Siostrzeniec Arafata prezydentem Palestyny?

Zbliżające się wybory parlamentarne (22 maja) i prezydenckie (31 lipca) w Palestynie silnie pogłębiają podziały w rządzącym Fatahu. Na czele jednej z frakcji stanął Naser al-Kidwa – siostrzeniec Jasira Arafata. Jego ambicje prezydenckie powodują, że klan legendarnego szefa OWP ponownie może rządzić Palestyńczykami. Miałem okazję wielokrotnie rozmawiać z Al-Kidwą przy okazji pracy nad rezolucjami bliskowschodnimi. Jego ewentualna elekcja stanowiłaby znaczny problem nie tylko dla Izraela, lecz również niektórych państw arabskich. Kim zatem jest potencjalny, nowy prezydent Palestyny?

Nowy prezydent Palestyny – historia kołem się toczy…

Kiedy osiemnaście lat temu obecny prezydent Palestyny Mahmud Abbas uwikłany był w walkę na szczytach władzy w Ramallah ze swoim odwiecznym rywalem Jasirem Arafatem nie przypuszczał on, że dwie dekady później członek rodziny legendarnego szefa OWP ponownie stanie z nim w szranki o przywództwo. Pamiętam, że podczas jednej z sesji negocjacyjnych na rezolucjami palestyńskimi w ONZ w ramach small talk zagadnąłem Al-Kidwę i spytałem ,,co słychać u Abbasa?”. Usłyszałem odpowiedź z kwaśnym grymasem na twarzy: ,,Bóle kręgosłupa bez zmian!”. Al-Kidwa zręcznie uniknął odpowiedzi o narastający konflikt między jego wujem i zmagającym się od wielu lat z chorobą kręgosłupa Abbasem o kontrolę nad palestyńskimi służbami bezpieczeństwa. Sprawujący już 15 lat swoją funkcję obecny prezydent Palestyny z pewnością dalej skarży się na bolący kręgosłup. Będzie musiał zmierzyć się jednak z poważniejszym problemem – realną utratą władzy na rzecz starych rywali z Fatahu. Nie tylko bowiem Naser Al-Kidwa czeka na ,,swoją kolej” i czas, kiedy ,,Stary” odejdzie…

Kim jest Naser Al-Kidwa?

Fakt, że jest on najbliższym krewnym Jasira Arafata ma niebagatelne znaczenie wśród Palestyńczyków. Szczególnie teraz, kiedy ,,problem palestyński” został umiejętnie zepchnięty przez Izrael na margines polityki międzynarodowej. Część winy ponosi oczywiście sam establishment w Ramallah, którego szeregi skażone są korupcją, podziałami frakcyjnymi i brakiem decyzyjności w kwestii rozwiązania kluczowych problemów w Palestynie.

Naser al-Kidwa urodził się w 1953 roku w Chan Junus – mieście znajdującym się w Strefie Gazy. Po wyjeździe do Kairu studiował stomatologię i udzielał się w Unii Studentów Palestyńskich, która była przedsionkiem do członkostwa w OWP. Powiązania rodzinne z Jasirem Arafatem pomogły mu piąć się po szczeblach kariery w palestyńskim establishmencie władzy. Jeszcze podczas studiów w Egipcie zostaje członkiem ,,parlamentu na wygnaniu” – Palestyńskiej Rady Narodowej, a potem – Palestyńskiego Komitetu Centralnego, który był łącznikiem pomiędzy deputowanymi, a Komitetem Wykonawczym OWP. W 1989 Naser al-Kidwa staje się członkiem Rady Rewolucyjnej Fatahu, a w 2009 roku – Komitetu Centralnego. Z tego ostatniego organu zostaje usunięty na wniosek Mahmuda Abbasa w 2021 roku. Powód – krytyka rządów prezydenta Palestyny.

Zwolennicy siostrzeńca Arafata podkreślają jego kompetencje negocjacyjne, które zdobył pełniąc w latach 1991-2005 funkcję ambasadora Palestyny przy ONZ w Nowym Jorku. Dał się ,,we znaki” swoim izraelskim odpowiednikom (m.in. Dore Goldowi – doradcy premiera Netanjahu i ówczesnemu ambasadorowi Izraela przy ONZ), skutecznie mobilizując państwa arabskie w kampanii przeciwko okupacji izraelskiej. Zwieńczeniem wysiłków Al-Kidwy była opinia na temat budowy przez Izrael muru na Zachodnim Brzegu wydana w 2004 roku przez Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości. Sędziowie uznali takie działania strony izraelskiej za niezgodne z prawem międzynarodowym.

Po śmierci Jasira Arafata fortuna opuściła jego siostrzeńca i został przez kilka lat wypchnięty z palestyńskiego establishmentu władzy. Naser Al-Kidwa postanowił jednak skupić się na robieniu kariery w samej Palestynie coraz ostrzej krytykując administrację Abbasa. W tym celu zakłada ugrupowanie – Narodowe Zgromadzenie Demokratyczne i wchodzi w sojusz z jednym z najpopularniejszych liderów palestyńskich – Marwanem Bargutim.

Sojusz dla zdobycia władzy

Naser al-Kidwa nie ukrywa, że głównym celem jego działań wyborczych jest odsunięcie od władzy administracji Mahmuda Abbasa. W zamierzeniu jego twórcy Narodowe Zgromadzenie Demokratyczne nie jest partią polityczną, lecz ruchem, który ma konsolidować sympatyków po hasłem: ,, Chcemy zmiany, chcemy wyzwolenia, chcemy budować!”. Slogan ten skierowany jest głównie do młodszego pokolenia Palestyńczyków wzywających do ograniczenia korupcji na szczytach władzy w Ramallah.

31 marca Narodowe Zgromadzenie Demokratyczne zawarło sojusz taktyczny ze zwolennikami Marwana Bargutiego (odsiaduje wyrok dożywotniego więzienia w Izraelu) tworząc frakcję ,,Wolność”. Badania sondażowe od wielu lat wskazują Bargutiego jako polityka z największym poparciem w wyborach prezydenckich, gdyby mógł startować. Al-Kidwa kalkuluje, że współpraca wyborcza z Bargutim spowoduje wzmocnienie jego szansy zastąpienia Abbasa.

Abbas atakuje Al-Kidwę

Ambicje polityczne siostrzeńca Arafata spotkały się z reakcją Mahmuda Abbasa. Prezydent Palestyny zagroził, że ,,odstrzeli każdego” , kto będzie chciał podzielić Fatah. Tak stało się również z Naserem Al-Kidwą. W lutym 2021 roku siostrzeniec Arafata zostaje wezwany do pałacu prezydenckiego w Ramallah. Abbas nakazuje Al-Kidwie wstrzymania wszelkich działań osłabiających spójność Fatahu. Nie spotyka się to jednak z pozytywną reakcją. Stąd Al-Kidwa zostaje usunięty z Komitetu Centralnego Fatahu, pozbawiony ochrony i samochodu, a kierowaną przez niego Fundację Arafata odcięto od jakichkolwiek środków rządowych. Al-Kidwa uważa decyzje Abbasa za bezprawne i sprzeczne ze statusem Fatahu. Jego zwolennicy postrzegają działania prezydenta Palestyny w kategoriach walki politycznej i narastającego strachu przed utratą władzy.

Nie należy zatem wykluczać, że Mahmud Abbas – obawiając się porażki w nadchodzących wyborach – zdecyduje o ponownym ich ,,przełożeniu”, jak to robił w przeszłości. W tym zakresie może polegać na pomocy Izraela (m.in. poprzez ograniczenie głosowania we Wschodniej Jerozolimie), dla którego wzrost popularności wśród Palestyńczyków duetu Al-Kidwa- Barguti nie jest korzystny.

Więcej na temat Palestyny: