Armin Laschet – prorosyjski kanclerz Niemiec?

Armin Laschet to nowy szef Unii Chrześciajańsko-Demokratycznej (CDU) i prawdopodobny przyszły kanclerz Niemiec. Jego wcześniejsze wypowiedzi na tematy zagraniczne potwierdzają, że ,,historia kołem się toczy” i po Gerhardzie Schröderze ster niemieckiego rządu może przejąć ponownie polityk prorosyjski.

Armin Laschet – pragmatyk czy prorosyjski kanclerz?

Nominacja Armina Lascheta – premiera Nadrenii Północnej-Westfalii – na szefa CDU została odebrana z ulgą przez środowiska liberalne w UE. Opowiada się on bowiem za kontynuacją polityki gospodarczej Angeli Merkel i silną rolą Niemiec w Europie. Jak sam twierdzi: ,,Nie jestem najlepszym showmanem, ale jestem Armin Laschet”. No właśnie – kim zatem jest Armin Laschet – prawdopodobny kandydat na kanclerza Niemiec po wrześniowych wyborach do Bundestagu – w kontekście jego stanowiska w sprawach międzynarodowych?

Premier Nadrenii Północnej-Westfalii dotychczas postrzegany był jako ,,ostrożny centrysta” w sprawach dotyczących gospodarki czy też problemów europejskich. Na uwagę zasługują jednak jego kontrowersyjne wypowiedzi dotyczące dyktatorów. Armin Laschet twierdził, że nie należy ,,demonizować” Putina za aneksję Krymu. Opowiada się za kontynuacją projektu budowy gazociągu Nord Stream 2. Trudno się w tym przypadku dziwić. Widać tutaj bowiem ,,rękę” osobistego lobbisty Putina byłego kanclerza Niemiec Gerharda Schrödera, który poparł aspiracje kanclerskie Lascheta. Ten ostatni krytykuje również Stany Zjednoczone za naciski w sprawie zwiększenia budżetu obronnego Niemiec. O ile takie stanowisko Lascheta można jeszcze wpisać w troskę o interesy Berlina, to trudno usprawiedliwiać jego krytyczne opinie w sprawie wsparcia jakiego udzielali Amerykanie rebeliantom walczącym z reżimem Baszar al-Asada. Niemiec negatywnie ocenia działania międzynarodowe dążące do obalenia prezydenta Syrii. Jednoznacznie wpisuje się to w politykę bliskowschodnią Rosji.

Podobne stanowisko zajmuje Laschet wobec Chin opowiadając się pogłębieniem relacji dwustronnych Niemiec. Skrytykował on między innymi wykluczenie chińskiej firmy Huawei z budowy sieci 5G. Nie należy wykluczać, że w świetle wyborów parlamentarnych i ambicji kanclerskich szef CDU będzie musiał zrewidować część pozytywnych opinii wobec Pekinu w związku z silnymi antychińskimi nastrojami w społeczeństwie niemieckim wynikającymi z COVID-19 oraz naciskami ze strony administracji Bidena.

Koniec gemütlichkeit w polityce niemieckiej?

Wielu analityków prognozuje, że opuszczenie przez Angelę Merkel niemieckiej sceny politycznej oznacza koniec gemütlichkeit czyli komfortu wśród Niemców. Większość obywateli pozytywnie ocenia jej rolę w historii, a co najważniejsze wysoki stopień zaufania społecznego, jaki zdołała utrzymać przez lata swojego urzędowania. Zmiana na stanowisku kanclerza spowoduje liczne perturbacje nie tylko na scenie wewnętrznej, lecz również na arenie międzynarodowej.

Główni rywale Armina Lascheta na stanowisko szefa CDU kwestionowali jego wypowiedzi dotyczące spraw zagranicznych. Norbert Rottgen stanowczo opowiada się przeciwko ustępstwom wobec Chin i włączeniu Huawei do projektu budowy sieci 5G. Jest on zwolennikiem utrzymania silnych transatlantyckich relacji z USA i oparciu architektury bezpieczeństwa europejskiego na NATO. Podobne stanowisko zajmuje inny lider CDU i minister obrony Annegret Kramp-Karrenbauer. Sceptyczne oceny aprobaty przez Lascheta agresywnej polityki dyktatorów na arenie międzynarodowej są powszechne w niemieckim establishmencie bezpieczeństwa. Ambasador Niemiec przy ONZ, Christopher Heusgen, który przejmie przewodniczenie Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium, skrytykował na forum Rady Bezpieczeństwa ONZ próbę otrucia przez reżim Putina Aleksieja Nawalnego oraz wezwał rząd ChRL do uwolnienia przetrzymywanych rzekomo za szpiegostwo obywateli Kanady. Podobnie krytyczny wobec Chin jest ambasador Niemiec przy UE Michael Clauss.

W powyższym kontekście można oczekiwać, że – obejmując stanowisko kanclerza – Laschet wpisze się w opinie większości establishmentu bezpieczeństwa i zmieni swoją ocenę dyktatorów. Jeśli będzie współrządzić z Zielonymi – krytycznie nastawionymi szczególnie do międzynarodowych działań ChRL – to zostanie zmuszony do większych ustępstw wobec partnera koalicyjnego w polityce zagranicznej. Potwierdzają to niemieccy dyplomaci wskazując, że strategia Niemiec wobec Pekinu była ,,dzieckiem” Angeli Merkel i jej najbliższych doradców z urzędu kanclerskiego. Po jej odejściu – niezależnie od tego, kto zostanie kanclerzem – relacje niemiecko-chińskie ulegną zweryfikowaniu.

Znakiem zapytania pozostają jednak stosunki Berlina z Kremlem. O ile nie należy spodziewać się realnych wpływów lobbyingu Schrödera na przyszłe decyzje kanclerza Niemiec, to jest mało realne, aby Berlin zaostrzył swój kurs wobec Moskwy. Byłoby to możliwe w przypadku jawnie prowokacyjnych działań Rosji, w tym ingerencji rosyjskich hackerów we wrześniowe wybory do Bundestagu. W przeciwnym razie, Niemcy będą oczekiwały na wykreowanie się głównych założeń polityki USA wobec Rosji. Jest jednak mało prawdopodobne, aby administracja Bidena – przytłoczona problemami wewnętrznymi – skupiła w najbliższych miesiącach swoje wysiłki na aktywności międzynarodowej. Kluczową kwestią w stosunkach z Moskwą pozostanie dla Amerykanów przedłużenie układu Nowy START.

Więcej na temat Niemiec: