Niemcy: Koniec ery Merkel – co dalej?

Kanclerz Angela Merkel kończy karierę polityczną w tym roku, co będzie miało poważne konsekwencje nie tylko na niemieckiej scenie politycznej, lecz również w Unii Europejskiej. Czy jej potencjalni następcy przejmą sztandar liberalizmu, czy też jak francuski prezydent Emmanuel Macron zaczną obierać bardziej populistyczny kierunek?

Koniec ery Merkel – potencjalni następcy

W świetle wrześniowych wyborów parlamentarnych wyłaniają się dwaj potencjalni kandydaci na kanclerza Niemiec: przewodniczący Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej Armin Laschet i szefowa Partii Zielonych Annalena Baerbock. Ugrupowania tych liderów prowadzą w sondażach, a dzieli ich nie tylko program polityczny, lecz przede wszystkim różnica pokoleniowa.

Armin Laschet to 60-letni premier Nadrenii Północnej-Westfalii, praktykujący katolik z prorosyjskimi skłonnościami w polityce zagranicznej, który stara się kierować w swojej karierze wartościami chrześcijańskimi. Polityk jest znany w Niemczech ze swojego koncyliacyjnego stanowiska w wielu kwestiach i umiejętności osiągania kompromisów. Posiada wielu ,,politycznych przyjaciół” zarówno w Partii Zielonych, jak i wśród socjaldemokratów. Jako jeden z pierwszych liderów CDU poparł ,,politykę otwarcia” Niemiec na przyjmowanie uchodźców, czym przysporzył sobie wielu wrogów po stronie skrajnej prawicy. Jej główny nurt – Alternatywa dla Niemiec – deklaruje otwarcie, że w przypadku wyboru Lascheta na kanclerza wyklucza możliwość współpracy z nim w jakiejkolwiek kwestii.

Problemem nowego lidera CDU jest jednak jego słabnące poparcie społeczne. Może to znacząco wpłynąć na wynik chrześcijańskich demokratów w wyborach parlamentarnych i spowodować przepływ elektoratu liberalnego w kierunku Partii Zielonych. Wzmocni to zasadniczo szanse Annaleny Baerbock na ważne stanowisko w przyszłych rządzie Niemiec.

Liderka Zielonych urodziła się w 1980 roku i wychowała w Hanowerze. Wraz z rodzicami uczestniczyła w licznych protestach przeciwko rozbudowie energetyki atomowej. Skończyła prawo międzynarodowe na London School of Economics. Należy do wschodzącej fali pokolenia niemieckich polityków, którzy zrobili karierę już po zjednoczeniu Niemiec. Annalena Baerbock – matka dwójki dzieci i deputowana z Branderburgii – często porównywana jest w stylu bycia do premier Nowej Zelandii Jacindy Ardern czy też szefowej rządu fińskiego Sanny Marin. W swoich przekonaniach wykazuje się pragmatyzmem, co świadczy o realistycznym podejściu Partii Zielonych do bieżących problemów Niemiec i UE. Pozwoliło to ugrupowaniu wzmocnić poparcie wśród wyborców centrowych do ponad 20%. Zieloni nie opowiadają się – jak w przeszłości za rozwiązaniem NATO – wpisując się w główne trendy niemieckiej polityki bezpieczeństwa. Postulują jednak zajęcie ostrzejszego – niż rząd Merkel – stanowiska wobec Rosji i Chin, zwracając uwagę na ,,zgniłe kompromisy”, jakie biznes robi z reżimami łamiącymi prawa człowieka.

CDU i Zieloni podzielą się władzą?

W świetle obecnych sondaży należy oczekiwać, że dobry wynik wyborczy Partii Zielonych zmusi CDU do szukania w tym ugrupowaniu partnera koalicyjnego. Jednak tym razem pozycja Zielonych w rządzie będzie znacznie silniejsza niż, kiedy tworzyli oni koalicję gabinetu Schrodera w latach 1998-2005 ( “Joschka” Fischer był wtedy szefem dyplomacji). Można spodziewać się przyznania tej partii kilku tek ministerialnych, w tym mających wpływ na politykę zagraniczną i środowiskową. Ministrem SZ mógłby zostać jeden z liderów Zielonych Robert Habeck, a Annalena Baerbock otrzymałaby stanowisko wicekanclerza.

Więcej na temat Niemiec: