Rosyjscy najemnicy i gwiazdy Hollywood…

Dla pobieżnego obserwatora konfliktów regionalnych surrealistyczny wydaje się związek pomiędzy rosyjskimi najemnikami, a gwiazdami Hollywood. A jednak…Zaangażowanie Kremla w Libii wskazuje, że wykorzystuje on wszelkie niestandardowe metody, aby osiągnąć swój cel. Tym razem chodzi o wyciągnięcie z więzienia w Trypolisie rosyjskiego ,,aktywistę i socjologa” Maksima Szugaleja. Zatrzymany przez libijskie siły rządowe w 2019 roku podejrzany jest on o przynależność do ,,Wagnerowców” – grupy rosyjskich najemników finansowanych przez ,,kucharza Putina” – Jewgienija Prigożyna.

Rosyjscy najemnicy z zadaniem specjalnym w Libii

Można zadać pytanie: jak rosyjski ,,socjolog” znalazł się w Libii pośrodku wojennej zawieruchy? Gdyby faktycznie Szagalej był socjologiem, to nie miałby w tym kraju obecnie wiele do roboty. Chodzi jednak o działania zabezpieczające interesy Federacji Rosyjskiej w basenie Morza Śródziemnego. Wcześniej pisałem o pomocy udzielanej przez ,,wagnerowców” siłom generała Haftara, na którego stawia w wojnie libijskiej Rosja. Kreml stara się jednak grać na ,,dwa fronty”.

Szagalej przybywa do Libii w marcu 2019 roku jako przedstawiciel Fundacji na Rzecz Ochrony Wartości Narodowych. Głównym zadaniem tej organizacji jest ,,szerzenie rosyjskiej ideologii dobrobytu i ochrona narodowych interesów Federacji Rosyjskiej”. Towarzyszy mu Aleksandr Prokofjew i tłumacz Samira Seifana. Panowie znają się wcześniej z misji ,,monitorujących wybory” w państwach afrykańskich (m.in. na Madaskarze, gdzie miał w 2018 roku oferować pieniądze przychylnym Rosji kandydatom). Ich faktycznym zadaniem jest jednak nawiązanie kontaktu z synem Muammara Kadafiego – Saifem al-Islamem. Do spotkania dochodzi w mieście Zintan. Kilka tygodni później Prokofjew szczęśliwie wyjeżdża do Moskwy na urlop, a pozostała dwójka Rosjan zostaje aresztowana i posądzona o szpiegostwo. Zarekwirowano ich komputery oraz oskarżono o ingerencję w libijski proces wyborczy i próbę ,,zamachu stanu” poprzez przywrócenie do władzy Saifa Kadafiego. Zarzuty wydają się dość absurdalne, gdyż pozycja ukrywającego się syna byłego libijskiego dyktatora jest marginalna. Kiedy okazało się jednak, że zatrzymani Rosjanie nie zostają zwolnieni, rosyjska machina propagandowa poszła w ruch. Dostało się Turkom – sojusznikom rządu w Trypolisie – którzy mieliby przetransportować zatrzymanych do Turcji na przesłuchanie. Następnie nakręcono film ,,Szugalej” przedstawiając rosyjską wersję wydarzeń. Motto brzmi: ,,Rosjanie nie dadzą się złamać”. W dalszym etapie sięgnięto jednak na wyższą półkę produkcji filmowej – gwiazdy Hollywood.

Charlie Sheen, Dolph Lundgreen i rosyjska ,,walka o wolność”…

Trudno jednoznacznie określić, co motywuje otoczenie Putina do tak silnego zaangażowania się po stronie Maksima Szugaleja. Z użytych dotychczas środków możemy wnioskować, że Rosjanin jest zbyt cenny dla Kremla, aby go stracić. Po prostu wie zbyt wiele…Kampania na rzecz wyciągnięcia rosyjskiego ,,socjologa” z libijskiego więzienia kierowana jest przez szefa Fundacji na Rzecz Ochrony Wartości Narodowych Aleksandra Malkiewicza. Nadzorował on realizację dwóch filmów o ,,socjologu” wyprodukowanych przez spółkę Aurum LLC. Z jego inicjatywy zamieszczono również reklamę w dzienniku Washington Post dotyczącą Szugaleja.

Postanowiono jednak iść dalej. Zgłoszono Szugaleja do parlamentu lokalnego Republiki Komi w wyborach we wrześniu 2020 roku. Za jego wyborem stał Jewgienij Progożin. Ten bliski współpracownik Putina finansował kampanię w nadziei, że zatrzymany Szugalej otrzyma immunitet i tym samym – sprawa nabierze charakteru dyplomatycznego. Z ,,kucharzem Putina” również powiązana jest firma Aurum LLC, realizująca filmy o ,,socjologu”.

Trudno znaleźć jednak wytłumaczenie dla gwiazd Hollywood uczestniczących w rosyjskiej kampanii ,,oswobodzenia” Szugaleja. 10 września na YouTubie pojawił się film, w którym Sheen, Lundgren i Vinnie Jones angażują się w to przedsięwzięcie. Charlie Sheen stojący w kuchni zwraca się do kamery mówiąc: ,,wolność jest twoją przyszłością, niedaleko na horyzoncie”. Z komentarzy pojawiających się w Stanach Zjednoczonych można wnioskować, że trójka aktorów została ,,nieświadomie” zachęcona do udziału w rosyjskiej kampanii propagandowej dotyczącej Szugaleja. Nagrali oni filmy wspierające zatrzymanego w Libii Rosjanina dla płatnej platformy ,,Cameo”. Za zręczną manipulacją ma stać ponownie Aleksandr Malkiewicz. Chociaż kilka dni później film z gwiazdami Hollywood został usunięty z YouTuba, to ciągle można znaleźć go na rosyjskiej platformie Vkontakte. Tym samym Rosjanie mają kolejne narzędzie w walce propagandowej o oswobodzenie Maksima Szugaleja. Z pewnością nie będzie to ich ostatni krok…

Inne wpisy na temat najemników: