Afganistan: Talibowie bez pieniędzy?

Kiedy w ubiegłym tygodniu rząd USA zamroził afgańskie aktywa w amerykańskich bankach, a Międzynarodowy Fundusz Walutowy wstrzymał wypłatę 460 mln USD pożyczki dla Afganistanu, sytuacja finansowa nowych władz w Kabulu stała się skomplikowana. W perspektywie zarządzania państwem wkrótce może okazać się, że talibowie nie będą w stanie sfinansować podstawowych potrzeb społecznych, co spowoduje wzrost oporu wobec ich rządów. Sceptycy jednak twierdzą, że bojownicy islamscy świetnie dadzą sobie radę wykorzystując ,,system podatkowy”, który dotychczas finansował talibskie działania wojenne.

Talibowie odcięci od funduszy zagranicznych

USA kontrolują miliardy dolarów należące do afgańskiego banku centralnego. Siedem z dziewięciu mld USD zewnętrznych aktywów Afganistanu znajduje się w Banku Rezerwy Federalnej Nowego Jorku. Od ponad wieku nowojorski FED przechowuje zagranicznym bankom centralnym aktywa w złocie i dolarach (często w krótkoterminowych obligacjach rządu USA).

Afgańskie środki zostały zamrożone przez administrację Bidena. Podobną praktykę Stany Zjednoczone stosowały w odniesieniu do innych reżimów (m.in. Libii, Iranu, Iraku) wobec których nakładano sankcje. Pozostałe aktywa afgańskie ulokowane w funcie brytyjskim, euro i franku szwajcarskim rozproszone są po Europie oraz w szwajcarskim Bank of International Settlements. Według Adżmala Ahmadiego – gubernatora afgańskiego banku centralnego – obecnie talibowie mają dostęp do 0.1-0.2 % wszystkich rządowych środków finansowych Afganistanu. Trudno zatem będzie bojownikom talibskim zarządzać państwem bez wsparcia zagranicznego, gdzie 75 % afgańskich wydatków socjalnych finansowana była z pomocy międzynarodowej. W 2021 roku MFW uzgodnił kolejny grant dla Kabulu w wysokości 12 mld USD wypłacany w ciągu czterech lat. W obecnej sytuacji jego realizacja została jednak wstrzymana.

W praktyce rząd afgański polegał wcześniej na regularnych gotówkowych transferach USD z rezerw amerykańskich, co miało miejsce dwa-trzy razy w miesiącu. Władze starały się podtrzymać kurs afgańskiej waluty w sytuacji pięciokrotnej nadwyżki importu nad eksportem i słabnącym kursem wymiany rodzimej waluty w stosunku do dolara. Stąd talibom tak mocno zależy na uznaniu wspólnoty międzynarodowej, aby uzyskać dostęp do niezbędnych funduszy. Sceptycy jednak twierdzą, że bojownicy islamscy są w stanie sfinansować na egzystencjalnym poziomie ,,emirat islamski”, uzyskując fundusze z wydajnego ,,systemu podatkowego”, który stworzyli w ciągu ostatnich dwóch lat.

Talibski system podatkowy

Tocząc od kilku lat wojnę z siłami rządowymi talibowie zdołali zbudować efektywny ,,system podatkowy” na kontrolowanych obszarach. Stosując podstawową zasadę sztuki wojennej, iż armia jest tak silna jak jej logistyka (Napoleon mawiał, że ,,armia maszeruje na żołądkach…”), islamiści umiejętnie przejmowali kontrolę nad poszczególnymi drogami zaopatrzenia doprowadzając do upadku morale armii afgańskiej. Jednocześnie nakładano znaczne ,,podatki” na tranzyt towarów firm zagranicznych przez obszar Afganistanu. Środki pozyskane z tej aktywności zasilane były znacznymi funduszami z handlu narkotykami. Zgodnie z raportem Rady Bezpieczeństwa ONZ (S/2021/486) dochody roczne talibów mogły osiągać nawet 1.6 mld USD. Istotną część stanowiły środki uzyskane z wydobycia surowców naturalnych, których wartość w 2020 roku szacuje się na 464 mln USD. Proces ten był nadzorowany przez zastępcę lidera talibów mułłę Jakuba.

Z kolei według danych Overseas Development Institute w samej tylko prowincji Nimruz talibski ,,system podatkowy” przynosił roczne zyski przekraczające 235 mln USD (pomoc międzynarodowa dla tego obszaru nie przekraczała 20 mln). Największe środki można osiągać na terytoriach granicznych. W mieście Zarandż przy granicy z Iranem ,,szara strefa” przynosiła ponad 176 mln USD rocznie, głównie z przemytu paliwa. Władze odprowadziły do budżetu państwowego w 2020 roku tylko 43.2 mln USD. Wskazuje to na skalę korupcji starej administracji afgańskiej.

W świetle przejęcia kontroli przez talibów rządy państw sąsiednich stają przed dylematem dalszego handlu z Afganistanem. Wartość rocznej oficjalnej wymiany handlowej z Iranem wynosiła ponad 2 mld USD. Dodając przemyt suma ta wzrasta przynajmniej dwukrotnie, gdzie beneficjentami są również urzędnicy irańscy. Podobnie sytuacja wygląda na granicy z Pakistanem. Chiny już wcześniej sygnalizowały, że w przypadku zmiany władzy w Kabulu będą chciały rozwijać współpracę gospodarczą. Szczególnie istotne są afgańskie złoża metali ziem rzadkich. Warunkiem koniecznym w tym przypadku będzie jednak współpraca talibów z ChRL w zakresie ograniczenia infiltracji chińskiej prowincji Xinjiang przez islamskich ekstremistów.

Więcej na ten temat: