QAnon – generator teorii spiskowych

Kiedy ponad rok temu zastanawiałem się na tym blogu: dlaczego politycy wierzą w spiski – skupiłem się na partykularnym wykorzystaniu teorii spiskowych przez establishment władzy do celów politycznych. Wsłuchując się w ubiegłym tygodniu w dyskusję panelistów w ramach Athens Democracy Forum można dojść do wniosku, że fake news rozpowszechniane w mediach społecznościowych są jednak czymś więcej – elementem wojny informacyjnej prowadzonej nie tylko pomiędzy poszczególnymi państwami. W obliczu pandemii COVID-19 zjawisko to obejmuje bowiem coraz szersze sfery społeczne, gdzie przybrało dość ciekawą nazwę QAnon…Jego wymiar stał się na tyle szkodliwy, że w ubiegłym tygodniu Facebook zablokował wszystkie konta związane z tym ,,ruchem Q”. O co zatem chodzi i czy ludzie faktycznie kreują kolejne spiski, które – podobnie jak głupota ludzka – wydają się nie mieć granic?

QAnon – jak to wszystko się zaczęło?

Można powiedzieć, że początek był całkiem banalny…W październiku 2017 roku ukazał się wpis na 4chan – toksycznej witrynie internetowej – z anonimowego konta ,,Q Clearance Patriot”. Jego właściciel, który potem znany jest jako ,,Q” – uchodził za wysokiego rangą oficera wywiadu mającego dostęp do tajnych informacji na temat wojny Trumpa z ,,globalną intrygą”. ,,Q” przewidywał, że wkrótce nadejdzie kulminacja tych działań czyli ,,burza” (,,The Storm”). Prezydent USA odkryje i ukarze wówczas głównych ,,spiskowców” i przywróci ,,potęgę Ameryki”.

Obserwując rozwój wydarzeń w USA, nie przywiązywałem początkowo do tego większego znaczenia uważając pojawiające się spiski jako naturalną kolej rzeczy – zjawisko towarzyszące ludzkości od wieków. Po wybuchu epidemii COVID-19 teorie spiskowe – generowane w ramach QAnon stały się jednak – podobnie jak fala koronawirusa – kulą śnieżną trudną do zatrzymania.

Skąd zatem wzięła się ,,burza”, którą posługuje się ,,Q”? W październiku 2017 roku prezydent Trump podczas photo op w Białym Domu przy okazji kolacji wydanej na część generałów i ich żon, zwrócił się do obecnych tam reporterów: ,,wiecie, co to wszystko zwiastuje? Być może jest to cisza przed burzą”. Dziennikarze nie zdołali się jednak dowiedzieć o jaką ,,burzę” dokładnie chodzi. Niemniej członkowie QAnon twierdzą, że Donald Trump wysyła w ten sposób ,,zakodowane informacje”, gdzie i kiedy – przy udziale amerykańskiej armii – zamierza obalić ,,globalny spisek”.

Jak działa ,,Q” ?

Dotychczas nie udało się ustalić kim jest tajemniczy ,,Q”. Część obserwatorów tego problemu twierdzi, że jest to pojedynczy internetowy troll, inni – szersza grupa osób. Za drugą wersją przemawia zmiana platformy, jaką wykorzystuje ,,Q”. Początkowo pojawiał się na 4chan, następnie – 8chan, a obecnie funkcjonuje na 8kun. Każde z tych miejsc używa systemu identyfikacji zwanego ,,tripcode”, który pozwala potwierdzić, że wpisy pochodzą z tego samego źródła. Wpisy są – przez sympatyków QAnon – nazywane ,,wrzutkami” (Qdrops), które można zbierać przy pomocy aplikacji. Następnie zwolennicy teorii spiskowych wymieniają się dropsami w ramach grup tematycznych na Facebooku i w innych mediach społecznościowych (Twitter, Discord, etc.).

Charakterystyczną cechą aktywności ,,Q” jest kodowanie nazwisk (np. Trump-POTUS, Obama-HUSSEIN, Hillary Clinton-HRC) oraz znaczna liczba ,,przepowiedni” , które mają wydarzyć się w określonym czasie i miejscu. ,,Q” przez wiele lat rysuje scenariusze ,,burzy”, podczas której masowe aresztowania ,,spiskowców” nastąpią w konkretnych terminach. W swoich prognozach politycznych ,,Q” wyjawia skłonności prawicowe, przewidując ilu kandydatów Partii Republikańskich dostanie się do Kongresu USA. Żadna z tych ,,przepowiedni” nie okazała się prawdziwa, co jednak nie zniechęca zwolenników ,,Q”. Stosując odpowiednią narrację ignorują oni fakty i sprzeczności, generując kolejne teorie spiskowe.

Ilu ludzi i kto wierzy w QAnon?

Najbardziej popularne grupy followersów QAnon na Facebooku liczą ponad 100 tysięcy osób. Kiedy przeprowadzono wewnętrzny audyt sympatyków tych teorii spiskowych okazało się, że istnieją tysiące takich grup z milionami interakcji pomiędzy nimi. Pandemia COVID-19 spowodowała ponad sześciokrotny przyrost ,,spiskowej społeczności”.

Chociaż najczęściej QAnon jest kojarzona ze środowiskami prawicowymi (USA) lub nazistowskimi (Niemcy), to w większości przypadków jest to społeczność, która szuka odpowiedzi na kluczowe pytania we współczesnym świecie (zmiany klimatyczne, źródła COVID-19, dysproporcje społeczne, etc.). Uproszczeniem byłoby stwierdzenie, że zwolennicy ,,Q” to wyłącznie konspiratorzy. Znaczna część z nich to osoby wymagające uproszczonych rozwiązań w rzeczywistości medialnej, w której każdy z nas poddany jest solidnej dawce dezinformacji. Dominuje u nich ,,syndrom wyparcia”, kiedy nie przyjmują do wiadomości naukowych faktów. Nie pasują one bowiem do wykreowanego przez zwolenników ,,Q” świata, gdzie nie wszyscy grają fair, a zwycięzcy posługują się spiskami…

Dlaczego QAnon jest groźne?

Kreowane teorii spiskowych pociąga za sobą ,,ofiary”. W przypadku zwolenników QAnon nie tylko stosują oni agresywny hejt wobec osób publicznych, lecz ich ofiarą najczęściej staje się ,,niewygodna prawda” dotycząca kluczowych problemów życia społecznego. Fałszywe informacje dotyczące COVID-19 (np. rozpowszechniany film ,,Plandemic”), organizacji handlujących dziećmi czy też groźby skierowane pod adresem opozycyjnych działaczy politycznych spowodowały, że FBI zaklasyfikowało QAnon jako wewnętrzne zagrożenie terrorystyczne.

Z drugiej strony większość sympatyków QAnon ,,wchodzi” w tę społeczność stopniowo. Początkowo czytają oni ,,informacje” podawane w tym kręgu z samej ciekawości. W dalszym etapie jednak wsiąkają poprzez komunikatory w kreowane teorie spiskowe, ulegając syndromowi ,,grupowego myślenia”. Ciężko jest wyłamać się z grupy, szczególnie wtedy, kiedy jej podłożem jest paranoidalna teoria spiskowa. Nawet tak absurdalna, jak poniżej…

Jak prezydent Trump ,,wyzwala” Niemcy

Niemcy są drugim – po Stanach Zjednoczonych – państwem pod względem sympatyków teorii ,,QAnon”. Według danych Aspen Institute Germany, ponad 200 tysięcy Niemców posiada na mediach społecznościowych konta kojarzone z ,,Q”. Nic więc dziwnego, że w tak licznej grupie – głównie zwolenników skrajnej prawicy – mogą powstawać następujące teorie spiskowe…

Kiedy wiosną bieżącego roku NATO postanowiło – ze względu na pandemię COVID-19 – ograniczyć zasięg planowanych ćwiczeń wojskowych ,,Defender-Europe 2020” wzbudziło to ,,uzasadnione” podejrzenia sympatyków ,,Q”. Jeden z prawicowych ruchów znany jako Reichsbürger, uaktywnił się na forach związanych z ,,QAnon” twierdząc, że kanclerz Angela Merkel wykorzystuje ,,fikcyjną pandemię”, aby storpedować tajny plan ,,wyzwolenia Niemiec”. Chodziło o ,,wyzwoleńcze siły Trumpa”, które miałyby oswobodzić Niemców z ,,liberalnych szponów” rządu w Berlinie. Reichsbürger – mające prawie 20 tysięcy członków jest przekonane, że obecne Niemcy nie są suwerennym państwem, tylko ,,korporacją” stworzoną przez liberałów zachodnich po II wojnie światowej.

W kontekście wysokiego poparcia społecznego dla rządu Angeli Merkel skrajnie prawicowe ugrupowania próbują wykorzystać ,,QAnton” do celów politycznych, starając się dyskredytować obecne elity władzy. Mają one reprezentować bliżej niezdefiniowane ,,głębokie państwo” (deep state) realizujące ,,własne interesy”. Tym samym zwolennicy ,,Q” otrzymują gotową teorię spiskową, gdzie istnieje ,,drugie państwo”, w którym podejmuje się realne decyzje, a ,,zwykli obywatele” nie mają wiele do powiedzenia…

Inne wpisy w tym temacie:

7 komentarzy

  1. Spiskowcy są wśród nas. Wystarczy rozejrzeć się dookoła:) Na serio – niezła ,,jazda” z tymi ćwiczeniami NATO. Trzeba mieć wyobraźnie, aby łączyć to ze spiskiem

  2. W Stanach faktycznie robi się nieciekawie. Ekstremiści szykowali zamach na gubernator Michigan. Nie słyszałem jednak, aby mieli powiązania z Qanon

  3. Ja bym raczej wskazywał na Niemcy jako główny problem z Qanon. W końcu bliżej nas. Mnóstwo skrajnej prawicy korzysta z tego forum. Ostatnio widziałem flagi Q na demonstracjach w Berlinie

  4. @Santone
    Mieszkam w Londynie kilka lat i faktycznie sporo jest różnego rodzaju demonstracji w okolicach Oxford st. Jednak zwolennicy Qanona nie są zbyt widoczni. Chyba chowają się w tłumie innych ,,myślących inaczej”

  5. @ZULU Niemcy dadzą sobie radę z ekstremistami. Są dość efektywni i decyzyjni. Gorzej może być w Anglii oraz Stanach. Tam zawsze przywiązywali większego znaczenia do praw jednostki. Ma to swoje zalety, ale też wady..

Comments are closed.