Iran eskaluje napięcie w Zatoce Perskiej

W obliczu zmiany amerykańskiej administracji prezydenckiej Iran realizuje ryzykowną strategię. Pomimo deklaracji prezydenta-elekta Joe Bidena o planach wznowienia negocjacji nuklearnych, reżim w Teheranie stosuje wysokokosztową koncepcję, która może przynieść wymierne korzyści, albo doprowadzić do eskalacji sytuacji w regionie.

Iran wzmaga napięcie w Zatoce Perskiej

Przyspieszenie w ostatnich tygodniach przez Iran programu nuklearnego oraz powrót do prowokacyjnych działań wobec tankowców w Zatoce Perskiej będzie skutkować wzrostem napięcia w regionie. Widać, że przynosi to już konkretne zmiany w wymiarze politycznym, kiedy Arabia Saudyjska, ZEA i Bahrajn zdecydowały się 5 bm. na zniesienie blokady Kataru wskazując na konieczność ,,zawiązania wspólnego frontu” wobec Iranu (nie będzie to łatwe, gdyż Katarczycy nie zmienili swojego stanowiska i nie zamierzają zamrozić relacji z Teheranem). Amerykańskie służby wywiadowcze wskazują na wzrost zagrożenia irańskiego wobec przedstawicieli administracji rządu USA (odniósł się do tego również p.o. sekretarza obrony Christopher Miller, wzmacniając siły amerykańskie w regionie poprzez skierowanie lotniskowca Nimitz do Zatoki Perskiej). Z pewnością sporo zamieszania spowodowało – jak twierdzą Irańczycy – błędne tłumaczenie wypowiedzi prezydenta Rouhaniego na temat Donalda Trupa. Przyznał on, że ,,Trump odejdzie z życia”. Teheran twierdzi, że chodzi o ,,życie polityczne” i koniec kadencji prezydenckiej. Jednak w Waszyngtonie zaczęto analizować groźby pod adresem obecnego gospodarza Białego Domu w kontekście decyzji Trumpa o wyeliminowaniu rok temu szefa irańskich Sił Al-Kuds generała Kasima Sulejmaniego. Ponadto ciągle pamięta się w amerykańskich strukturach bezpieczeństwa spisek przygotowany przez Saddama Husajna, kiedy nakazał on zabić byłego prezydenta USA Georga Busha podczas jego prywatnej wizyty w Kuwejcie w 1993 roku.

Powyższemu kontekstowi towarzyszą ponowne prowokacyjne działania Irańczyków wobec jednostek pływających w Zatoce Perskiej. 31 grudnia 2020 roku w irackim terminalu naftowym Basra znalezione minę przyczepioną do jednego z tankowców. Pięć dni później irańskie jednostki zatrzymały południowokoreański statek Hankuk Chemi, który płynął z Arabii Saudyjskiej do ZEA. Jednostka miała rzekomo łamać przepisy ochrony środowiska zatruwając akwen Zatoki Perskiej. W rzeczywistości decyzja Iranu jest formą nacisku na Koreę Południową, aby uwolniła 7 mld USD ze sprzedaży irańskiej ropy zamrożonych przez Seul w związku z amerykańskimi sankcjami finansowymi.

Iran chce rozmawiać z Bidenem, ale pod pewnymi warunkami…

Aktywność Iranu w regionie wskazuje jednoznacznie, że Iran może przystąpić do negocjacji z nową administracją prezydenta USA tylko w sytuacji zniesienia części sankcji finansowych. Jest to warunek, którego nie chce zaakceptować otoczenie Joe Bidena (m.in. jego przyszły doradca do spraw bezpieczeństwa narodowego Jake Sullivan). Amerykanie opowiadają się bowiem za włączeniem kwestii ograniczenia przez Iran arsenału rakietowego do kolejnych negocjacji na co nie wyrażają zgody Irańczycy.

Brak ustępstw ze strony USA może skutkować ponownymi atakami jednostek Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC, pasdaran) na infrastrukturę energetyczną państw arabskich w Zatoce Perskiej. Taka strategia ma odzwierciedlać koncepcję ,,maksymalnej presji” stosowaną dotychczas przez USA wobec Iranu. Jej głównym założeniem będzie wzrost kosztów polityki sankcyjnej Waszyngtonu, gdzie nastąpi destabilizacja dostaw surowców energetycznych od kluczowych sojuszników Stanów Zjednoczonych (Arabia Saudyjska, ZEA).

Eskalowanie napięcia przez Teheran w Zatoce Perskiej ma wywrzeć presję na administrację Bidena, aby nadała ona kwestii irańskiej – oraz problemowi złagodzenia sankcji – priorytet. Ponadto osiągnięte w tym zakresie ustępstwa mogą służyć konserwatystom jako argument w wyborach prezydenckich w Iranie planowanych na 18 czerwca 2021 roku. W ramach toczącej się walki na szczytach władzy w Teheranie ich kręgi od dłuższego czasu wskazują na fiasko ,,uległej” wobec Zachodu polityki prezydenta Rouhaniego opowiadając się za zaostrzeniem kursu, m.in. poprzez ,,działania zaczepne” w Zatoce Perskiej. Stąd jest mało realne, aby w najbliższej perspektywie Teheran jednostronnie zmienił swoje działania w regionie poprzez zamrożenie programu nuklearnego lub rezygnację z presji na statki handlowe w Zatoki Perskiej.

Więcej na temat Iranu: