Dlaczego nie pamiętamy tego, co wiemy?

Sztuką pozostaje sprawne sięganie do zasobów naszej pamięci, gdzie znajdują się znaczne pokłady wiedzy zgromadzonej w ciągu całego życia. Jest tego sporo…Okazuje się jednak, że każdy z nas ma ogromne problemy z optymalnym wykorzystaniem własnego potencjału intelektualnego. Ułomność ta odgrywa istotną rolę w życiu analityka. Różnice w efektywności pracy analitycznej są wynikiem organizacji danych i doświadczenia analityka w używaniu pamięci ,,głębokiej”.

Rodzaje pamięci

To, co powszechnie nazywamy ,,pamięcią” nie jest zjawiskiem jednolitym i prostym. Tworzy ją bowiem skomplikowany system wielu składowych i procesów. Generalnie można wyróżnić trzy podstawowe komponenty pamięci: ,,krótka” (STM), ,,długa” (LTM) oraz zasób informacji sensorycznych (SIS).

Z perspektywy analityka najmniejsze znaczenie ma SIS. Zasób tych danych pochodzi od naszych receptorów, które zapisują w ułamkach sekund odebrane doznania. Można to najłatwiej sprawdzić podczas zamykania i otwierania oczu, kiedy obrazy pojawiają się przez chwilę i następnie znikają. Działanie SIS wyjaśnia, dlaczego klatki filmu wyświetlane kilkanaście razy na sekundę tworzą ciągły obraz. Średni czas trwania takich doznań wynosi ¼ sekundy.

Inaczej wygląda sprawa z pamięcią ,,krótką”. Informacje przechodzą z SIS do STM, gdzie zostają akumulowane przez kilka sekund lub minut. Problem polega jednak na tym, że o ile SIS zapisuje kompletne obrazy, to przekazuje do pamięci ,,krótkiej” tylko ich interpretację. Przykładowo: jeżeli ktoś wymówi zdanie, to SIS odczytuje dźwięk, a znaczenie poszczególnych słów zapisywane jest w STM. Pamięć ,,krótka” zachowuje zatem informację tymczasowo do momentu jej dalszego przetworzenia. Proces ten zależy od wagi informacji oraz jej znaczenia. Jeśli – na przykład – zapomnimy nazwisko przedstawionej nam przed chwilą osoby to dlatego, że nie zostało ono przetransferowane z pamięci ,,krótkiej” do ,,długiej”. STM charakteryzuje się dość ograniczoną pojemnością. Gdy wymienimy 10-20 nazwisk i poprosimy osobę o ich powtórzenie, to zapamięta pięć-sześć z nich. Jeśli skoncentruje się na pierwszych usłyszanych nazwiskach, to z głowy wylecą ostatnie. Ludzie zatem podejmują decyzję, na której części słyszanych informacji skupić pamięć ,,krótką”. Kluczowe w kontekście pracy analityka jest to, aby obszarem naszej koncentracji była część najważniejsza. Można – poprzez proces powtórzenia – przedłużyć akumulację informacji w STM. Jednak w takiej sytuacji pamięć ,,krótka” zostaje zablokowana i nie przyjmuje kolejnych danych z otoczenia. Stąd tak ważne jest sprawne przetwarzanie kluczowych informacji w STM i uwalnianie miejsca w tej części naszej pamięci (np. poprzez zapisywanie).

Kluczowa z perspektywy pracy analitycznej jest pamięć ,,długa”. Część danych w STM zostaje przekazana do LTM. Problem polega jednak na tym, że o ile dane znajdujące się w pamięci ,,krótkiej” możemy łatwo sobie przypomnieć, o tyle sięgnięcie po nasz zasób informacji w LTM nie jest takie proste. Wynika to z mniejszej liczby stymulatorów naszych sensorów znajdujących się odpowiednio w poszczególnych komponentach pamięci. Stąd pewne dane umieszczone w LTM nigdy nie zostaną przez nas ,,wyciągnięte”. Najwyżej możemy opisać interpretację tego, co nam się wydaje, że znajduje się w pamięci ,,długiej”. W praktyce nie ma ograniczenia pojemności LTM. Istnieją natomiast zasadnicze problemy w możliwościach wykorzystania zasobów pamięci ,,długiej”.

Jak pamięć jest ,,zorganizowana”?

Na potrzeby tego wpisu nie będę wchodził w szczegóły stricte naukowe tym bardziej, że w dziedzinie funkcjonowania ludzkiej pamięci wiedza jest wciąż dość ograniczona i pozostawiająca wiele pytań otwartych. W kontekście pracy analitycznej wyobraźmy sobie, że pamięć jest niczym masywna i solidnie utkana pajęczyna. Wpadają w nią nasze myśli, które są ze sobą połączone. Zatem jedna prowadzi do drugiej. Stąd możliwe jest rozpoczęcie naszej ,,wędrówki” myślami wychodząc z jednego miejsca do innego, gdzie ukryta jest konkretna informacja. Dlatego też ludzkie możliwości wyciągnięcia informacji z pamięci zależą od liczby miejsc w ,,pajęczynie”, gdzie ona jest zlokalizowana oraz siły i liczby połączeń. Im częściej ,,chodzimy po nitkach pajęczyny”, tym bardziej ,,ubita” i solidna staje się uczęszczana ścieżka pamięci. Zatem łatwiej z niej uzyskać dane. Stąd, gdy wielokrotnie na przestrzeni czasu myślimy o pewnej sprawie, umieszczamy ją w znanym kontekście (tzn. ,,pajęczych niciach”), którą następnie można łatwiej sobie przypomnieć. Dlatego też niektórzy z nas zapamiętują szczegóły poprzez skojarzenia. Potwierdza to wcześniej przyjęte założenie, że pamięć jest strukturą – systemem wielu składowych i procesów. Umiejętność łatwego przypominania sobie szczegółów poprzez skojarzenia znacznie ułatwia pracę analityczną, gdzie możemy wykorzystywać w prognozowaniu nie tylko wyciągnięte z LTM dane, lecz również układać cały obraz niczym puzzle.

,,Wkładanie” informacji do pamięci ,,długiej”

Niektórzy zakładają, że coś dobrze zapamiętamy, jeśli będziemy to wielokrotnie powtarzać w ,,krótkiej” pamięci. Jednak ciągłe przypominanie danej kwestii nie gwarantuje jej trwałego utrwalenia. Kluczowe w przekazaniu informacji z STM do LTM jest znalezienie jej związku z właściwym kontekstem, który znajduje się już w pamięci ,,długiej”. Z kolei to zależy od zakresu, w którym nowa informacja może wpisać się do istniejącego już schematu. Przykładowo – jeśli weźmiemy artykuły z koszyka zakupów i zaczniemy je powtarzać w pamięci ,,krótkiej” to większość szybko zostanie zapomniana, gdyż nie przypiszemy ich wszystkich do kontekstu w pamięci ,,długiej”. Łatwiej będzie zapamiętać, gdy wybierzemy tylko artykuły spożywane na kolację. Obraz tego posiłku możemy bowiem łatwo odtworzyć.

Pamięć analityczna

Sprawna pamięć analityczna jest nieodzownym atrybutem pracy dobrego analityka. Daje ona bowiem bieżący wkład do rozpatrywanych problemów nadając im właściwy kontekst (zgodnie z mottem tego blogu: WAŻNY JEST KONTEKST!) poprzez dołączenie tła historycznego oraz znanych już faktów. Stąd wiedza, którą posiadł wcześniej analityk zakodowana w pamięci ,,długiej”, oraz jego doświadczenie determinują powstanie opisu konkretnego problemu poprzez stawianie hipotez. Proces ten nie polega tylko na prostym przypominaniu sobie danych. Jest on bardziej zdolnością analityka do tworzenia schematów rozwiązań, które łączą poszczególne fakty prowadząc w ostatecznym rezultacie do szerszych koncepcji. W tym momencie dochodzimy do kluczowego momentu w pracy analitycznej – znaczenia tak zwanej ,,pamięci roboczej”.

,,Pamięć robocza”

,,Pamięć robocza” to zespół procesów, które pozwalają nam na przechowywanie i przetwarzanie tymczasowej informacji. Tak generalnie definiuje się ten problem w psychologii. W pracy analitycznej podchodzimy do tego zagadnienia w sposób bardziej praktyczny. Zatem ,,pamięć robocza” to zbiór informacji, którą posiada ,,przed oczami” analityk w czasie rozpatrywania problemu. Jest ona w danym momencie zmienna i ograniczona w zależności od nadania priorytetu pewnym danym. Wyobraźmy sobie stawianie prognozy dalszego rozwoju wydarzeń. W każdej chwili przewijają się przez naszą ,,pamięć roboczą” różne informacje i argumenty wzmacniające lub osłabiające zmienne hipotezy. Proces ten po pewnym czasie zmęczy intelektualnie analityka i doprowadzi do jego ,,przegrzania”. Stąd – celem ,,ulżenia pamięci roboczej” – warto znaczną część danych dotyczących konkretnego zagadnienia ,,wyciągać na papier”. Tym samym ograniczamy podstawowy mankament każdego rodzaju pamięci – problem z odtworzeniem faktów – oraz posuwamy się do przodu w naszej pracy tworząc kolejne elementy modelu informacji analitycznej.

Ważnym czynnikiem w tym procesie jest kategoryzacja zagadnień. Pamięć ,,szufladkuje” poszczególne dane w konkretnych kategoriach. Jeżeli nie podłączymy informacji pod kategorię to będziemy mieli problem z jej późniejszym odtworzeniem. Czynniki mające wpływ na kategoryzację informacji w pamięci to:

  • kolejność zajścia zdarzeń – najszybciej umieszczane są dane dotyczące nowych wydarzeń (problem percepcji poruszony w poprzednim wpisie);
  • ilość uwagi przywiązywana do danego zagadnienia;
  • wiarygodność informacji;
  • znaczenie nadawane informacji w momencie kategoryzacji.

Istotną wadą ,,pamięci roboczej” jest to, że nie pracuje ona wstecz. Analitycy często otrzymują nowe dane w konkretnym problemie, co powinno zmusić ich do ponownej oceny całego zagadnienia. Optymalnie najnowsze informacje powinny znajdować się ,,na wierzchu” pamięci roboczej. Jednak nie działa to w ten sposób. Pamięć rzadko ponownie ,,przegląda” i ocenia nowe dane postrzegając je jako mało istotne. Tym samym często odrzuca nadchodzące fakty, gdyż analityk wyrobił sobie już opinię na dany temat.

Pamięć – broń obosieczna dla analityka

Łatwo wywnioskować z powyższej argumentacji, że ludzka pamięć może być zarówno ważnym atrybutem, jak również utrudnieniem w pracy analityka. W mojej ponad 20-letniej karierze analitycznej wielokrotnie miałem przekonanie, że mój umysł jest już tak ukształtowany, a ,,pamięć długa” – tak trwała, że niewiele da się zmienić. Uważałem, że zdobyta wiedza i doświadczenie pozwala na stawianie celnych hipotez w ramach prognozy rozwoju sytuacji. Nic bardziej mylnego…Założenie takie byłoby prawdziwe, gdyby świat stał w miejscu i uwarunkowania w dziedzinach, w których stawiane są prognozy nie ulegałyby zmianie. Stąd czasami problem z pamięcią jest dość surrealistyczny. W pewnych sytuacjach lepiej coś ,,odpamiętać” czyli zapomnieć, aby zwolnić miejsce na nowe informacje, które będą trafniej wpływać na naszą percepcję. Ułomność ludzka często jednak determinuje nasze zachowanie. Dotyczy to szczególnie sytuacji, kiedy w przeszłości trafnie przewidzieliśmy rozwój dalszych wydarzeń. Chcielibyśmy powtórzyć sukces. Problem polega jednak na tym, że okoliczności są już inne…