USA: Nowa strategia inflacyjna Rezerwy Federalnej

Zarząd Rezerwy Federalnej USA (Fed) zmienia strategię inflacyjną zakładając, że będzie dążył docelowo do osiągnięcia uśrednionej wartości tego wskaźnika przy utrzymaniu stóp procentowym bliskich zeru nawet przy znacznym wzroście cen. Tym samym należy zakładać, że takie stanowisko Fed istotnie wpłynie na inne banki centralne, aby przyjęły podobne założenia. Może to skutkować osłabieniem USD w dłuższej perspektywie, co poprawia prognozy gospodarcze szczególnie krajów rozwijających się zmniejszając ich ekspozycję na zadłużenie dolarowe.

Szef Rezerwy Federalnej zmienia stanowisko dotyczące inflacji

Prezes Zarządu Rezerwy Federalnej USA Jerome Powell ogłosił 27 sierpnia 2020 roku, że amerykański bank centralny formalnie zmienia założenia polityki inflacyjnej. Kluczowego znaczenia nabiera uśredniony wskaźnik inflacji w dłuższym przedziale czasowym. Dotychczas Fed podnosił stopy procentowe dążąc do utrzymania docelowej wartości wskaźnika inflacji na poziomie 2%. Taka strategia została przyjęta w 2012 roku i miała na celu utrzymanie właściwego poziomu cen przy jednoczesnym stymulowaniu wzrostu PKB. Od tego czasu średnia wartość inflacji wynosiła 1.4% i przekroczyła 2% tylko dwukrotnie. Zatem w świetle zagrożenia utrzymaniem wysokiego współczynnika bezrobocia spowodowanym pandemią COVID-19 Fed zdecydował się na położenie większego akcentu na utrzymanie niższych stóp procentowych (i tym samym dostępności ,,taniego pieniądza”) kosztem sztywnego utrzymania 2% celu inflacyjnego.

Pandemia COVID-19 wymusza zmianę polityki monetarnej

Nowe podejście do inflacji oznacza, że Fed jest przekonany, iż zależność pomiędzy wzrostem PKB, wskaźnikiem bezrobocia i inflacją uległa osłabieniu. Zatem w dobie COVID-19 niskie bezrobocie nie spowoduje większej presji cenowej. Priorytetem amerykańskiego banku centralnego staje się stymulacja nowych miejsc pracy kosztem walki z inflacją. Członkowie Fed uznają, że w obecnych uwarunkowaniach sztywne utrzymanie 2 % celu inflacyjnego nie jest możliwe z uwagi na szybką zmianę relacji podaż/popyt oraz znaczną dynamikę różnicy dochodów poszczególnych grup społecznych.

Kluczowa staje się – w ocenie Rezerwy Federalnej – modyfikacja założenia utrzymania na rynku pracy ,,pełnego zatrudnienia” na ,,maksymalne zatrudnienie”. W takiej sytuacji niweluje się znaczne różnice w dochodach, gdzie na rynku pracy ,,maksymalnego zatrudnienia” istnieje większa presja na wzrost wynagrodzeń najmniej zarabiających. Taka polityka monetarna jednak wzbudza kontrowersje u części amerykańskich ekonomistów, którzy nie wierzą w jej skuteczność. Trudno im zakładać, że większy popyt, któremu towarzyszy wyższa inflacja, spowoduje wzrost zatrudnienia w czasie pandemii.

Jednak zmiana strategii inflacyjnej ma swoje uzasadnienie i jest wyrazem – jak stwierdził Powell – ,,nowej normalności dla amerykańskiej gospodarki”. Dotychczas bowiem Fed miał ograniczone możliwości zapobiegania recesji przy niskich stopach procentowych. W pewnym zakresie podejście amerykańskiego banku centralnego odzwierciedla założenia tzw. Nowoczesnej Teorii Monetarnej, gdzie wzrost wydatków publicznych i większy deficyt są możliwe przy niskiej stopie inflacji i uniknięciu ,,przegrzania się” gospodarki. Zatem uśrednianie wskaźnika inflacji łagodzi obawy, że masowe ,,luzowanie ilościowe” banków centralnych jest czynnikiem proinflacyjnym. Krytycy takiego podejścia argumentują jednak, że w rezultacie spowoduje ono znaczny wzrost inflacji, co jest korzystne dla rządów wielu państw – w tym USA – przy rekordowym zadłużaniu się. Będziemy mieli zatem do czynienia ,, z masową inflacją długu”. Globalne środki pomocowe wynoszą już ponad 20 bilionów USD, co stanowi 20% światowego produktu brutto w 2019 roku.

Jakie są szanse sukcesu nowej strategii inflacyjnej?

Na obecnym etapie trudno oszacować, jakie rezultaty przyniesienie nowa polityka monetarna Fed. Rynek papierów dłużnych praktycznie nie zareagował na zapowiedź Powella dotyczącą inflacji (10-letnie amerykańskie obligacje skarbowe wzrosły tylko o 3 p. bazowe do 0.72%). Nie jest jasne w jaki sposób ma wyglądać proces implementacji nowej strategii. Szef Fed przyznał, że bank centralny nie będzie przywiązywał się do stałej ,,reguły matematycznej” wyznaczającej poziom średniej inflacji. Zostanie natomiast podany ,,szeroki przedział” bliżej nieokreślonych współczynników. Należy oczekiwać, że szczegóły Fed poda podczas swojego kolejnego posiedzenia w połowie września. Wtedy mają zostać przedstawione dwuletnie prognozy dotyczące poziomu inflacji, bezrobocia i PKB.

Międzynarodowe implikacje zmiany polityki inflacyjnej USA

Chociaż nie powinniśmy spodziewać się nowego stanowiska Europejskiego Banku Centralnego w sprawie inflacji do połowy 2021 roku, to część członków jego Rady Zarządzającej podnosi kwestię ,,symetrycznego przedefiniowania” problemu stabilności cen z przyjęciem założenia uśrednionego wskaźnika inflacyjnego. Istotne znaczenie dla dalszej polityki ECB w tej kwestii będzie miał wynik przyszłorocznych wyborów parlamentarnych w Niemczech, gdzie główni rywale CDU i SPD prezentują odmienne założenia europejskiej polityki monetarnej. W przypadku sukcesu socjaldemokratów większy nacisk ECB może zostać postawiony na zapewnienie ,,pełnego zatrudnienia” kosztem poluzowania polityki inflacyjnej. Nowa strategia Fed wpłynie natomiast na gospodarki państw rozwijających się. Słabszy dolar spowoduje redukcję zadłużenia szczególnie w sektorze przedsiębiorstw, które w większości państw zaciągały kredyty w USD (m.in. Turcja, Indonezja, Brazylia)