Syria: Narkotykowy biznes reżimu Assada

Reżim Baszara al-Assada w coraz większym stopniu wykorzystuje handel narkotykami do pozyskiwania środków finansowych pozwalających przetrwać katastrofalną sytuację gospodarczą. W obliczu wojny w klanie Al-Assad i międzynarodowych sankcji przedstawiciele establishmentu rządowego przekształcili alawicki port Latakia w centrum dystrybucji amfetaminy w basenie Morza Śródziemnego. Najważniejszym rynkiem zbytu staje się Europa.

Handel narkotykami – sposób na przeżycie na Bliskim Wschodzie

Kiedy 1 lipca 2020 roku włoskie służby zarekwirowały w porcie Solerno 14 ton captagonu o wartości ponad 1 miliarda EUR podano, że środek został wyprodukowany przez tzw. Państwo Islamskie. Włosi twierdzą, że captogen – nazywany często narkotykiem dżihadystów – miał zostać przerzucony na rynek europejski celem sfinansowania działalności terrorystycznej. Ten związek chemiczny zalicza się do środków psychostymulujących (pobudzających). Podstawową ich grupę stanowią amfetaminy – pochodne fenyloetyloaminy, do których należą m.in. amfetamina, metamfetamina i enetylina, której nazwa handlowa to captagon.

Zarekwirowany transport narkotyku przybył z syryjskiego portu Latakia. Jest mało realne, aby w sercu alawickiego reżimu terroryści z tzw. Państwa Islamskiego, prowadzili produkcję amfetaminy na tak wielką skalę bez wiedzy syryjskich sił bezpieczeństwa. Baszar al-Assad powiela w dziedzinie produkcji narkotyków doświadczenia swojego ojca Hafeza. Kiedy Syria kontrolowała w latach 90-tych Liban, reżim w Damaszku regularnie otrzymywał profity z produkcji opium i haszyszu w Dolinie Bekaa. Proceder ten był wielokrotnie poruszany przez przedstawicieli misji ONZ w Libanie (UNIFIL) w relacjach z rządami państw zachodnich. Jednak – zarówno Francja jak i Włochy – nie chciały zadrażniać stosunków z Hafezem al-Assadem. Wiele wskazuje na to, że również tym razem rząd włoski woli nie obarczać reżimu w Damaszku odpowiedzialnością za produkcję narkotyków.

Syria przejmuje od Libanu produkcję amfetaminy

Produkcja narkotyków w krajach Lewantów zawsze było jednym z ważnych źródeł finansowania działalności politycznej i militarnej poszczególnych frakcji. W ostatnich latach skupiono się jednak na wytwarzaniu związków z rodziny amfetamin, w tym szczególnie łatwo produkowanego captagonu. Uzależnienie od tego środka stanowi poważny problem wśród młodych mężczyzn w bogatych krajach sunnickich Zatoki Perskiej (ZEA, Arabia Saudyjska). Służby tych krajów sukcesywnie przejmują przemycane głównie drogą morską (rzadziej lądową przez Jordanię) pokaźne transporty narkotyków. Padają oskarżenia pod adresem Iranu i Hezbollahu, że prowadzą one celową politykę zalewania państw sunnickich narkotykami.

Faktycznie głównym producentem amfetaminy w Libanie był od wielu lat Hezbollah. Siatką dystrybucji – ulokowaną w Dolinie Bekaa – zarządzał szejk Haszim al-Musawi, którego brat został członkiem parlamentu z ramienia Partii Boga. W ostatnim okresie doszło jednak do licznych sporów dotyczących podziału zysków. W obliczu znacznych strat finansowych jakie poniósł Hezbollah w Syrii oraz upadku libańskiej gospodarki, poszczególni producenci chcieli rozpocząć działalność ,,na własną rękę” poza Libanem. Kolejnym niesprzyjającym czynnikiem były coraz szersze działania – będących pod presją USA i Arabii Saudyjskiej – służb libańskich w kierunku ograniczenia wytwarzania amfetaminy. Stąd znaczna część produkcji captagonu została przerzucona do Syrii.

Rząd syryjski sankcjonował wytwarzanie tego związku od 2006 roku. Przyspieszenie produkcji captagonu nastąpiło od 2014 roku, kiedy poszczególne frakcje walczące w wojnie domowej zaczęły czerpać z tego procederu pokaźne zyski. Obecnie większa część narkotyku powstaje na obszarach kontrolowanych przez reżim Assada. Główne ,,fabryki” znajdują się w okolicach Aleppo, Damaszku, Lataki, Himsu i al-Kusajr. W regionie granicznym z Libanem wytwarzanie narkotyków kontrolowane jest przez bojowników Hezbollahu, w pozostałych miejscach – syryjskie klany beduińskie. Ich powiązania z przedstawicielami służb bezpieczeństwa reżimu Assada gwarantują bezpieczeństwo transportu nie tylko w samej Syrii, lecz również dystrybucję poza jej granicami. Port w Latace stał się głównym miejscem wysyłki amfetaminy do Europy. W 2019 roku Grecja zarekwirowała 33 milionów tabletek captagonu w transporcie z tego syryjskiego miasta. Z kolei w kwietniu tego roku Saudyjczycy przechwycili 44 miliony tabletek amfetaminy w załadunku firmy ,,Milkman” – należącej do kuzyna Baszara al-Assad, Ramiego Makhloufa. W najbliższej perspektywie nie należy oczekiwać, aby transport narkotyków z Syrii został ograniczony. Sprzyjające warunki do jego produkcji i znaczne zyski jakie osiąga z tego reżim Assada pozwalają zakładać, że informacje o przechwyceniu kolejnych transportów captagonu wysłanego z Latakii coraz częściej będą pojawiały się w mediach. Znaczna jego część przedostanie się do Europy z wykorzystaniem kanałów dystrybucji, które posiadają grupy przestępcze z Włoch i państw bałkańskich.