Rozpad OPEC – kryzys kartelu?

Niskie ceny ropy naftowej w 2020 roku oraz trwały spadek kapitalizacji koncernów naftowych są symptomami świadczącymi o dokonującej się transformacji na rynkach energetycznych. W rezultacie mamy pogłębiający się kryzys OPEC, gdzie członkowie kartelu analizują skutki jego opuszczenia. Czy zatem jesteśmy świadkami powolnego rozpadu OPEC – największego kartelu wydobywczego w historii energetyki.

Rozpad OPEC – kryzys przewidywany od dawna…

Analitycy rynków energetycznych od wielu lat wskazują na spadek znaczenia kartelu jako czynnika decydującego o cenach ropy naftowej (pośrednio również gazu). Wydobywcy próbowali się ratować poprzez dołączenie państw spoza OPEC (m.in. Rosji, tworząc tzw. OPEC+) celem zwiększenia wpływu na poziom podaży ropy. Jednak w dalszej perspektywie nie będzie to miało kluczowego znaczenia. Nie tylko wzrost produkcji ,,lekkiej” ropy łupkowej, lecz również alternatywne źródła zasilające silniki samochodowe, zdeterminują przyszły rynek energetyczny. Jak przyznał wiele lat temu szef Saudi Aramco Ali Naimi: ,, Epoka kamienia łupanego nie skończyła się dlatego, że zabrakło kamienia. Podobnie będzie z ropą…”. Zmniejszenie zapotrzebowania na ten surowiec będzie postępowało powoli, lecz sukcesywnie.

Sceptycy twierdzą, że wielokrotnie w przeszłości prognozowano koniec OPEC. Embarga energetyczne w latach 70-tych, upadek szacha w Iranie, wojna iracko-irańska czy też najazd Saddama Husajna na Kuwejt miały być czynnikami zwiastującymi krach kartelu. On jednak przetrwał pomimo niekorzystnych czynników geopolitycznych. Było to możliwe dzięki wzrostowi zapotrzebowania na ropę naftową – surowiec, który coraz częściej będzie zastępowany w komunikacji przez inne źródła energii. Zdają sobie z tego sprawę członkowie organizacji oraz koncerny energetyczne, starając się zdywersyfikować produkcję energii.

Niektórzy już czują, co ,,w trawie piszczy”…

W grudniu 2020 roku Ministerstw Energii ZEA rozpoczęło analizę reperkusji ewentualnego opuszczenia OPEC przez Emiraty. Analizuje się problem relacji poziomu produkcji ropy w kontekście utrzymania jej ceny. ZEA planuje zwiększyć w następnej dekadzie wydobycie do 5 mln b/d czyli o 93% więcej niż przewidują kwoty w ramach OPEC. Zatem optymalne wykorzystanie mocy wydobywczych nie będzie możliwe tak długo jak ZEA pozostanie członkiem kartelu. Emiratczycy wskazują tutaj na przykład Kataru, który opuścił organizację w 2019 roku, skupiając się na produkcji LNG. Wcześniej podobne analizy budżetowe dotyczące skutków opuszczenia OPEC przeprowadziła Arabia Saudyjska i Kuwejt.

W takiej sytuacji należy oczekiwać, że w przypadku spadku znaczenia ropy naftowej na rynkach energetycznych OPEC podzieli się na dwa obozy. Z jednej strony zostaną biedniejsze państwa mające słabsze możliwości dywersyfikacji środków budżetowych (Algieria, Angola, Nigeria, Irak), które dalej będą zainteresowane członkostwem w kartelu celem zagwarantowania możliwości wpływu na proces produkcji ropy. Z drugiej natomiast – zostaną bogate kraje arabskie, które już realizują programy częściowego uniezależniania dochodów budżetowych od sprzedaży surowców energetycznych. Do nich możemy zaliczyć ZEA, Arabię Saudyjską i Kuwejt. Ponadto państwa te mają perspektywę istotnego zwiększenia wydobycia w następnej dekadzie. Stąd nie będą zainteresowane utrzymaniem kwot produkcji w ramach OPEC.

Etap nasycenia popytu na ropę

W świetle pozyskiwania alternatywnych źródeł energii znajdujemy się obecnie na etapie nasycenia popytu na ropę naftową. Zostanie on pogłębiony poprzez pandemię COVID-19. Większość analityków rynków energetycznych przewiduje, że w ciągu najbliższej dekady osiągniemy maksimum zapotrzebowania na ropę (jeżeli już nie miało to miejsca…). O ile oceny w tym zakresie mogą być różne, to brakuje przesłanek wskazujących na zmianę tego trendu i wzrost zapotrzebowania na ten surowiec. Jego wykorzystanie jest ściśle związane z transportem. W najbliższych latach będziemy obserwować coraz szersze wykorzystanie napędów hybrydowych i elektrycznych w tej dziedzinie.

Stąd analitycy BP twierdzą, że maksimum popytu na ropę już osiągnęliśmy. Przedstawiciele norweskiego Equinor prognozują, że do punktu tego dojdziemy w latach 2027-28. Podobnie jak eksperci Energy Consultancy Ryastand Energy. Międzynarodowa Agencja Energii stawia prognozę, że moment ten nastąpi ,,na pewno” w ciągu najbliższej dekady. OPEC jest natomiast bardziej optymistyczny dla producentów ropy. Kartel przewiduje, że do 2040 roku będziemy na etapie nasycenia (swoistego plateau).

Niezależnie od trafności tych ocen pełne przejście do ,,świata bez ropy” zabierze kilka dekad. Świat ten jednak z pewnością nastąpi i jak twierdził saudyjski minister Naimi – nie dlatego, że ropy zabraknie. Ludzie nie będą jej już po prostu potrzebowali…

Więcej na temat OPEC: