Strategia OPEC zwiększa ryzyko inflacji

Decyzja OPEC+ o utrzymaniu kwot wydobycia ropy naftowej spowoduje stabilizację jej cen na poziomie 70 USD/b, co przyczyni się do zwiększenia ryzyka inflacyjnego w większości państw. Zdecydowanym zwycięzcą marcowego spotkania członków kartelu jest Arabia Saudyjska, której udało się przekonać partnerów do powstrzymania wzrostu produkcji surowca.

OPEC generuje większą inflację

Ostatnie spotkanie OPEC+, które odbyło się online 4 marca, miało miejsce w świetle nacisków części producentów ropy naftowej w kierunku wzrostu kwot wydobycia. Planowano zwiększyć produkcję przynajmniej o 1.5 mln b/d. W kontekście oczekiwanego wyższego światowego zapotrzebowania na ten surowiec w 2021 roku jego cena wzrosła o ponad 30%. Saudyjczycy zgodzili się jednostronnie również w kwietniu podtrzymać swoje mniejsze o 1 mln b/d wydobycie, podobnie jak to miało miejsce w lutym i marcu bieżącego roku. Głównym celem Rijadu jest utrzymanie optymalnie stabilnej ceny surowca oraz zmniejszenie wysokich i zgromadzonych w 2020 roku jego zapasów na rynkach światowych. Taka polityka saudyjska ma miejsce w kontekście obaw większości producentów o sytuację budżetową w swoich państwach.

Algieria, Angola, Nigeria, Irak i Oman miały istotne trudności ze zrównoważeniem budżetu jeszcze przed wybuchem pandemii. Stąd nawet wzrost cen ropy naftowej do wartości 75 USD/b nie rozwiąże problemów finansowych tych państw. Wyższa cena ropy stwarza natomiast więcej przestrzeni fiskalnej dla bogatszych państw (Arabia Saudyjska, Kuwejt, ZEA), które otrzymają dodatkowy czas na wprowadzenie swoich programów dywersyfikacji gospodarek. Zmniejszona zostanie jednocześnie presja społeczna w tych krajach na reformę licznych i kosztownych programów socjalnych.

Z drugiej strony wyższe ceny surowca na giełdach paliwowych spowodują większą presję społeczną na utrzymanie jego ceny na rynkach krajowych. Wymusi to konieczność ponownego uruchomienia dopłat państwowych, co dodatkowo zwiększy dług publiczny w niektórych krajach. Polityka subwencji energetycznych była szczególnie istotna między innymi w Iranie, Nigerii, Egipcie i Indii.

Spór Arabii Saudyjskiej z Rosją

W perspektywie kilku miesięcy można oczekiwać ponownego nasilenia sporu pomiędzy Rijadem i Moskwą dotyczącego polityki wydobywczej w ramach OPEC+. Saudyjczycy pozostają zaniepokojeni wpływem rezerw ropy naftowej na przyszłe ceny tego surowca. Rosjanie argumentują, że w wyniku ostatnich ograniczeń produkcji problem ten został załagodzony (w USA rezerwy paliwowe osiągnęły pięcioletnie średnie). Rosja widzi większe zagrożenie w ponownej aprecjacji wydobycia ,,ropy lekkiej” w Stanach Zjednoczonych, gdzie – w przypadku utrzymania się wysokich cen na rynkach światowych – wzrasta opłacalność jej produkcji. Według Energy Information Agency, wydobycie ropy w USA spadło w październiku 2020 roku do 10.4 mln baryłek/d z rekordowej wielkości 13 mln baryłek/d przed pandemią. Pod koniec ubiegłego roku wzrosło już do 11.1 mln baryłek/d.

Taktyczne różnice w polityce wydobywczej w ramach OPEC+ osłabią spójność tej struktury. Saudyjczycy mogą liczyć na poparcie swoich sojuszników z Zatoki Perskiej (Kuwejt, ZEA), którzy w dalszym ciągu – chociaż mają istotne możliwości jej zwiększenia- będą opowiadać się za utrzymaniem mniejszych kwot produkcji. Na ich korzyść działa fakt, że pozostali producenci (m.in. Nigeria, Algieria) nie posiadają większych rezerw do wzrostu wydobycia.

Oczekiwane ożywienie gospodarki światowej w rezultacie wygaszania pandemii COVID-19 spowoduje większe zapotrzebowanie na surowce energetyczne. Dość ograniczone rezerwy zwiększenia wydobycia ropy – poza AS, ZEA i Kuwejtem – spowodują, że faktycznie te kraje decydować będą o kierunku polityki wydobywczej w ramach OPEC+. Może nasilić to spór z Rosją, która od pewnego czasu analizuje skutki opuszczenia porozumienia z kartelem. Moskwa posiada jednak możliwość częściowego wpływu na działania OPEC+ poprzez relacje z Iranem. Wzrost działań dyplomatycznych Rosji w kierunku złagodzenia sankcji międzynarodowych nałożonych na Teheran może istotne wpłynąć na poziom wydobycia ropy. Iran posiada bowiem możliwości szybkiego wzrostu produkcji o ponad 2 mln b/d (z obecnych 500 tys. do 2.5 mln). Miałoby to ważny wpływ na ,,schłodzenie” wzrastającego popytu rynków światowych i osłabiłoby możliwości negocjacyjne Arabii Saudyjskiej i jej sojuszników.

Więcej na ten temat: