Giełda: Moda celebrytów na SPAC…

Pandemia mocno przygniotła Brytyjczyków. Stąd byłem zdziwiony, kiedy jeden z moich znajomych traderów z londyńskiego Canary Wharf rzucił ostatnio w rozmowie: ,,Znam więcej osób mających SPAC niż covida”. Chociaż giełdy w dobie pandemii mają się nadzwyczaj dobrze, to zostały one zdominowane przez nową modę: każdy, kto ma ,,trochę grosza” próbuje ,,załapać się” na SPAC. Dotyczy to przede wszystkim celebrytów. Przyjrzyjmy się zatem, o co chodzi. Poza tym, że z pewnością chodzi o duże pieniądze…

Dlaczego SPAC jest modne na giełdzie?

SPAC (Special Purpose Acquisition Company) to tzw. spółka specjalnego przeznaczenia zakładana głównie dla przeprowadzenia pierwotnej oferty publicznej (IPO). Jej zadaniem jest przejęcie prywatnej firmy prowadzącej działalność operacyjną. Faktycznie jednak dochodzi do odwrotnego przejęcia, bo z reguły SPAC staje się mniejszościowym akcjonariuszem w nowej spółce, która przyjmuje nazwę przejętej firmy.

SPAC jest wykorzystywane przez prywatne firmy jako ,,brama” do wejścia na giełdę, gdyż nie trzeba przygotowywać prospektu emisyjnego celem prezentacji swojego IPO. W rezultacie spółka nie musi ujawniać informacji publicznych. Jej działania giełdowe mają charakter bardziej ,,sztywny”, gdzie SPAC posiada ustaloną cenę akcji i strukturę akcjonariatu. Stąd jest mniej podatna na wahania kursowe. W rezultacie – w ostatnim roku doszło do znacznego wzrostu kapitalizacji SPAC, szczególnie w USA (wykres poniżej)

Wzrost kapitalizacji SPAC w mld USD, źródło: Dealogic.

SPAC – nowy venture capital?

Na początku XXI wieku większość wpływowych biznesmenów zakładało firmę internetową. Podobnie sytuacja wygląda obecnie i dotyczy SPAC. Niektórzy analitycy rynków giełdowych postrzegają SPAC jako nową formę venture capital. Spółki VC obarczone były jednak znacznym ryzykiem i tym samym – w przypadku sukcesu – ogromnymi zyskami. Większość z nich jednak bankrutowała. W przypadku SPAC indeks jest generalnie znacznie lepszy niż dla rynków giełdowych. Być może jednym z powodów są znani sponsorzy, którzy ,,ciągną SPAC w górę”. Znaczna z nich część to światowi celebryci, którzy pokochali ten sposób powiększania kapitału.

Celebryci pokochali SPAC…

Dobry SPAC powinien posiadać znanego sponsora. Część z nich to rozpoznawalni bankierzy jak Michael Klein lub inwestorzy w sektorze technologicznym (miliarder Chamath Palihapitiya sponsoruje sześć SPAC). Sporą grupę stanowią również sportowcy i artyści. W niektórych przypadkach sponsorzy inwestują swoje pieniądze w spółkę, która ma zostać przejęta. Jednak z reguły otrzymują ok. 1-2 % aktywów za samo ,,sponsorowanie nazwiskiem” SPAC-u. Ich pozycja jest zatem z góry uprzywilejowana wobec pozostałych inwestorów, a zyski – zagwarantowane niezależnie od tego jakie będą dalsze losy SPAC.

W rezultacie – według SPAC Research – mamy obecnie ponad 300 tego typu firm w USA, a spora część z nich przekracza kapitalizacje 100 miliardów USD. SPAC przeważnie przejmuje podmioty pięć razy większe. Stąd ich możliwości nabywcze wynoszą ponad 500 miliardów USD. O ile SPAC nie są nowym zjawiskiem (pojawiły się jako ,,blank check companies” w latach 90-tych), to w przeszłości postrzegana była jako niezbyt ,,czysta” metoda pomnażania kapitału (kojarzona bardziej z ,,Wilkiem z Wall Street” niż z poważnymi bankami inwestycyjnymi).

Serena Williams, Shaquille O’Neal, Colin Kaepernick czy też Steph Curry są celebrytami w świecie sportu. Wcześniej ich biznes kojarzył się bardziej ze sponsorowaniem linii perfum lub przemysłem winiarskim. Obecnie ich celem stały się SPAC. Powstają liczne platformy finansowe (SPACTrack, SPACinsider, etc.) pozwalające zainteresowanym inwestorom śledzić rozwój wydarzeń na rynku SPAC. Dzięki temu zyskują one na popularności W ciągu sześciu pierwszych tygodni 2021 roku SPAC zgromadziły ponad 42.7 mld USD kapitału czyli połowę tego, co przez cały 2020 rok. Celebryci nie pełnia w tym procesie roli decyzyjnej. Najczęściej są tzw. doradcami strategicznymi mającymi przyciągnąć potencjalnych inwestorów. Jeśli założymy, że cena jednej akcji SPAC wynosi 10 USD i udało się na rynku otwartym przyciągnąć kapitał 500 mln USD, to celebryta – podejmując się roli ,,strategicznego doradcy” – ma zagwarantowane 1 % kapitalizacji spółki i otrzymuje 5 mln USD. Jeśli natomiast SPAC połączy się z inna firmą i kapitalizacja wzrośnie do 10 mld USD, to celebryta zarabia 100 mln. Zyski zatem z udziału w takim przedsięwzięciu są znaczące, a ryzyko dla celebryty – minimalne (głównie reputacja). Wielu analityków finansowych podważa jednak inwestowanie w ,,celebryckie” SPAC. Wskazuje się na prostą zasadę na rynkach finansowych: nie słuchaj rady osoby do inwestowania tam, gdzie ona sama nie inwestuje wiele…