Turcja: Prezydent Erdogan zmienia strategię?

Wydarzenia ostatnich tygodni wskazują, że prezydent Turcji Recep Erdogan zmienia strategię w polityce zagranicznej i wewnętrznej. Czy jest to decyzja długofalowa, czy też manewr taktyczny obliczony na załagodzenie krytyki dotyczącej walki z COVID-19 i perspektyw pogorszenia relacji z administracją Bidena, okaże się w najbliższych miesiącach.

Prezydent Erdogan deklaruje koncyliacyjną strategię

Kiedy porażka Donalda Trumpa stała się przesądzona, Recep Erdogan zaczął analizować reperkusje zmiany administracji prezydenckiej w USA. Pogarszająca się sytuacja gospodarcza Turcji przyspieszona pandemią COVID-19 oraz perspektywa implementacji przez Waszyngton sankcji związanych z zakupem przez Ankarę rosyjskich systemów S-400 wymusiły na tureckim prezydencie deklarację, że ,,2021 będzie rokiem reform”. 25 grudnia 2020 roku deklaruje on chęć poprawy relacji z Izraelem (zostały one zamrożone w 2010 roku po zabiciu przez siły izraelskie tureckich aktywistów próbujących przerwać blokadę Strefy Gazy). Dzień później Erdogan twierdzi, że Turcja przeprowadzi ,,radykalne” reformy w wymiarze sprawiedliwości i w gospodarce celem zwiększenia efektywności walki z COVID-19.

We wrześniu 2020 roku Erdogan zrewidował swoje pryncypialne stanowisko w sprawie niskich stóp procentowych zgadzając się na ich podwyżkę przez bank centralny. Spowodowało to stopniowe umacnianie się tureckiej liry i powstrzymanie wzrostu inflacji. Jednak istotnym krokiem w zmianie kursy polityki zagranicznej Erdogana jest propozycja deeskalacji napięć z Grecją dotyczących granicy morskiej na Morzy Egejskim.

Realne obniżenie napięcia turecko-greckiego?

Po prawie pięcioletnim okresie eskalacji napięcia wokół demarkacji granicy morskiej na Morzu Egejskim, dyplomaci obu państw wznowili 25 stycznia br. w Stambule rozmowy w tej sprawie. Jest to 61 runda negocjacji, które rozpoczęły się w 2002 roku. Chociaż nie poczyniono konkretnych postępów, Ankara postrzega rozmowy jako działania koncyliacyjne w kierunku uniknięcia dalszych sankcji ekonomicznych ze strony UE. Istotne jest również pokazanie Stanom Zjednoczonym, że Turcja w w sporze granicznym z Grecją nie dąży do zaognienia konfliktu i wykazuje dobrą wolę w kierunku jego rozwiązania.

Jest jednak mało realne, aby w dalszej perspektywie Erdogan porzucił agresywną strategię morską Turcji nazywaną mavi vatan(morska, niebieska ojczyzna). Została ona stworzona przez byłego dowódcę marynarki wojennej admirała Cihata Yaycı i opisuje konieczność poszerzenia przez Ankarę granic strefy morskiej celem zagwarantowania interesów gospodarczych, głównie eksploatacji surowców energetycznych. Obecnie koncepcja ta jest forsowana przez popularnego w kręgach nacjonalistycznych partii rządzącej AKP admirała Cema Gürdeniza. Turcja oczekuje specjalnych praw wytyczenia granic morskich na Morzu Egejskim, Czarnym i Śródziemnym. W szczególności dotyczy to wód terytorialnych Grecji na pierwszym z tych akwenów, gdzie Ateny posiadają większość z wysp. Takie oczekiwania tureckie są jednak sprzeczne z Konwencją Prawa Morza, której Ankara nie jest stroną. Stąd Turcja stara się rozwiązywać spory morskie poprzez dwustronne negocjacje unikając arbitrażu międzynarodowego, którym w tym przypadku jest Trybunał Prawa Morza.

Ustępstwa zewnętrzne Erdogana a polityka krajowa

Recep Erdogan ma ograniczone pole manewru w sprawie ustępstw, jakie może zrobić na arenie międzynarodowej. Od przejęcia władzy w 2002 roku rządząca partia AKP wykorzystuje bowiem silne elementy nacjonalistyczne do konsolidacji swojego elektoratu. W rezultacie obserwujemy w ostatnich latach agresywniejszą politykę zagraniczną Turcji i wzrost jej zaangażowania w konfliktach w Górskim Karabachu, Libii i Syrii.

Kiedy Erdogan zaczął ograniczać od 2013 roku wpływy Ruchu Gülena w systemie sprawowania władzy, obserwujemy jeszcze większe wykorzystanie tendencji nacjonalistycznych przez AKP w polityce krajowej. W ten sposób udało się prezydentowi Turcji pozyskać zwolenników w środowisku konserwatywnych sunnitów popierających między innymi idee Bractwa Muzułmańskiego. Zatem zbyt głęboki kompromis, jaki Erdogan mógłby osiągnąć w rozmowach z Grecją, zostałby negatywnie odebrany w Turcji przez jego zwolenników w ramach ,,ludowego sojuszu”, jaki utworzył z Partią Ruchu Nacjonalistycznego. Poparcie skrajnych nacjonalistów jest konieczne do utrzymania przez AKP większości parlamentarnej, którą partia Erdogana straciła po wyborach w czerwcu 2018 roku.

Więcej na temat Turcji: