USA: Kryzys demokracji – kto skorzysta?

Atak zwolenników Donalda Trumpa na Kapitol i rozważana przez Kongres decyzja o usunięciu go z urzędu to kryzys demokracji w USA (opisany m.in. w książce ,,Szepty cieni“). Jednocześnie wielu przedstawicieli administracji prezydenckiej odpowiedzialnych za bezpieczeństwo narodowe podało się do dymisji. Znaczna część struktur bezpieczeństwa USA koncentruje swoje wysiłki na zagwarantowaniu sprawnego przeprowadzenia w dniu 20 stycznia ceremonii zaprzysiężenia Joe Bidena na prezydenta. Tym samym amerykańskie służby nadają priorytet zagrożeniom wewnętrznym. Skorzystać na tym mogą rywale Stanów Zjednoczonych na arenie międzynarodowej. Warto przyjrzeć się, jakie mają alternatywy?

Kto skorzysta na kryzysie w USA?

Chętnych nie brakuje, chociaż część z nich intensywnie analizuje czy wykorzystując do swoich partykularnych międzynarodowych interesów okres chaosu w Stanach Zjednoczonych opłaca się im to w perspektywie przyszłych relacji z administracją Bidena. Niemniej adwersarze Waszyngtonu już twierdzą, że Ameryka – pogrążona w kryzysie demokracji – nie ma moralnego prawa pouczać innych ,,czym jest demokracja”.

Przywódca religijny Iranu Ali Chamanei zwrócił uwagę na ostatnie wydarzenia w Waszyngtonie twierdząc, że Stany Zjednoczone straciły wiarygodność również w dziedzinie medycyny. Stąd – szczepionki na COVID-19 stworzone przez firmy amerykańskie – nie będą dystrybuowane w Iranie. Ich miejsce mają zająć odpowiedniki chińskie i rosyjski. W wymiarze geopolitycznym Iran eskaluje ostatnio sytuację w Zatoce Perskiej, zwiększając presję na przyszłą administracje Bidena w sprawie zniesienia sankcji gospodarczych. Można oczekiwać, że przedłużający się kryzys polityczny w Waszyngtonie zachęci Teheran do bardziej prowokacyjnych działań w tym zakresie dotyczących szczególnie ataków na statki przewożące surowce energetyczne.

Chociaż jest mało prawdopodobne, aby Korea Północna w najbliższych okresie zdecydowała się na przeprowadzenie próby nuklearnej lub wystrzelenie rakiet balistycznych, to w ostatnich dniach obserwujemy z jej strony zaostrzenie retoryki. Kim Dzong Un twierdzi, że jego kraj będzie rozbudowywał arsenał odstraszania przeciwko USA celem penetracji amerykańskiego systemu obrony przeciwrakietowej. Taka narracja ma wzmocnić pozycję wewnętrzna północnokoreańskiego lidera w świetle fiaska reform gospodarczych, które ostatnio potwierdził podczas spotkania kongresu partii.

Z kolei Chiny i Rosja wykorzystają wydarzenia na Kapitolu do zaostrzenia walki z opozycją i dalszego ograniczenia praw obywatelskich. Przedstawiciele ChRL porównali zwolenników Trumpa do demonstrantów w Hongkongu, wskazując na adekwatność i słuszność podjętych przez Pekin środków celem ograniczenia chaosu. Chińskie media (Global Times) jednoznacznie opisują sytuację w Waszyngtonie jako ,,wewnętrzny upadek” oraz porażkę amerykańskiego systemu demokratycznego.

Analizę skutków powyższych działań międzynarodowych utrudnia dymisja urzędników odpowiedzialnych za bezpieczeństwo narodowe w Białym Domu. Z pracy w administracji Trumpa zrezygnowali po zamieszkach na Kapitolu między innymi zastępca doradcy prezydenta ds. bezpieczeństwa (odpowiedzialny za relacje z Chinami) oraz pięciu dyrektorów nadzorujących biura regionalne (Bliski Wschód, Afryka, Europa, Rosja, broń masowego rażenia, etc.)

Skutki ataku na Kapitol dla inicjatyw prodemokratycznych USA

W dalszej perspektywie wydarzenia na Kapitolu będą wykorzystywane przez adwersarzy USA jako argument, że Stany Zjednoczone nie mają ,,moralnego prawa” narzucać innym państwom norm demokratycznych. Może mieć to szczególne znaczenie w świetle planów zorganizowania ,,Szczytu dla Demokracji” przez administrację Bidena w 2021 roku. Należy oczekiwać podjęcia przez Pekin i Moskwę działań propagandowych dewaluujących tę koncepcję i zniechęcających poszczególne państwa do uczestnictwa. Towarzyszyć temu będą przedsięwzięcia deziformacyjne Rosji i ChRL wskazujące na plany ingerencji Amerykanów – poprzez ustalenia ,,Szczytu dla Demokracji” – w wewnętrzne sprawy poszczególnych krajów. Stąd znaczna część państw rządzonych przez ugrupowania wykorzystujące nastroje nacjonalistyczne (Turcja, Rosja, ChRL, Indie, Brazylia, Filipiny, etc.), gdzie wyłonili się liderzy o tendencjach autokratycznych, może storpedować amerykańską inicjatywę. Będzie to miało szersze reperkusje w poszczególnych regionach, w których wymienione państwa odgrywają istotną rolę.

Więcej na ten temat: