Afganistan: Talibowie i drony

Trwające w Katarze negocjacje afgańskie napotkały na nieoczekiwane problemy – talibowie używają coraz częściej dronów w atakach na posterunki sił rządowych. Sytuacja staje się surrealistyczna, kiedy uczniowie szkół koranicznych wykorzystują nowoczesne technologie w działaniach militarnych. Korzystają w tym z doświadczeń rebeliantów z innych konfliktów regionalnych.

Talibowie i drony – surrealistyczny związek

Po krótkiej przerwie – zaczętych we wrześniu 2020 roku w Ad-Dausze rozmów pokojowych talibów z afgańską stroną rządową – na początku stycznia ponownie powrócono do stołu negocjacyjnego. Okazało się jednak, że jednym z istotnych problemów stały się coraz częstsze ataki bojowników talibskich na posterunki sił rządowych przy użyciu dronów. Kiedy rząd w Kabulu stawia sobie za priorytet utrzymanie stanu zawieszenia działań militarnych, talibowie postrzegają ten czynnik jako kluczowy element nacisku do osiągnięcia ustępstw na dalszym etapie negocjacji. Stąd należy oczekiwać, że drony będą coraz częściej wykorzystywane w działaniach zbrojnych przeciwko siłom rządowym.

Problemem stała się sama definicja ,,zawieszenia broni”. Strona rządowa uważa to za całkowite wstrzymanie działań militarnych, a talibowie – rozróżniają ten termin w kategoriach lokalnych i krajowych. W osiągnięciu celów na szczeblu lokalnym coraz częściej wykorzystywane są drony. Ich użycie do ataków na siły rządowe rozpoczęło się w październiku 2020 roku i przybiera na sile.

Atak z powietrza bombami z Pepsi…

Afgańscy żołnierze twierdzą, że talibowie atakują dronami w godzinach wieczornych, najczęściej pomiędzy 21 i 23. Zdarza się, że bezzałogowce zrzucają prowizoryczne bomby wykonane z butelek Pepsi wypełnione materiałem wybuchowym. Tego typu ładunki domowej produkcji są najczęstszym narzędziem ataków talibskich w prowincjach Paktia i Logar. Talibowie przekształcają do tego naboje granatników, które przymocowują do dronów. Po ostrzale posterunków rządowych przy użyciu bezzałogowców dochodzi następnie do ofensywy oddziałów rebeliantów. Chociaż talibowie zaprzeczają używania dronów do działań militarnych, to część ich bojowników zamieszcza materiały wideo potwierdzające ten fakt. Używa się do tego zmodyfikowane i powszechnie dostępne DJI Matrice 210.

Pochodzenie talibskich dronów

Część afgańskich wojskowych twierdzi, że bezzałogowce są ,,dostarczane z Pakistanu”. Chociaż nie należy wykluczać takiej sytuacji, to sceptycznie trzeba oceniać celowe uzbrajanie dronami talibów przez pakistańskie służby bezpieczeństwa. Tym bardziej, że większość z nich ma charakter komercyjny. Stąd jest najbardziej prawdopodobne, że talibowie pozyskują drony na rynku otwartym, gdzie ceny używanych DJI Phantom 2 rozpoczynają się już od 700 USD, a model DJI Matrice 200 można pozyskać za 6500 USD. Takie źródła pochodzenia bezzałogowców potwierdza afgański wywiad NDS, który zamierza zabronić importu tego sprzętu. Skuteczność takiego zakazu wydaje się jednak wątpliwa. Chociaż uzbrajanie dronów nie jest skomplikowane, to kwestią otwartą pozostają jak robią to uczniowie szkół koranicznych, których większość nie posiada podstawowej wiedzy w tym zakresie.

Wpływ dronów na sytuację militarną

Chociaż wpływ bezzałogowców na sytuację w konflikcie afgańskim nie jest jeszcze decydujący, to w niedalekiej perspektywie można spodziewać się zmiany. Wiele zależy od rodzaju zamontowanego na dronach ładunku wybuchowego. Doświadczenia walk rebeliantów z siłami rządowymi w Syrii wskazują, że szybko poczynili oni w tym zakresie istotny postęp. Ważne znaczenie ma również czynnik psychologiczny. Nawet drony o niewielkiej sile rażenia potrafią siać chaos i demoralizację w szeregach sił rządowych, kiedy posterunki są pospiesznie porzucane po usłyszeniu szumu zbliżającej się maszyny. Ułatwia to rebeliantom przejmowanie stanowisk wojsk przeciwnika.