Prywatne firmy wywiadowcze

Powszechny dostęp do nowych technologii, popularność mediów społecznościowych i skłonność ludzi do ,,ekshibicjonizmu w życiu prywatnym” powodują, że zmienia się metodyka pozyskiwania informacji. Dlatego od wielu lat sukcesywnie spada znaczenie agend rządowych na rzecz prywatnych firm wywiadowczych. Analogicznie jak w dyplomacji, gdzie liderzy poszczególnych państw rzadziej wykorzystują kanały niejawne i bezpośrednio komunikują się ze światem zewnętrznym, również w przypadku pracy służb zachodzą zasadnicze zmiany. Dochodzi do coraz szerszej ,,prywatyzacji” wywiadu. Towarzyszy temu spadek prestiżu pracy w administracji rządowej i pogłębiający się trend napływu najlepszych specjalistów do prywatnego sektora wywiadowczego.

Prywatne firmy wywiadowcze – najlepsi z najlepszych

Nie jest tajemnicą, że zarobki w prywatnych firmach wywiadowczych są kilka rzędów wielkości wyższe od tego, co proponują rządy poszczególnych państw. Stąd wielu byłych oficerów służb specjalnych znajduje zatrudnienie w sektorze prywatnym. Co ciekawe – sporo państw ochoczo korzysta z ich usług mając świadomość, że są one na wyższym poziomie, niż ich służby rządowe. W wielu krajach outsourcing wywiadowczy ma również znaczenie praktyczne – finansowany jest z części budżetowej nie należącej do wydatków na operacje specjalne. Stąd można uniknąć krytyki obrońców praw człowieka, że rząd zbyt wiele środków przeznacza na inwigilację obywateli. Często jednak prywatne firmy wywiadowcze wypełniają niszę, pozostawioną przez instytucje państwowe.

,,Prywatny wywiad” uzupełnieniem dla agend rządowych?

Narodowa Agencja Bezpieczeństwa USA (National Security Agency zajmująca się wywiadem elektronicznym SIGINT) i mająca największy budżet w amerykańskim sektorze wywiadowczym nie była w stanie wykryć działań rosyjskich hakerów przeciwko agendom rządowym. Przez wiele lat żartobliwie mówiono w kręgach amerykańskich służb, że NSA jest tak tajne, że nadawano jej pseudonim ,,No Such Agency” (,,Nie ma takiej agencji”). Jednak w ostatnich kilku miesiącach wielu krytyków pracy NSA w amerykańskim establishmencie rządowym złośliwie twierdzi, że faktycznie ,,nie ma takiej agencji”, bo Rosjanie ,,robią, co chcą”…

Rosyjskie działania hakerskie wykryła natomiast w 2020 roku prywatna firma FireEye zajmująca się wywiadem elektronicznym. Jako pierwsza poinformowała władze USA o wykorzystaniu oprogramowania firmy SolarWinds do ataku na instytucje rządowe. Z kolei w 2016 roku kluczową rolę w wykryciu penetracji przez rosyjskich hakerów kont Partii Demokratycznej miała Crowdstrike – firmą specjalizująca się w bezpieczeństwie w sieci.

Z drugiej strony w samej Rosji powstają liczne ,,firmy śledcze” zajmujące się działaniami władz. Jedną z nich jest Bellingcat – międzynarodowy zespół ekspertów z siedzibą w Londynie – zbierający dowody wskazujące na nadużycia przedstawicieli rosyjskiego establishmentu. Najbardziej znaną akcją tej grupy było ujawnienie faktów obciążających rosyjskie władze otruciem opozycjonisty Aleksieja Nawalnego. Coraz popularniejsze w Rosji staje się wykorzystywanie technik wywiadowczych na platformie probiv (w rosyjskim slangu: ,,szukaj”) Pozwala ona na pozyskiwanie informacji o osobach prywatnych, firmach, etc. poprzez kupowanie danych teleinformatycznych. Proceder ma oczywiście charakter nielegalny. W silniej infiltrowanym przez rosyjskie służby specjalne państwie stał się jednak bronią obosieczną. Można wynająć ,,specjalistów” od cyberprzestępczości celem znalezienia ,,czegoś” na przedstawicieli władz. W taki sposób uzyskujemy wiele ciekawych informacji o rezydencji Putina na Krymie czy też jachtach byłego premiera Miedwiediewa. Probiv stał się obecnie platformą wykorzystywaną przez setki tysięcy użytkowników zawierającą miliony postów i ofert. Wbrew pozorom okazuje się, że Rosja jest ,,najbardziej otwartym państwem na świecie”. Jeśli posiada się kilkanaście dolarów, to można kupić wiele – twierdzi Christo Groziew z Bellingcat, który wykorzystuje usługi z Probiv.

Klasycznym przykładem prywatyzacji wywiadu jest izraelska firma NSO Group. Skupiająca byłych pracowników Mossadu oraz Szin Bet oskarżana jest przez obrońców praw człowieka o współpracę z rządami państw autokratycznych, gdzie świadczy m.in. usługi w zakresie inwigilacji przedstawicieli opozycji. NSO Group jest producentem oprogramowania Pegasus, które miało być wykorzystywane przez służby saudyjskie do monitorowania korespondencji zamordowanego dziennikarza Dżamala Chaszodżdżiego. Firma może mieć poważne problemy w Stanach Zjednoczonych, gdzie Departament Sprawiedliwości zajął się sprawą nielegalnego przechwytywania informacji z aplikacji WhatsApp przez NSO Group.

Komercjalizacja informacji

W dobie mediów społecznościowych i tendencji ich użytkowników do ,,ekshibicjonizmu osobowego” nie tylko znacznie łatwiej zdobywać informacje, lecz również nimi manipulować. Dobrym przykładem jest pozyskiwanie przez służby Korei Północnej i Chin kandydatów do werbunku poprzez międzynarodowy portal społecznościowy Linkedln. Ponadto narzędzia do analizy i zdobywania informacji wywiadowczych przestały być domeną agend rządowych i są w coraz większym stopniu wykorzystywane przez sektor prywatny. Tym samym coraz częściej wywiady poszczególnych państw używają prywatnych firm do pracy operacyjnej w sytuacji, kiedy spada znaczenie i możliwości działań pod przykryciem dyplomatycznym. Przyczynia się to do pogłębienia tendencji ,,prywatyzacji wywiadu”, gdzie państwowe służby specjalne nie tylko przestają być monopolistą w tej dziedzinie, lecz same coraz częściej infiltrują sektor prywatny.

Dobrym tego przykładem są firmy Maxar i Planet Labs oferujące usługi w zakresie rozpoznania/wywiadu obrazowego (IMINT). Ich poziom jest tak wysoki, że amerykańska agenda rządowa National Reconnaissance Office odpowiedzialna za nadzór nad satelitami coraz częściej zamawia produkty tych firm.

Czy prywatne firmy wywiadowcze zastąpią agendy rządowe?

W pewnym zakresie proces ten już ma miejsce i należy oczekiwać jego przyspieszenia. Dotyczy to głównie sektora technologicznego oraz gospodarczego. W tych dziedzinach bowiem istnieje największa konkurencja na rynku pracy i agendy rządowe z niskimi zarobkami często przegrywają z ofertą firm prywatnych. Zmiany pokoleniowe wymusiły w ostatnich dziesięcioleciach również zmiany mentalności kolejnych kandydatów do służb specjalnych. W świetle wzrostu tendencji populistycznych na szczytach władzy w wielu państwach (,,trumpism” jest tego dobrym przykładem) młodzi ludzie coraz rzadziej wierzą ,,w sprawę służby ojczyzny” czemu towarzyszy generalny spadek prestiżu pracy w administracji rządowej i w konsekwencji – istotne problemy w pozyskiwaniu kompetentnych kandydatów na urzędników. Nie oznacza to jednak, że ,,prywatyzacja wywiadu” spowoduje całkowitą marginalizację służb państwowych.

Agendy rządowe – szczególnie w państwach leżących w obszarach konfliktów regionalnych – zawsze będą miały większe środki do realizacji swoich zadań aniżeli firmy prywatne. Jednak służby państwowe cierpią często na problem upolitycznienia swoich działań, szczególnie w dziedzinie analiz. Decydenci chcą bowiem potwierdzenia swoich tez, wykorzystywanych do osiągnięcia celów politycznych na arenie wewnętrznej lub międzynarodowej. Najbardziej znanymi przykładami z ostatnich lat są naciski administracji G.W Busha na CIA w sprawie broni masowego rażenia w Iraku, czy też otoczenia premiera Izraela Benjamina Netanjahu w kwestii ,,egzystencjalnego zagrożenia” ze strony Iranu. W przypadku firm prywatnych problem ten nie istnieje, gdyż ich działalność ma charakter komercyjny. Co nie oznacza oczywiście, że zebrane przez nich materiały nie mogą być wykorzystywane politycznie. Szczególnie wtedy, kiedy rządy chcą uzyskać materiały, po które nie powinny sięgać agendy państwowe.

Więcej na ten temat: