USA: Czym jest THE BLOB w polityce zagranicznej?

W ostatnich tygodniach często spotykałem się z terminem THE BLOB podczas dyskusji o polityce zagranicznej z moimi amerykańskimi kolegami. Określenie to nie jest w Polsce szeroko znane, chociaż powszechnie używane wśród ekspertów w Stanach Zjednoczonych. W świetle zakończenia obecności USA w Afganistanie THE BLOB często kojarzy się negatywnie. Przyjrzyjmy się dlaczego?

THE BLOB to nic innego jak termin określający amerykański establishment w dziedzinie polityki zagranicznej. Obejmuje on zatem nie tylko Departament Stanu (często nazywany Foggy Bottom) i pracowników Białego Domu, lecz również znaczną grupę think tanków i innych organizacji non-profit zajmujących się kwestiami bezpieczeństwa oraz międzynarodowej aktywności USA. THE BLOB stał się celem krytyki wielu polityków amerykańskich w świetle wycofania wojsk z Afganistanu. Jak przyznał jeden z moich wieloletnich znajomych (nie zalicza siebie do BLOB-a, umieścił tam jednak moją skromną osobę…): ,,THE BLOB nie zdołał osiągnąć żadnego z kluczowych celów interwencji w Afganistanie, lecz udało mu się pociągnąć w dół każdego z prezydentów”. Oznacza to, że przedstawiciele głównego nurtu polityki zagranicznej USA źle doradzali gospodarzowi Białego Domu, zaspakajając tylko swoje ambicje geopolityczne. Tak właśnie postrzegana jest amerykańska aktywność militarna w konfliktach zapalnych (Afganistan, Irak, Syria) charakteryzująca się brakiem strategicznego myślenia i obliczona głównie na uzyskanie rezultatów taktycznych w ramach agresywnych działań po zamachach 11 września 2001 roku.

Skąd wynikają geopolityczne przekonania głównych przedstawicieli THE BLOB (poza rządem USA często utożsamianych z nowojorskim Council on Foreign Relations)? Mają one swoje źródła historyczne po II wojnie światowej, kiedy w amerykańskim establishmencie dominowało przekonanie ówczesnego sekretarza stanu Deana Achesona o ,,wyjątkowej roli” jako mają do odegrania Stany Zjednoczone w świecie. Cel ten miał być realizowany przez interwencje w konfliktach zbrojnych. Stąd wycofanie się USA z Afganistanu zostało negatywnie odebrane przez THE BLOB, gdzie jego najważniejsi przedstawiciele (m.in. Richard Haass – prezydent Council on Foreign Relations nazywany ,,papieżem THE BLOB”) uważają decyzję prezydenta Bidena za błędną. W ich ocenie bowiem należało pozostawić niewielki kontyngent wojsk USA, co pozwoliłoby utrzymać rząd afgański w Kabulu i marginalizować rozwój organizacji terrorystycznych (Al-Kaida, ISIS-K, etc.). Ograniczona obecność żołnierzy amerykańskich w Afganistanie byłaby – zdaniem THE BLOG – mniejszą ceną do zapłacenia niż zagrożenie dla bezpieczeństwa USA, które będzie z czasem wzrastać ze strony afgańskiej. Teza jest dyskusyjna, a jej prawdziwości nie będziemy już w stanie zweryfikować.

Dlaczego jednak termin THE BLOB kojarzy się negatywnie. Został on stworzony w 2016 roku przez Benjamina Rhodesa – ówczesnego zastępcę doradcy Baracka Obamy ds. bezpieczeństwa narodowego. To nie był komplement, lecz krytyka pod adresem ekspertów polityki zagranicznej, którzy – według Rhodesa – ,,mieli nierealistyczne oczekiwana wobec tego, co Ameryka może dokonać w świecie”. Część ekspertów poczuła się zatem urażona przez zaliczenie ich do THE BLOB. Wiedzieli oni bowiem, że postrzeganie roli USA w świecie jako ,,nieodzownej” (tak lubiła ją definiować b. sekretarz stanu M. Albright) to wyraz grupowego myślenia i sklerotycznej nostalgii zakorzenionej w przeszłości.

Jednym z ,,urażonych” jest Hal Brands – znana postać amerykańskich sfer polityki zagranicznej z otoczenia Henry Kissingera. W swoim eseju opublikowanym w prestiżowym periodyku the Foreign Affairs (wydawanym przez należącego do THE BLOB the Council on Foreign Relations) stara się on argumentować, że ,,establishment polityki zagranicznej jest rozwiązaniem dla Ameryki, a nie problemem…” Wielu ekspertów widzi źródło negatywnego postrzegania THE BLOB w samej polityce zagranicznej USA. Uważają oni, że jest ona obarczona tyloma błędami w ciągu ostatnich dekad, że stać za tym musi ,,coś” więcej. To ,,coś” to interesy THE BLOB, które rozmijają się z interesami narodowymi Stanów Zjednoczonych. Trudno nie dopatrywać się tutaj elementów teorii spiskowych, gdzie mniejszościowy establishment stara się zaspokoić swoje potrzeby kosztem większości społeczeństwa. Fakt, iż w ostatnich latach w wielu zachodnich demokracjach (USA, W..Brytania) wygrywali populiści świadczy o tym, iż teza ta znajduje szerokie poparcie społeczne. Pochodną tego jest wzrastający izolacjonizm i coraz mniejsze zainteresowanie społeczeństw współpracą międzynarodową.

Więcej na ten temat: