Japonia: Nikko – stolica szogunów

Japonia, Nikko

Japonia jest jednym z moich ulubionych krajów, do których często wracam. Miałem również takie plany w tym roku, przy okazji olimpiady. Jednak, jeśli igrzyska się w ogóle odbędą, to głównie dla tubylczej publiczności. Jest to ogromny cios dla prestiżu Japonii, która dużo zainwestowała w letnią olimpiadę. Cios tym bardziej bolesny, że wiele wskazuje na to, iż kolejne igrzyska – tym razem zimowe – będą miały miejsce już w normalnych warunkach w 2022 roku. Problem jednak w tym, że ich organizatorem jest główny rywal polityczno-gospodarczy Japonii w Azji – Chiny.

W tych pandemicznych uwarunkowaniach tym bardziej trzeba sięgnąć do tego, co nam COVID-19 nie zabrał – wspaniałego dziedzictwa Japonii. Jednym z jego kluczowych elementów jest spuścizna szogunów, a spośród nich – dawna stolica Nikko. Uosabia ona potęgę tego państwa w okresie Edo (1600-1868). Jest kluczowym miejscem religijnym Japonii, gdzie znajdują się liczne świątynie porozrzucane niczym grzybki we wspaniałym lesie cedrowym. Odnajdziemy tam również trzy słynne małpki wyrażające doktrynę buddyjskiej szkoły Tendai:

1. ,,Nie widzę zła” – Mizaru zasłania oczy;

2. ,,Nie słyszę zła” – Kikazaru zakrywa uszy;

3. ,,Nie mówię nic złego” – Iwazaru zasłania usta.

Nikko, małpki: Mizaru, Kikazaru, Iwazaru

Wiele osób trzyma miniaturowe rzeźby tych zwierząt na swoich biurkach i nie wie skąd tak naprawdę pochodzą…

Geneza religijna Nikko wywodzi się od buddyjskiego mnicha Shodo Shonina, który w ósmym wieku założył tam schronisko. Później zostało ono przekształcone w szkołę nauczania buddyzmu. Nikko zyskało jednak prawdziwą sławę jako siedziba mauzoleum dla szogunatu Tokugawy Ieyasu, którego potomkowie rządzili Japonią przez ponad 250 lat.

,,Wszystkie drogi prowadzą do Nikko”

Obecnie do Nikko najwygodniej dojechać kolejką lokalną z tokijskiej stacji Asakusa. Jeśli ktoś nie zna japońskiego to możemy mieć problem z poruszaniem się po stolicy Japonii. Na tablicach rozkładów jazdy brak odpowiedników w jakimkolwiek języku europejskim…

W czasach Cesarstwa Rzymskiego mówiono, że ,,wszystkie drogi prowadzą do Rzymu”. Było to stwierdzenie prawdziwe. Podobnie w okresie Edo w Japonii istniało przeświadczenie, że ,,wszystkie drogi wiodą do Nikko”. Zgodnie z działającym wtedy systemem sankin-kotai, poszczególni liderzy wojskowi (daimyo) byli zobowiązani do utrzymywania zarówno swoich oficjalnych rodzinnych rezydencji, jak i siedzib urzędów. Przemieszczali się sieciami dróg, gdzie obowiązywał system ,,paszportowy” (tegata). Specjalne identyfikujące osobę drewniane tabliczki musiały być prezentowane na znajdujących się na trasach ponad 50 stacjach (sekisho). Jedną z dwóch najważniejszych dróg w systemie sankin-kotai była trasa do Nikko (Nikko-kaido).

Bogactwo klanu Tokugawy – świątynia Toshu-gu

Tokugawa Ieyasu został pochowany w Nikko w 1617 roku, a w 1634 jego wnuk – Tokugawa Iemitsu – rozpoczął budowę świątyni Tosho-gu, którą możemy dzisiaj podziwiać. W realizacji projektu – trwającym dwa lata – uczestniczyło ponad 15 tysięcy rzemieślników z całej Japonii.

Drogę do skarbów szogunów pokonujemy przez most Shinkyo uważany za jeden z trzech najpiękniejszych w Japonii. Został on zbudowany w 1636 roku i otwarty dla zwiedzających dopiero w 1973 roku. Znajduje się on w miejscu, gdzie zgodnie z legendą buddyjski mnich Shodo Shonin przekraczał rzekę na grzbietach dwóch ogromnych węży.

Nikko, most Shinkyo

Do świątyni wchodzimy przez bramę Omote-mon, strzeżoną przez dwóch królów Deva.

Nikko, brama świątyni Toshu-gi
Niko, jeden z królów Deva w świątyni Toshu-gu

Po lewej stronie znajduje się pięciopiętrowa pagoda zbudowana w 1650 roku, która przeszła rekonstrukcję w 1818 roku. Budowa nie posiada fundamentów tylko oparta jest na ogromnym palu, który niczym bambus utrzymuje jej giętkość w przypadku trzęsienia ziemi.

Nikko, pagoda

Przechodząc wyżej na kolejne pietra świątyni dostrzegamy liczne rzeźby, w tym dwa wspaniałe słonie stworzone przez artystę, który nigdy nie widział zwierząt w naturze. Kunszt artystów potwierdzają kolejne zdobienia, które pomimo sędziwego wieku ciągle fascynują…

Nikko

Więcej o PODRÓŻACH TUTAJ