Podział Facebooka – Zuckerberg skończy jak Rockefeller?

Sporo czasu podczas moich dyskusji świątecznych na ZOOM-ie zajęło jedno z kluczowych pytań uczestników zagranicznych rynków kapitałowych: czy nastąpi podział Facebooka, a jego szef Mark Zuckerberg skończy jak potentat naftowy John D. Rockefeller? Koledzy z londyńskiego Canary Wharf i nowojorskiego Wall Street postrzegają tę kwestię jako jeden z fundamentalnych problemów z jakimi w 2021 roku zmierzy się nowa administracja prezydencka w USA i szerzej – sektor firm technologicznych. Sprawa staje się tym bardziej ciekawa, gdyż nabiera wymiaru politycznego. Zarówno bowiem Demokraci, jak i Republikanie, oskarżają Facebooka o promowanie swoich przeciwników politycznych.

Podział Facebooka – Big Tech na celowniku…

Amerykańska Federalna Komisja Handlu oraz ponad 40 władz stanowych zaskarżyło 9 grudnia do sądu Dystryktu Kolumbia monopolistyczne praktyki Facebooka. Mają one polegać na ,,wykupywaniu i nękaniu konkurencji”. Wnioskodawcy, którzy przez 18 miesięcy analizowali aktywność Facebooka przyznali, że wspomniane działania odnosiły się między innymi do przejęcia za 1 miliard USD aplikacji Instagram w 2012 roku oraz dwa lata później WhatsAppa (19 mld USD), które zagrażały jego monopolowi w tym zakresie. Władze opowiadają się za unieważnieniem transakcji wykupu tych firm i faktycznym podziałem Facebooka.

Sprawa znalazła poparcie nie tylko w administracji Trumpa, lecz również w otoczeniu prezydenta-elekta Joe Bidena. Ma ona kluczowe znaczenie także ze względu na oczekiwaną – w obliczu pandemii COVID-19 – falę kolejnych przejęć mniejszych firm przez tzw. Wielką Szóstkę (Amazon, Facebook, Apple, Microsoft, Tesla, Alphabet) sektora technologicznego (Big Tech). Dwa miesiące temu Departament Sprawiedliwości wzniósł do sądu oskarżenie o praktyki monopolistyczne przeciwko Google. Firma spodziewa się kolejnych podobnych spraw w najbliższych tygodniach. Takie działania mają miejsce w świetle powszechnych oskarżeń w amerykańskim establishmencie politycznym, iż Big Tech – niczym dawniej Big Oil – zyskał zbyt wielkie wpływy w świecie biznesu. Problem do złudzenia przypomina monopol sprzed wieku – kiedy John D. Rockefeller budował swoje naftowe imperium.

Czy Zuckerberg skończy jak Rockefeller?

Często żargonowo powtarzamy, że ,,kapitalizm to dżungla, a w biznesie chodzi o przetrwanie”. Jak mi słusznie przypomniał jeden z moich amerykańskich kolegów: ,, w Ameryce biznes nie polega – wbrew niektórym opiniom – na tym, że wykupujesz słabszego i usuwasz konkurencję”. W kapitalizmie jedni budują wartość firmy poprzez lepszy produkt, inni – wykorzystując – jako lewar – zgromadzony kapitał starają pozbyć się konkurencji i tym samym – zmonopolizować rynek. Synonimem takich działań w sektorze naftowym był na początku XX wieku John D. Rockefeller. Wtedy również Kongres USA przyjął tzw. ustawę Shermana, ograniczająca praktyki monopolistyczne.

Jednak funkcjonujące od 1890 roku w Stanach Zjednoczonych prawo antymonopolowe było w większości ignorowane przez firmy Doliny Krzemowej. Pierwsza ich generacja z reguły pomijała część zasad rachunkowości (WorldCom i AOL), kolejna – nie przywiązywała większej wagi do kluczowych zapisów ustawy Shermana. Zuckeberg twierdził wprost, że ,,można zawsze wykupić konkurencyjny start-up”. Było to dość łatwe z uwagi na ogromne środki finansowe, jakimi dysponują Big Tech. Z początkiem drugiej dekady XXI wieku Facebook ,,stał się nerwowy” w obliczu coraz większej popularności licznych komunikatorów. ,,Ruch społecznościowy” zaczynał przygniatać proste w obsłudze platformy. Facebook, zamiast przystąpić do rywalizacji na rynku wychodząc z propozycją alternatywnego rozwiązania, postanowił pójść na skróty przejmując m.in. WhatsAppa i Instagrama.

W takim postępowaniu łatwo znaleźć podobieństwo do wykupywania przez Standard Oil mniejszych firm naftowych. John D. Rockefeller ze skrupulatnością godną księgowego (którym był z zawodu) sukcesywnie pozbywał się konkurencji mniejszej lub większej niezależnie od tego, czy zagrażała ona dominacji jego koncernu na rynku. Chodziło głównie o model biznesu, oparty na całkowitym monopolu i pozbawionym jakiejkolwiek rywalizacji. Standard Oil został podzielony dopiero w 1911 roku czyli 21 lat po przyjęciu przez Kongres ustawy Shermana. Podobny los spotkał AT&T. Stąd kwestia podziału Facebooka została przejęta przez władzę stosunkowo szybko.

Ciekawe, że wcześniej Federalna Komisja Handlu wyraziła zgodę na przejęcie Instagrama i WhatsAppa. Zastrzegła sobie jednak prawo weryfikacji tej decyzji w zależności od rozwoju sytuacji na rynku mediów społecznościowych. Amerykańscy regulatorzy uznali zatem, że z biegiem czasu praktyki Facebooka wykazują charakter monopolistyczny i sprawie ,,należy się dokładniej przyjrzeć”. Niezależnie jaki będzie finał tego procesu, jego rezultat zdefiniuje dalsze funkcjonowanie i praktyki biznesowe Big Tech. Dotychczasowe działania władz amerykańskich przeciwko takim koncernom jak Standard Oil, Alcoa, IBM czy też American Tabacco korzystnie wpłynęły na konkurencyjność w poszczególnych sektorach ograniczając praktyki monopolistyczne. Ale czy Zuckerberg skończy jak Rockefeller? Mało realne. Ten ostatni, kiedy podzielono Standard Oil był w sędziwym wieku na emeryturze. Szef Facebooka z pewnością nie wybiera się na zawodowy odpoczynek i niezależnie jaki los spotka jego firmę przez dłuższy czas jeszcze będzie kluczową postacią w sektorze Big Tech. Pytaniem otwartym pozostaje: czy kreatywną?