Rosja: Cięcia w budżecie obronnym

Druga fala pandemii COVID-19 oraz niskie ceny surowców energetycznych powodują, że rząd w Moskwie rozważa cięcia w budżecie obronnym Rosji. Chociaż Kreml nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji, to stosowana przez Władimira Putina strategia utrzymania dyscypliny finansowej w obliczu pandemii pozwala przypuszczać, że zmniejszenie w 2021 roku wydatków w sektorze bezpieczeństwa jest nieuniknione.

Spór o cięcia w budżecie obronnym

Ministerstwo Finansów Rosji zaproponowało zmniejszenie wydatków obronnych w budżecie federalnym, co ma skutkować cięciami kadrowymi o 10% we wszystkich rodzajach sił zbrojnych oraz wydłużeniem czasu służby przed uzyskaniem praw emerytalnych. Spotkało się to ze sprzeciwem ze strony resortu obrony, którego szef Siergiej Szojgu ostrzegł, że takie ograniczenia finansowe są sprzeczne z planem rozwoju armii. Chociaż Władimir Putin nie zajął jeszcze stanowiska w tej kwestii, to biorąc pod uwagę jego wcześniejsze decyzje, najprawdopodobniej poprze on pewne cięcia wydatków obronnych. Tym bardziej, że budżecie na 2021 rok planuje się wydatkowanie 9% PKB na złagodzenie skutków pandemii poprzez wzrost transferów socjalnych oraz implementację ,,priorytetów projektów narodowych”.

Prezydentura Putina i wydatki na obronę

Na poniższych wykresach można porównać wydatki w sektorze obronnym Rosji od rozpoczęcia pierwszej kadencji prezydenckiej przez Władimira Putina (krzywa zielona – wydatki w bilionach rubli, żółta – procent PKB, niebieska – procent wydatków rządowych).

Przez większy okres sprawowania władzy rosyjskiemu prezydentowi sprzyjało szczęście, gdyż wzrost budżetu obronnego zbiegł się z wysokimi cenami surowców energetycznych, co pozwoliło utrzymać równowagę finansów państwa. Dlatego też wzrost wydatków obronnych zatrzymał się dopiero w 2017 roku po osiągnięciu rok wcześniej maksimum w wysokości 4.6 biliona rubli (ok. 60 miliardów USD). Od tego czasu wydatki obronne wynoszą ok. 4% PKB.

Długofalowe plany ograniczenia budżetu obronnego

Ograniczenie środków na obronę nie jest związane tylko z kryzysem gospodarczym spowodowanym COVID-19. Część deputowanych Dumy Państwowej domaga się zmniejszenia do 2030 roku wydatków w tym zakresie do poziomu 2.5% PKB.. Niemniej spotyka się to ze sprzeciwem ,,tradycyjnych krytyków” wysokiego budżetu sektora bezpieczeństwa. Jeden z ,, dyżurnych liberałów kremlowskich” i szef Izby Obrachunkowej Aleksiej Kudrin stwierdził, że tak znaczna redukcja zagroziłaby stabilności państwa. Takie stanowisko należy odczytywać jako sygnał od samego Putina, który nie wyrazi zgody na propozycje deputowanych. Jednak podnoszenie kwestii długofalowego zmniejszenia wydatków obronnych w rosyjskim parlamencie wywrze z pewnością nacisk na establishment wojskowy. Jest mało realne, aby zgodził się on na znaczną redukcję stanu osobowego poszczególnych rodzajów sił zbrojnych czy też uposażeń emerytalnych. Stąd należy oczekiwać, iż – w rezultacie cięć finansowych – ucierpią programy modernizacyjne i implementacja nowych technologii, co wpłynie negatywne na operacyjność struktur bezpieczeństwa Rosji.

Priorytety jednak pozostaną bez zmian

W rezultacie cięć obronnych należy oczekiwać, że establishment wojskowy będzie starał się zachować priorytety w programach modernizacyjnych. Stąd nie powinny ucierpieć dwa kluczowe komponenty: potencjał nuklearny wraz ze środkami jego przenoszenia oraz siły powietrzne. Nie oznacza to, iż w tym zakresie nie można spodziewać się porzucenia nieudanych przedsięwzięć. Eksperci wskazują tutaj na znaczne prawdopodobieństwo wstrzymania realizacji mało perspektywicznych programów rozwoju rakiet typu cruise (m.in. 9M730 Burevestnik). Moskwa zweryfikuje również swoje zaangażowanie w konfliktach regionalnych (Libia, Syria) kładąc większych nacisk na wykorzystanie rozwiązań asymetrycznych (m.in. najemników z innych państw) oraz czynników geopolitycznych przerzucając część kosztów na państwa mające podobne cele strategiczne (np. ZEA w finansowaniu działań sił gen. Haftara w Libii).

Więcej na temat Rosji: