Film ,,Dissident” – zabójstwo dla władzy…

Od 8 stycznia można będzie obejrzeć na serwisach streamingowych film ,,The Dissident”. Reżyserem jest Bryan Fogel, który otrzymał wcześniej Oskara za produkcję dokumentalną ,,Icarus” na temat rosyjskiej afery dopingowej. Tym razem amerykański reżyser opowiada historię o znacznym ,,ładunku politycznym” – zabójstwie saudyjskiego dziennikarza Dżamala Chaszukdżiego, które dwa lata temu zszokowało świat i wstrząsnęło saudyjskim dworem królewskim.

Jak twierdzi Bryan Fogel w rozmowie z byłym szefem CIA Michaelem Morellem: ,,Schody zaczęły się na początku”. Kiedy tworzy się bowiem film o morderstwie dziennikarza, w którym uczestniczyli funkcjonariusze jednego z najpotężniejszych państw na świecie -Arabii Saudyjskiej – wielu odwraca głowę w drugą stronę. Tym bardziej, że dowody jednoznacznie potwierdzają – tak jak stwierdziły to amerykańskie służby wywiadowcze – że za morderstwem Dżamala Chaszukdżiego faktycznie stał rządzący Królestwem następca tronu książę Mohamed bin Salman (nazywany MBS). Interesy rządów poszczególnych państw z Arabią Saudyjską okazały się ważniejsze niż pryncypialne prawa człowieka (Donald Trump bez ogródek przyznał w rozmowie z dziennikarzem Bobem Woodwardem, że ,,uratował dupę MBS”).

W normalnych uwarunkowaniach tego typu film, wyreżyserowany przez zdobywcę Oskara, spotkałbym się z dużym zainteresowaniem dystrybutorów. Tym razem jednak było inaczej. Reżyser przez osiem miesięcy nie mógł znaleźć dystrybutora. Netflix i Amazon Prime Video nie wykazały zainteresowania (pomimo, że szef Amazon Jeff Bezos jest właścicielem dziennika Washington Post, dla którego pracował saudyjski dziennikarz). Jak twierdzi Bryan Fogel: ,,Obecnie dystrybutorzy przykładają większe znaczenie do zagwarantowania sobie jak największej liczby stałych subskrymentów w poszczególnych krajach. Mniej istotne jest to, co jest dystrybuowane”. Faktycznie – nie jest trudno wyobrazić sobie reakcję na dystrybucję filmu przedstawicieli rządów w Rosji, Egipcie, czy też Pakistanie, gdzie przeciwnicy polityczni często są eliminowani.

W końcu zadania podjęła się – nie mająca większych doświadczeń dystrybucyjnych – Briarcliff Entertainment. Premiera filmu miała miejsce w kinach amerykańskich w Boże Narodzenie oraz podczas styczniowego the Sundance Film Festival. Dystrybucja w serwisach streamingowych odbędzie się w wielu państwach europejskich oraz – co ciekawe – również w Turcji. Rząd w Ankarze – na osobiste polecenie prezydenta Recepa Erdogana – udzielił znacznego wsparcia w produkcji filmowej, umożliwiając dostęp do licznych dokumentów śledczych zabójstwa saudyjskiego dziennikarza, który został uduszony i poćwiartowany w konsulacie Arabii Saudyjskiej w Stambule w 2018 roku. Ciała nigdy nie odnaleziono. Z materiałów śledczych dowiadujemy się między innymi, że saudyjscy oprawcy odcięli ręce i głowę ofiary celem przesłania samolotem do Rijadu. Z nagranych przez tureckie słuzby rozmów wynika, że ,,nie chciano zostawiać odcisków palców”. Warto obejrzeć film, aby nie zapomnieć jak dokonuje się zabójstwa dla utrzymania władzy (trailer link)…

Więcej o Arabii Saudyjskiej: