Strategia Chin wobec Tajwanu w 2021

Strategia Chin wobec Tajwanu będzie jedną z ciekawszych kwestii geopolitycznych w 2021 roku. Tak przynajmniej twierdzą analitycy nowojorskiego Asia Society, którzy przekonywali mnie, że w najbliższych miesiącach można spodziewać się ,,niespodzianek” ze strony Pekinu w Cieśninie Tajwańskiej. Przyjrzyjmy się zatem sprawie bliżej.

Strategia Chin wobec Tajwanu – ,,koncepcja szarej strefy”

Większość analityków amerykańskich uważa, że administracja Bidena będzie ,,mniej asertywna” wobec Chin niż Donald Trump. Swoje założenie opierają oni na dotychczasowych, ostrożnych działaniach Bidena jako wiceprezydenta USA w polityce zagranicznej i awersji do ryzyka w konfliktach regionalnych. Ponadto nowy prezydent USA będzie chciał działać kolektywnie wobec Chin – czyli opracować wspólną z UE, Japonią i Koreą Płd. strategię relacji z Państwem Środka. Dlatego też przynajmniej kraje europejskie nie będą skłonne popierać decyzji antychińskich. Taką ocenę przyszłych działań Bidena podziela część establishmentu tajwańskiego, który w większości ,,kibicował” Trumpowi w wyborach prezydenckich. Tajwańczycy obawiają się tym samym ostrzejszych prowokacji ze strony chińskiej i zastosowania ,,wilczej dyplomacji” w działaniach militarnych.

Chińskie przysłowie powiada: ,, Ludzie, którzy znają się na wojnie nigdy do niej nie dążą”. Stąd w ostatnich latach Pekin stosował ,,strategię szarej strefy” wobec Tajpej, posuwając się do licznych prowokacji sił morskich i lotniczych w Cieśninie Tajwańskiej nie przekraczając jednak ,,granicy reakcji” ze strony przeciwnika. Jak mi powiedział kilka lat temu jeden z chińskich dyplomatów: działania ChRL wobec Tajwanu oparte są na założeniu, że ,,pierwsza wojna będzie ostatnią”. Można to interpretować w doktrynie obronnej Pekinu, że ,,pierwsza wojna ma być decydująca”. Stąd Chińczycy zakładają, że im dłużej będą trwały działania militarne wobec Tajwanu tym mniej korzystna staje się dla nich nie tylko sytuacja geopolityczna (wzrasta prawdopodobieństwo interwencji zewnętrznej USA), lecz również zwiększa się ryzyko destabilizacji wewnętrznej. Czas zatem jest kluczowym czynnikiem determinującym strategię militarną Chin wobec Tajpej. Pierwszą opcją w tym zakresie pozostaje ciągle ,,pokojowe zjednoczenie”. Założenie, które w świetle zdławienia antydemokratycznych protestów w Hongkongu, wydaje się na Tajwanie mało realne. Chińczycy chcą zatem ,,przekonać Tajwańczyków”, że nie ma innej alternatywy.

Zjednoczenie ChRL z Tajwanem – jak wygrać konflikt bez walki?

Przyczynić się do tego ma ,,strategia szarej strefy”. W obecnych uwarunkowaniach politycznych na Tajwanie władze w Pekinie wykluczają ,,dobrowolne” poddanie się mieszkańców wyspy zjednoczeniu. W ,,przekonaniu” Tajwańczyków mają pomóc działania pośrednie, czyli mówiąc wprost – zastraszanie, mieszczące się w ramach ,,strategii szarej strefy”. Jednym z głównych jej elementów rozważanych przez chińskich planistów wojskowych jest blokada Tajwanu lub groźba desantu na okoliczne wyspy Dongsha i Taiping na Morzu Południowochińskim. Założenie taktyczne stosowane w przeszłości przez chińskie wojska komunistyczne podczas wojny z nacjonalistami w latach 40-tych XX wieku, że należy osłabić wroga poprzez jego otoczenie i przerwanie łańcucha dostaw, ciągle jest jedną z głównych opcji w przypadku ewentualnego konfliktu w Cieśninie Tajwańskiej.

W takim scenariuszu ChRL skoncentrowałaby na wybrzeżu znaczną ilość żołnierzy gotowych do desantu na wyspę. Władze w Pekinie zakładają, że dalszy rozwój sytuacji zależeć będzie w znacznym stopniu od opinii publicznej na Tajwanie i presji, jakiej zostanie poddany tamtejszy establishment polityczno-wojskowy w obliczu ewentualnej inwazji armii ChRL. Pytaniem otwartym pozostaje na ile zdeterminowane jest społeczeństwo tajwańskie do obrony wyspy w przypadku ataku chińskiego. Służby ChRL od wielu lat wykorzystują działania w ramach operacji psychologicznych (PsyOps) celem osłabienia tożsamości narodowej Tajwańczyków i ich determinacji w dziedzinie bezpieczeństwa. Głównym celem ma być utwierdzenie społeczeństwa w przekonaniu, że w przypadku decyzji o inwazji na wyspę przez ChRL ,,pierwsza bitwa będzie ostatnią” co powoduje, że większy opór tajwański nie ma sensu. Tym samym społeczeństwo Tajwanu – stojąc w obliczu nieuchronnej przewagi wojsk chińskich i celem ograniczenia ofiar – wywrze presję na liderów rządzącej Demokratycznej Partii Progresywnej, aby spełniły żądania władz w Pekinie.

Innym kanałem osłabiającym determinacje Tajwańczyków do obrony wyspy są programy akademickie skierowane do młodszego pokolenia i establishmentu biznesowego. Wskazuje się w nich na ,,wspólnotę interesów” i jedno dziedzictwo społeczeństwa chińskiego, gdzie konflikt wewnętrzny byłby niekorzystny dla obu jego stron. Miałby on natomiast szczególnie katastrofalne skutki dla tego ,,słabszego” czyli Tajwanu. W tych działaniach środowisko akademickie ChRL – w koordynacji ze służbami specjalnymi – odchodzi od stosowanej w przeszłości koncepcji ,,Trzy środki, jedna młodzież” (三中一青) zastępując ją pomysłem ,,Jedna generacja, wspólna idea (一代一線).

Czy Chiny zaatakują Tajwan?

Scenariusz te jest mało realny w najbliższej przyszłości. Jednak w znacznym stopniu jego realizacja zależeć będzie od samych Tajwańczyków. Tamtejszy establishment wojskowy stosuje doktrynę opartą na zaleceniach chińskiego stratega militarnego Moziego. Kiedy spytany przez swojego ucznia Qin Guliego, jak mały kraj może obronić się przed najazdem większego, odpowiedział: ,,wzmocnijmy fortyfikacje miejskie, uzupełnimy zapasy potrzebne do obrony miast oraz wyżywienia ludności, liderzy powinni mieć dobre relacje z poddanymi, aby oczekiwać od nich wielkich wyrzeczeń, oraz z przywódcami państw sąsiednich, którzy skłonni będą pomóc”. Zatem w dzisiejszych realiach sprawna dyplomacja, dobre przygotowanie sił militarnych oraz utrzymanie wysokiego stopnia zaufania społecznego są warunkami nieodzownymi, do zachowania niezależności Tajwanu i tym samym – uniknięcia działań siłowych ze strony ChRL. Nic nie wskazuje zatem, aby ,,czarny scenariusz” chińskiej inwazji na wyspę miał się zrealizować w 2021 roku.

Więcej na temat Chin: