Iran rozszerza program nuklearny

Parlament Iranu przyjmuję ustawę, która rozszerza program nuklearny i wstrzymuje zgodę na inspekcje MAEA. Znacznie utrudnia to plan powrotu do negocjacji z Teheranem, o którym mówi administracja Bidena. Decyzja irańskich deputowanych jest odzewem konserwatystów na zabójstwo fizyka nuklearnego Mohsena Fakhrizadeha i świadczy o radykalizacji nastrojów na szczytach władzy w Iranie w obliczu planowanych na 18 czerwca 2021 roku wyborów prezydenckich.

Iran przyspiesza program nuklearny – taktyka czy zmiana kursu?

Przyjęcie 1 grudnia przez irański parlament (Madżlis) ustawy – zobowiązującej rząd do przyspieszenia programu nuklearnego – może mieć poważne konsekwencje nie tylko na scenie wewnętrznej, lecz również w kontekście międzynarodowym. Szybkie zatwierdzenie dokumentu bez większych poprawek przez Radę Strażników świadczy o tym, że kręgi konserwatywne w Teheranie przechodzą do ofensywy w obliczu planowanych na czerwiec 2021 roku wyborów prezydenckich. Usztywni to pozycję Teheranu w kontekście ewentualnego powrotu do negocjacji dotyczących programu nuklearnego, o czym mówi administracja Bidena. Kwestią otwartą pozostaje, czy powyższe działania legislacyjne Iranu oznaczają faktyczne zaostrzenie kursu i przyspieszenie procesu wzbogacania uranu, czy też są krokiem taktycznym obliczonym na uzyskanie przewagi na wstępie rozmów międzynarodowych o powrocie do porozumienia JCPOA z 2015 roku. W drugim przypadku Irańczycy mogą warunkować wstrzymanie procesu wzbogacania uranu od zniesienia części sankcji ekonomicznych nałożonych przez USA (szczególnie dotyczy to sektora bankowego). Taka możliwość jest brana pod uwagę w Teheranie, gdzie sposób implementacji przyjętej ustawy zależy bezpośrednio od decyzji najwyższego przywódcy duchowego Alego Chameneiego i podległej mu Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego.

Nowe założenia programu nuklearnego

Przyjęta przez Madżlis ustawa faktycznie zmienia dotychczasowe tempo rozbudowy irańskiego programu nuklearnego. Nakłada ona na Agencję Energii Atomowej Iranu obowiązek zwiększenia procesu wzbogacania uranu do 20%, którego produkcja ma wynieść przynajmniej 120 kg rocznie w ośrodku w Fordow. W ciągu trzech miesięcy ma nastąpić również wypełnienie uranem przynajmniej 1000 wirówek typu IR-2m w Natanz. W okresie czterech miesięcy natomiast powinno mieć miejsce uruchomienie reaktora na ,,ciężką wodę” w Arak. Ponadto, jeśli UE nie zacznie skupować irańskiej ropy do końca 2020 roku, Iran wstrzyma implementację Dodatkowego Protokołu na podstawie którego przedstawiciele MAEA prowadzili inspekcje.

Powyższa ustawa spotkała się ze sceptycznym przyjęciem rządu w Teheranie. Prezydent Rouhani przyznał, że jest ,,szkodliwa dla wysiłków dyplomatycznych”. Jeśli zostałaby w całości wdrożona w życie, to utrudniłaby zasadniczo wznowienie jakichkolwiek rozmów z administracją Bidena w sprawie irańskiego programu jądrowego. Byłby on bowiem w fazie istotnie zbliżający Teheran do produkcji ładunku nuklearnego.

Iran w przededniu produkcji bomby atomowej?

Większość analityków nuklearnych (w tym moja skromna osoba jako absolwent fizyki atomowej i dyplomata, który przez lata negocjował problemy rozbrojeniowe ze stroną irańską w ramach I Komitetu ZO ONZ) uważa, że Irańczycy posiadają know-how do produkcji ładunku jądrowego. Stąd kwestią otwartą pozostaje nie tyle problem umiejętności, lecz decyzji o podjęciu takich działań. W tym przypadku ośrodkiem decyzyjnym jest najwyższy przywódca duchowy ajatollah Ali Chamanei. Monitorując przez wiele lat aktywność tego lidera mogę przyznać, że przyjął on pozycję wyczekującą zakładając, że decyzja o produkcji bomby atomowej powinna być ewentualnie podjęta ,,w sprzyjających dla Iranu” uwarunkowaniach geopolitycznych. Oznacza to, że jeśli można realizować cele regionalne przy użyciu tańszych środków asymetrycznych, nie ma konieczności sięgania po ,,rozwiązania ostateczne”. Wbrew stosowanej przez przeciwników Iranu wrogiej propagandzie, system decyzyjny w Teheranie działa racjonalnie i podejmuje adekwatne kroki geopolityczne po linii najmniejszych kosztów. Dowodem na to jest wyważona reakcja Irańczyków na zabójstwo dowódcy Sił Al-Kuds generała Sulejmaniego, czy też prowokacyjnej likwidacji w Teheranie fizyka jądrowego Mohsena Fakhrizadeha. Iran wstrzymuje się z zastosowaniem retorsji wobec Izraela i jego sojuszników w arabskich krajach Zatoki Perskiej, licząc na powrót do negocjacji z nową administracją Bidena. Jaki może być jednak rozwój wydarzeń, gdy Amerykanom nie uda się rozpocząć rozmów z Irańczykami?

Administracja Bidena – szansa na obniżenie napięć z Iranem

Joe Biden startując jako kandydat Partii Demokratycznej w wyborach prezydenckich wielokrotnie opowiadał się za powrotem do dialogu z Teheranem i rewitalizacją porozumienia nuklearnego JCPOA. Stąd możemy oczekiwać, że Amerykanie zwrócą się do Irańczyków w tej kwestii podczas pierwszych trzech miesięcy kadencji nowej administracji. Brak ustępstw Waszyngtonu w sprawie sankcji spowoduje jednak, że im bliżej wyborów prezydenckich w Iranie, tym bardziej stanowisko Teheranu w kwestii ich programu jądrowego będzie ulegało usztywnieniu. Można spodziewać się, że w obliczu silnego kryzysu gospodarczego i skutków pandemii COVID-19 irański establishment rządowy będzie chciał zrzucić na reżim sankcyjny wprowadzony przez USA odpowiedzialność za spadek poziomu życia Irańczyków. Problem ten będzie szczególnie wykorzystywany przez konserwatystów wskazujących, że dotychczasowa ,,polityka dialogu” z Zachodem, prowadzona przez prezydenta Rouhaniego i szefa MSZ Zarifa, nie przyniosła oczekiwanych rezultatów.

Wybór konserwatywnego prezydenta Iranu – w świetle już trwającej w tym kraju walki na szczytach władzy – może przyspieszyć proces wzbogacania uranu do 20%. Etap ten jest najbardziej czasochłonny i skomplikowany w całym mechanizmie produkcji ładunku nuklearnego. Kiedy mamy bowiem 20% uran dalsze wzbogacenie go do poziomu 90% następuje stosunkowo szybko. Stąd – zgodnie z JCPOA – proces wzbogacania uranu przez Irańczyków został zatrzymany na poziomie 3.67%. Od tego czasu osiągnęli oni poziom przynajmniej 4.5%, który można zwiększyć poprzez uruchomienie znacznej liczby nowoczesnych wirówek typu IR-2m, do czego wzywa przyjęta przez parlament ustawa.

Taki scenariusz rozwoju sytuacji zwiększa jednak ryzyko eskalacji konfliktu militarnego na Bliskim Wschodzie. Ewentualne fiasko rozmów administracji Bidena z Irańczykami naraża Teheran na podjęcie przez Izrael ataku prewencyjnego na irańskie instalacje jądrowe, co w przeszłości realnie brał pod uwagę rząd Netanjahu. Czynnik irański zostanie z pewnością wykorzystany w świetle prawdopodobnych, czwartych z kolei wyborów parlamentarnych w Izraelu, które mogą odbyć się na wiosnę 2021 roku. Tymczasem – chociaż służby izraelskie ryzyko retorsji ze strony Iranu ze śmierć Mohsena Fakhrizadeha oceniają jako niskie – prewencyjnie ostrzeżono naukowców izraelskich, aby zrezygnowali z planowanych w okresie noworocznym wyjazdów turystycznych do ZEA, gdzie mieszka kilkadziesiąt tysięcy Irańczyków…

Więcej na temat Iranu: