Dlaczego Japończycy nie wierzą w spiski…

Japonia, Osaka

Japonia jest ojczyzną nie tylko filmowych potworów (,,Godzilla vs. King Kong” bije rekordy popularności), lecz również magazynu Mu, którego kolejne pokolenia fanów tropią ,,wielką stopę” w Himalajach czy też ,,potwierdzają” istnienie UFO. Kiedy kilka lat temu pływałem po szkockim jeziorze Loch Ness, którego ciemna jak Coca Cola woda ma gościć potwora Nessie, liczne grupy japońskich turystów niebezpiecznie wychylały się z łodzi starając się wypatrzyć legendarną bestię. Przyniosło to ,,pozytywny skutek”, gdyż w mediach społecznościowych możemy znaleźć sprawozdania Japończyków z ich pobytów na Highlands i spotkania z Nessie…Jednak w kwestii współczesnych teorii spiskowych – którego ważnym generatorem w państwach zachodnich jest Qanon – Japonia nie okazała się krajem gościnnym. Jej mieszkańcy w znacznej mierze nie wierzą w obecne spiski, a zwolennicy Qanona – w odróżnieniu od USA, Niemiec lub Wielkiej Brytanii – nie znajdują licznych sympatyków.

Może to wywoływać zdziwienie, tym bardziej że Japończycy od wielu pokoleń intensywnie zanurzali się w spiskach starając się tłumaczyć bieżące wydarzenia. Wybuch epidemii cholery w 1877 roku wytworzył teorię spiskową, że władze ,,kradną ludziom wątroby, aby następnie dokonywać ich eksportu zagranicę”. Winą za trzęsienie ziemi w 1923 roku w Kanto obarczono Koreańczyków, co doprowadziło do ich linczu i licznych wystąpień na tle rasistowskim. Z kolei atak w tokijskim metrze przeprowadzony w 1995 roku przez sektę Aum Shimnrikyo inspirowany był nadchodzącą apokalipsą, której lider wypowiedział wojnę ,,światowemu rządowi”. Kilka lat później w Japonii powstał w internecie ,,Kanał Drugi”, który stał się platformą dla zwolenników nacjonalizmu propagujących nienawiść wobec swoich przeciwników. ,,Kanał Drugi” okazał się inspiracją dla powstania ,,4chan”, anglojęzycznego forum dającemu początek Qanon. Jednak ten ostatni – nazywany przez Japończyków ,,J-Anon” – nie zakorzenił się głęboko w ich ojczyźnie. Nieliczni zwolennicy -skupieni wokół japońskiej odmiany Falung Gong nazywanej ,,Szczęśliwą Nauką” – nie przekraczali liczby kilkuset, a ich wystąpienia miały charakter nacjonalistyczny i antychiński. Posiłkowali się przy tym krytycznym stosunkiem administracji Trumpa do Chin.

Większość Japończyków podziela antychińskie nastroje przedstawiane przez sympatyków ,,J-Anon”. Jednak inne teorie zwolenników współczesnych spisków nie znajdują licznej grupy sympatyków. Ze wzruszeniem ramion Japończycy reagują na stwierdzenia, że członkowie rodziny cesarskiej mają dublerów, albo wybuch bomby atomowej w Hiroszimie i Nagasaki to był spisek wewnętrzny. Dlaczego zatem Japończycy – w odróżnieniu od społeczeństw zachodnich – odporni są na teorie spiskowe?

Generalnie Japończycy unikają publicznie debat opartych na ideologii. Badania wskazują, że prawie połowa mieszkańców nie ma przekonań politycznych. Tym samym brakuje płaszczyzny dla zwolenników Qanona do wytwarzania sporów i konfliktów prowadzących do narastania konfrontacji. Kolejnym czynnikiem ograniczającym rozprzestrzenianie się teorii spiskowych jest ciągła dominacja mediów telewizyjnych oraz prasy. W Japonii odnotowuje się jeden z największych na świecie nakładów czasopism drukowanych. Tym samym ogranicza się anonimowość w przekazywaniu informacji, insynuacji, plotek, etc. Ponadto przyjęta w 2010 roku ustawa dotycząca mediów nakłada na ich właścicieli obowiązek rzetelnego informowania opinii publicznej kładąc nacisk na unikanie zniekształcania faktów. Zapobiegło to powstaniu w Japonii kanałów informacyjnych typu 24/7 faworyzujących jedną opcję polityczną.

Powyższe trendy nie oznaczają, że w Japonii nie dojdzie do zmiany społecznego postrzegania świata i kolejne pokolenia nie staną się bardziej podejrzliwe. Jest to realne w świetle wzrastającego pesymizmu wśród Japończyków dotyczącego przyszłych perspektyw życiowych. Ponad połowa społeczeństwa ocenia klasę polityczną jako skorumpowaną i nie dbającą o dobro społeczne. Podobnie powszechny jest sceptycyzm dotyczący szczepionek przeciwko COVID-19. Szczególnie wysoki krytycyzm dominuje wśród 40-latków i młodszych Japończyków coraz częściej odchodzących od stylu życia i wartości, które zdominowały starsze pokolenia.

Więcej na ten temat: