Bitcoin: milionerzy bez hasła…

Wielu posiadaczy fortuny w bitcoinie okazuje się milionerami bez dostępu do pieniędzy. Powód jest trywialny – zgubili hasło i nie istnieją możliwości jego resetu. W takiej sytuacji znajduje się prawie 20% inwestorów, które dorobiło się ,,majątku” na lokatach w bitcoina. Majątek ten jest jednak niczym piękna aktorka – możesz ją codziennie oglądać, nigdy jej jednak nie zdobędziesz z powodu braku dostępu. Stąd nie jestem zwolennikiem inwestycji w kryptowaluty. Kiedy bowiem pojawiają się problemy to nie wiadomo, w które drzwi banku uderzać…

We współczesnym, wirtualnym świecie wszystko opiera się na właściwym zabezpieczeniu. Trudno spamiętać liczne hasła, które krążą wokół nas codziennie niczym satelity dopominając się ich systematycznej zmiany. W świecie finansów niesie to za sobą poważne zagrożenia, kiedy ktoś nieuprawniony wejdzie w ich posiadanie. Problem pojawia się również, kiedy sami zapomnimy, jak zabezpieczyliśmy konto. Dla inwestorów w bitcoina może mieć to szczególnie przykre konsekwencje, kiedy traci się dostęp do tzw. IronKey, gdzie zgromadzone są dane do ,,numerycznego portfela”. Taka sytuacja występuje w przypadku 10-krotnego błędnego wpisania hasła do IronKey, co skutkuje ostatecznym zakodowaniem jego zawartości i tym samym – utratą środków zgromadzonych w bitcoinie.

Wydaje się, że jeśli posiada się miliony na koncie, to trzeba być nieudacznikiem, aby nie pamiętać hasła…Być może, ale w ostatnim okresie pamiętanie hasła wywołuje wśród posiadaczy bitocina szczególną nerwowość. Jego wartość – w obliczu szalejącej pandemii COVID-19 – wzrosła w ciągu ostatniego miesiąca o ponad 50% (wykres poniżej)

Źródło: Coindesk

Według danych Chainanalysys – firmy badającej rynki kryptowalut – spośród 18.5 miliona istniejących bitcoinów, których wartość jest obecnie szacowana na ponad 140 mld USD, ok. 20% ,,jest uwięziona” w ,,portfelach numerycznych”. Ich właściciele nie mają obecnie do nich dostępu. Oznacza to, że prawie 30 mld USD ,,nie ma właściciela” w wirtualnej przestrzeni finansów. Z kolei firma Wallet Recovery Services zajmująca się odzyskiwaniem haseł do kont podaje, że w ostatnich tygodniach otrzymuje od właścicieli środków w bitcoinach ponad 3 razy więcej wniosków niż jeszcze w grudniu. Oznacza to, że inwestorzy chcą szybko zdyskontować swoje zyski i pozbyć się kryptowalut.

O problemach z resetowaniem hasła z pewnością nie myślał anonimowy twórca bitcoina podający się za japońskiego matematyka Satoshi Nakamoto. Przyświecała mu zasada, że każdy może otworzyć numeryczne konto bankowe i trzymać tam kryptowalutę, która nie będzie podlegać jakiejkolwiek regulacji rządowej (czyli omija narzędzia polityki monetarnej banków centralnych). Zatem właściciele środków w bitcoinie mają dostęp do oprogramowania, które pozwala na utworzenie hasła do konta i adresu, co z kolei umożliwia transakcje. Samo hasło nie jest wyświetlane przy obsłudze konta czyli nasz twardy dysk staje się swoistym bankiem, gdzie ulokowane są kryptowaluty. Jeśli zapomnimy jednak hasła, to nie ma do niego klucza zapasowego…