Białoruś: Ambasador USA ,,na walizkach”…

Kiedy w lutym 2020 roku sekretarz stanu USA Mike Pompeo składał ,,historyczną wizytę” w Mińsku miał to być początek ,,nowej ery” w relacjach Stanów Zjednoczonych z Białorusią. Rok później sytuacja wygląda diametralnie odmiennie – Waszyngton nie uznaje wyboru Aleksandra Łukaszenki na prezydenta, a ambasador amerykański nie może objąć swojej placówki w Mińsku od kilku miesięcy ,,siedząc na walizkach”.

Wizyta amerykańskiego szefa dyplomacji była kontaktem na najwyższym szczeblu pomiędzy oboma państwami od 2008 roku – kiedy Waszyngton nałożył sankcje na reżim białoruski. W ubiegłym roku Łukaszenko przyznał, że ,,z otwartymi rękami” powita ambasadora USA w Mińsku. Kiedy jednak Senat USA zatwierdził w grudniu 2020 roku Julie Fisher na szefa placówki Stanów Zjednoczonych, Białoruś odmawia wydania jej wizy. Stąd pani ambasador od kilku miesięcy ,,krząta się” po Europie spotykając z przedstawicielami białoruskiej opozycji. Wzbudza to dodatkową irytację u Łukaszenki. Ostatecznie Julie Fisher ,,osiadła” na Litwie skąd – według Departamentu Stanu – realizuje swoje obowiązki związane z Białorusią. W kwietniu MSZ Litwy ponownie wystąpił do władz białoruskich – na wniosek Amerykanów- z prośbą o wydanie wiz nominowanej na ambasadora USA w Mińsku. Gdzie jednak tkwi problem?

Białorusini nieoficjalnie twierdzą, że nie mają problemu z wydaniem wizy Julie Fischer pod warunkiem, że złoży swoje listy uwierzytelniające Łukaszence. Jest to rzecz zupełnie naturalna, że w takim przypadku ambasador zostaje przyjęty przez głowę państwa. Szkopuł jednak w tym, że USA – podobnie jak UE – nie uznały wyników ostatnich wyborów prezydenckich. Stąd trudno, aby ambasador Stanów Zjednoczonych składał listy uwierzytelniające osobie, która bezprawnie sprawuje urząd prezydenta. Nie ulega wątpliwość, że Aleksandr Łukaszenko wykorzystałby propagandowo ewentualne spotkanie z szefem amerykańskiej placówki. Koszty byłyby dla reżimu białoruskiego niewielkie – Julie Fisher mogłaby zrobić niewiele w kontekście pomocy dla opozycji białoruskiej z pozycji ambasady w Mińsku. Szczególnie w obecnej sytuacji, kiedy większość oponentów Łukaszenki wyemigrowała lub siedzi w więzieniach…

Więcej na ten temat: