Szanse rozwiązania konfliktu libijskiego

Podpisane 23 października 2020 roku porozumienie o zawieszeniu działań militarnych pomiędzy stronami konfliktu libijskiego zwiększa szansę deeskalacji napięć. Jednak trwałe rozwiązanie sporu wymagałoby nie tylko kompromisu walczących ze sobą frakcji libijskich, lecz również ograniczenia geopolitycznych aspiracji ,,graczy zewnętrznych”.

Zawieszenie broni – kolejna odsłona konfliktu libijskiego?

Fiaskiem zakończyła się tegoroczna ofensywa Libijskiej Armii Narodowej generała Chalify Haftara (wspieranego przez Rosję, ZEA, Francję, Egipt) przeciwko siłom Rządu Jedności Narodowej, któremu poparcia udziela Turcja i Katar. Nie udało się zdobyć Trypolisu. Dlatego też generał Haftar został zmuszony (główny nacisk miał osobiście wywrzeć na niego prezydent Egiptu Abdel as-Sisi) do podjęcia negocjacji o zawieszeniu broni. Rozmowy prowadzono w ramach Wspólnej Komisji Wojskowej 5+5, utworzonej w rezultacie zorganizowanej przez kanclerz Niemiec Angelę Merkel w styczniu bieżącego roku Berlińskiej Konferencji na temat Libii. W skład Komisji wchodzi po pięciu przedstawicieli wojskowych z Libijskiej Armii Narodowej oraz sił Rządu Jedności Narodowej. W ramach porozumienia ustalono:

– zawieszenie działań zbrojnych z dniem 23 października 2020 roku z wyjątkiem akcji podejmowanych przeciwko uznanym przez ONZ organizacjom terrorystycznym;

– w ciągu trzech miesięcy strony konfliktu mają wycofać się z ,,linii konfrontacji”;

– w tym samym okresie terytorium Libii powinni opuścić najemnicy zagraniczni;

– wszystkie operacje szkoleniowe z udziałem zagranicznych doradców wojskowych mają być zawieszone;

– Wspólna Komisja Wojskowa 5+5 utworzy ,,ograniczone siły militarne” celem implementacji porozumienia.

Zawieszenie broni jest odzwierciedleniem statycznej sytuacji na froncie walk, która zmieniła się nieznacznie od czerwca 2020 roku. Strony konfliktu dokonywały wymiany ognia wzdłuż linii łączącej Sirte z Dżufrą (mapa poniżej. Obszar fioletowy – siły rządu w Trypolisie, brązowy – wojska generała Haftara, zielony – milicje plemienne Tubu).

Istotne znaczenie miała również pogarszająca się sytuacja ekonomiczna wojsk generała Haftara oraz rządu w Trypolisie. Zarówno Rosja, jak i Turcja sygnalizowały ograniczenie pomocy finansowej. Znaczna nieufność w przestrzeganiu dotychczasowych porozumień powoduje, że strony konfliktu nie będą chciały dokonać demobilizacji swoich oddziałów znajdujących się na ufortyfikowanych od maja pozycjach wzdłuż linii Sirte-Dżufra. Jest mało realne, aby Rosjanie wycofali z Libii swoich najemników rozmieszczonych w ramach tzw. grupy Wagnera. Z kolei minister obrony Libii Salah al-Namrusz stwierdził, że porozumienie nie wpłynie na dotychczasową współpracę wojskową rządu w Trypolisie z Turcją.

Szanse postępu w negocjacjach

Po podpisaniu porozumienia 23 października strony konfliktu powinny rozpocząć rozmowy na temat innych aspektów procesu pokojowego, w tym kwestii gospodarczych i politycznych. W tych dziedzinach można spodziewać się zasadniczych różnic dotyczących podziału zysków z eksploatacji surowców energetycznych, jak również wypracowania systemu włączenia milicji libijskich popierających generała Haftara do oficjalnych rządowych struktur bezpieczeństwa.

9 listopada mają rozpocząć się w Tunisie rozmowy tzw. Libijskiego Forum Dialogu Politycznego. W wyniku negocjacji można oczekiwać powołania nowego rządu w Trypolisie, łącznie z nominacją kandydata na premiera. Obecny szef rządu Fajez Serradż deklarował gotowość podania się do dymisji w przypadku wyłonienia nowego gabinetu. Libijskie Forum Dialogu Politycznego będzie musiało znaleźć kompromisowe rozwiązanie balansując nie tylko pomiędzy interesami frakcji wewnętrznych, lecz również satysfakcjonujące głównych ,,graczy zagranicznych”. Dotyczy to szczególnie Francji, ZEA i Turcji, posiadających pryncypialne stanowisko w sprawie udziału przedstawicieli Bractwa Muzułmańskiego w przyszłym rządzie w Trypolisie (jak ma to miejsce obecnie). Emiratczycy nie zgodzą się na akceptację przez generała Haftara udziału islamistów w strukturach rządowych, grożąc wycofaniem wsparcia finansowego i wojskowego.

Ponadto należy oczekiwać wzrostu napięć frakcyjnych w samym Rządzie Jedności Narodowej, co osłabi jego pozycję negocjacyjną w rozmowach z generałem Haftarem. W ciągu ostatnich dwóch lat głównym czynnikiem scalającym poszczególne frakcje w Rządzie Jedności Narodowej była opozycja wobec generała Haftara. Pragmatycy skupieni wokół wicepremiera Ahmeda Matika odpowiedzialnego za sprawy energetyczne byli bardziej skłonni na kompromis. Sprzeciwiali się temu radykałowie wspierani przez Turcję.

Z kolei generał Haftar będzie dążył do przedłużenia negocjacji celem wzmocnienia swojej pozycji międzynarodowej oraz załagodzenia sporów wewnątrz grup rebeliantów afiliowanych przy Libijskiej Armii Narodowej. Jego wrześniową zgodę na eksport ropy należy odczytywać jako ustępstwo wobec frakcji kontrolujących sektor naftowy ze wschodniej Libii. Jednak w przypadku impasu w rozmowach pokojowych generał Haftar jest w stanie zmienić swoje stanowisko opowiadając się za wznowieniem działań militarnych. Czynnikami, które mogą go do tego skłonić są:

– brak możliwości stworzenia mechanizmu podziału dochodów ze sprzedaży surowców energetycznych i nominacja nowego gubernatora banku centralnego, które nie jest powiązany z frakcjami ze wschodniej Libii;

– wyznaczenie tureckich stronników na stanowiska w resorcie obrony lub przedstawicieli Bractwa Muzułmańskiego na kluczowe pozycje w rządzie, co spotkałoby się ze zdecydowaną reakcją państw wspierających generała Haftara (Egipt, ZEA) i tym samym zmusiło go do zawieszenia negocjacji;

– kontynuacja poparcia militarnego Turcji dla sił Rządu Jedności Narodowej.

W kontekście wcześniejszego zrywania rozmów pokojowych przez generała Haftara i słabszej niż w przeszłości pozycji negocjacyjnej sam nie będzie on skłonny do wstrzymania dialogu wewnątrzlibijskiego. Skłonić go do tego mogą jednak naciski zewnętrzne, dla których czynniki geopolityczne będą stawać się niekorzystne (np. dominacja postulatów tureckich w negocjacjach).

Więcej na temat Libii: