Rosja wykluczona ze światowego systemu płatniczego?

Władimir Putin deklarował podczas tegorocznego forum ekonomicznego w St. Petersburgu, że Rosja będzie ,,odchodzić od dolara”. O ile tego typu deklaracje – w świetle dominacji amerykańskiej waluty na rynkach energetycznych – należy postrzegać w kategoriach stricte politycznych, o tyle wykluczenie Moskwy ze światowego systemu płatniczego SWIFT staje się bardziej realne. Zachód może zrobić ten krok w przypadku dalszego pogarszania się relacji jako kolejny element poszerzenia reżimu sankcyjnego nałożonego na Rosję.

Europejczycy domagają się wykluczenia Rosji ze SWIFT

Obecnie większość międzynarodowych transakcji bankowych odbywa się poprzez znajdujący się w Brukseli system SWIFT (Society for Worldwide International Telecommunications), który wykorzystuje ponad 11 tysięcy banków. SWIFT odpowiada za wolumen 5-6 bilionów USD/dziennie. 29 kwietnia 2021 roku Parlament Europejski przyjął rezolucję wzywającą do wykluczenia Rosji ze SWIFT-u w związku z okupacją Krymu. Chociaż dokument ma charakter niewiążący, to jest kolejnym wezwaniem Europejczyków do takich działań. W sierpniu 2014 roku Wielka Brytania naciskała UE na rozważenie tej kwestii w świetle agresywnej polityki Moskwy wobec Ukrainy. Ówczesny premier Dmitrij Miedwiediew przyznał, że taka decyzja oznaczałaby ,,deklarację wojny”, a rosyjski minister finansów szacował, iż skutkowałaby ona ponad 5% spadkiem PKB.

Analogiczną decyzję podjął Zachód wobec Iranu w 2012 roku. Zmusiło to znaczną część irańskich banków do realizacji swoich transakcji poprzez operatorów azjatyckich (Chiny, Indie), a rząd w Teheranie zaczął sprzedawać część surowców energetycznych dzięki wymianie barterowej. Jednak takie rozwiązanie w przypadku Rosji jest mało realne biorąc pod uwagę jej wolumen obrotów handlowych i uzależnienie od surowców energetycznych. Moskwa ma w tej kwestii silnego sojusznika – Niemcy. Znaczna część niemieckiego biznesu wykorzystuje SWIFT do transakcji finansowych z partnerami rosyjskimi. Moskwa stara się jednak zabezpieczyć przed najgorszym scenariuszem.

Rosjanie budują własny system płatniczy

Kiedy w kwietniu 2014 roku USA objęły sankcjami część rosyjskich banków, systemy VISA i MasterCard przestały realizować płatności na obszarze Federacji Rosyjskiej. Bank Centralny stworzył miesiąc później Narodowy System Płatniczy Kartami (,,Mir”), działający jednak głównie w Rosji. Od tego czasu ,,Mir” obsługuje prawie 24 % wszystkich rosyjskich transakcji realizowanych ponad 73 milionami kart. Jego stosunkowo szybki rozwój wynika z faktu, że większość rosyjskich kart płatniczych wydawanych jest przez pracodawcę. Stąd stały się one powszechnie używane przez emerytów i pracowników sektora publicznego. Karty funkcjonujące w ramach ,,Mir-u” nie działają praktycznie poza Rosją, z wyjątkiem Armenii, Turcji, Kirgizji, Uzbekistanu, Kazachstanu i Abchazji.

W perspektywie krótkoterminowej – w przypadku wykluczenia Moskwy ze światowego systemu płatniczego – SWIFT mógłby być zastąpiony przez utworzony w 2014 roku rosyjski system transferów informacji finansowych (SPFS, Система передачи финансовых сообщений ). W 2020 roku ponad 400 instytucji finansowych na terenie Rosji dołączyło do SPFS realizując prawie 13 milionów transakcji. Stanowi to około 20% wszystkich przekazów. Nie działają w nim jednak kluczowe banki zagraniczne obecne na rynku rosyjskim (m.in. UniCredit, Deutsche Bank, Raiffeisen Bank), chociaż władze Centralnego Banku Rosji zachęcały ,,w ramach promocji” niższymi opłatami niż w przypadku SWIFT-u. Wadą rosyjskiego systemu są jego techniczne ograniczenia. Działa on tylko w ciągu dni roboczych, a objętość transakcji nie może być większa niż 20 kB.

Rosyjska-chińska współpraca przeciwko SWIFT

W świetle napiętych relacji amerykańsko-chińskich naturalne jest, że Moskwa powinna w Pekinie upatrywać naturalnego sojusznika w działaniach osłabiających zachodni system finansowy. W przypadku wykluczenia Rosji ze SWIFT-u, rosyjskie instytucje w szybszych niż dotychczas tempie zaczną wykorzystywać stworzony przez Chiny Transgraniczny Międzybankowy System Płatniczy (CIPS). Nie może on jednak w pełni zastąpić SWIFT z uwagi na nikły udział chińskiej waluty w światowym systemie transakcyjnym (ok. 2% wolumenu, co stanowi 0.3 % wartości obsługiwanych przez SWIFT). CIPS może stać się jednak dobrym rozwiązaniem dla Rosjan na rynkach azjatyckich. Obecnie 23 banki rosyjskie znajdują się w tym systemie, podczas gdy tylko jeden chiński dołączył do SPFS.

Kolejne sankcje USA na horyzoncie

Podczas spotkania Biden-Putin w Genewie prezydent USA przekazał swojemu rosyjskiemu odpowiednikowi listę amerykańskich obiektów strategicznych, na których atak ze strony hakerów rosyjskich spotka się ze zdecydowanymi retorsjami. Amerykanie dają do zrozumienia Rosjanom, że mają potencjał, aby sparaliżować część infrastruktury strategicznej na terenie Federacji Rosyjskiej. Jest jednak mało prawdopodobne, aby Kreml zdecydował się na bezpośrednią konfrontację w tym zakresie.

Tymczasem doradca prezydenta USA ds. bezpieczeństwa narodowego Jake Sullivan twierdzi, że Rosję czekają kolejne sankcje w związku z działaniami wobec Nawalnego. Mają być one przedstawione ,,w pakiecie” , aby uderzyć ,,we właściwe cele”. Wykluczenie Rosji z systemu SWIFT byłoby krokiem, który miałby istotny wpływ na rosyjską gospodarkę i przyczynił się do znacznego osłabienia rosyjskiej waluty. Byłoby to szczególnie bolesne dla Kremla w sytuacji, kiedy Centralny Bank Rosji walczy z inflacją i podwyższa stopy procentowe.

Więcej na ten temat: