możliwości osłabienia amerykańskiego dolara poprzez ograniczenie jego roli w transakcjach finansowych, rząd w Pekinie może pokusić się o wykorzystanie innych metod. Masowa wyprzedaż obligacji rządu USA i i innych papierów dłużnych z pewnością zatrzęsłaby pozycją USD na rynkach światowych. W tym przypadku ChRL poniosłyby również znaczne straty finansowe. Zatem od kalkulacji zysków i strat przez władze partyjne Chin w geopolitycznej rozgrywce ze Stanami Zjednoczonymi zależy, czy Pekin przypomni sobie intrygująca propozycję Rosji z 2008 roku…