Izrael zwiększa ataki na cele irańskie

W obliczu zmiany administracji prezydenckiej w USA i eskalacji napięcia przez Teheran w Zatoce Perskiej, Izrael zwiększa ataki na cele irańskie w regionie. Rząd Netanjahu wykorzystuje czynniki geopolityczne do wykreowania sobie korzystnych warunków do ewentualnego uderzenia na instalacje jądrowe w Iranie.

Wzrost ataków Izraela na cele irańskie – gra polityczna czy eskalacja?

W ostatnich dniach kadencji prezydenta Trumpa Izrael przeprowadza największe od wielu lat ataki na aktywa irańskie na granicy syryjsko-irackiej. W sytuacji, kiedy sekretarz stanu USA Mike Pompeo twierdzi – bez przedstawiania konkretnych dowodów – że Iran jest obecnie główną bazą aktywności bojowników Al-Kaidy i wpisuje jemeńskie plemiona Huti na listę organizacji terrorystycznych (o takich planach pisałem na tym blogu dwa miesiące temu), 12 stycznia samoloty izraelskie atakują ponad 15 celów powiązanych z irańskim programem jądrowym oraz milicjami szyickimi (m.in. Liwa Fetemiyoun zwaną często afgańskim Hezbollahem), gdzie ginie przynajmniej 23 osób. Tym razem działania Izraela przeprowadzone zostały wspólnie z siłami amerykańskimi – Amerykanie dostarczyli dane wywiadu geoprzestrzennego (GEOINT) na temat celów irańskich. Po raz pierwszy od wielu lat izraelskie ataki miały tak szeroki charakter, gdzie zginęło tak wiele osób.

Izrael gotowy na retorsje ze strony sojuszników Iranu

Izrael rozmieścił baterie Patriot w okolicach miasta Ejlat nad Morzem Czerwonym. Służby izraelskie – we współpracy z saudyjskimi – analizują możliwość wykorzystania przez jemeńskich sojuszników Iranu z plemion Al-Huti przekazanych im dronów o dalekim zasięgu do ataków w Arabii Saudyjskiej i ewentualnie – w samym Izraelu. Możliwości takie zostały potwierdzone przez Irańczyków w 2019 roku podczas akcji przeprowadzonej przeciwko instalacjom naftowym Saudi Aramco w Abqaiq i Khurais.

Jednocześnie przedstawiciele rządu Izraela przekazują jasny sygnał zarówno władzom w Teheranie, jak i administracji Bidena, że są gotowi sprostać wyzwaniom regionalnym związanym z przyspieszeniem przez Teheran programu jądrowego. Izraelski minister ds. osadnictwa Hanegbi (członek rządzącego Likudu) stwierdził 13 stycznia, że Izrael może zaatakować irańskie instalacje jądrowe w sytuacji powrotu administracji Bidena do porozumienia nuklearnego z 2015 roku. ,,Problem Iranu” stanie się ponownie istotnym elementem kampanii parlamentarnej w Izraelu przed planowanymi na marzec 2021 roku wyborami do Knesetu.

Zaostrzenie retoryki wojennej ze strony Izraela i Iranu zwiększa prawdopodobieństwo dalszej eskalacji sytuacji w Zatoce Perskiej. Sprzyjać temu będą również uwarunkowania wewnętrzne w Iranie, gdzie w czerwcu planowana jest elekcja prezydencka, którą zamierzają wygrać konserwatyści. Jednym z głównych tematów tej kampanii jest rozbudowa programu jądrowego i usztywnienie stanowiska Teheranu w sprawie jakichkolwiek ustępstw w tym zakresie wobec USA.

Więcej na ten temat: