Arabia Saudyjska: Świat czeka kryzys energetyczny

Wiele lat spędzonych w Arabii Saudyjskiej i udział w licznych spotkaniach Międzynarodowego Forum Energetycznego sprawia, że w dalszym ciągu z zainteresowaniem śledzę saudyjskie komentarze dotyczących rynków energetycznych. Przez ostatnie kilka dni obserwowałem niepokojące opinie pochodzące od członków establishmentu Arabii Saudyjskiej oraz przedstawicieli zachodnich firm, biorących udział w zorganizowanej w Ritz-Carlton Rijadzie konferencji Future Investment Initiative.

Podczas imprezy dominowało przekonanie, że świat nie jest przygotowany na płynne przejście do systemu energii odnawialnej. Stąd w najbliższych latach czeka nas poważny kryzys energetyczny. W ocenie miliardera i założyciela Blackstone Steve’a Schwarzmana, taka sytuacja może doprowadzić do wzrostu napięć społecznych generowanych przez coraz szerszy zasięg tzw. ubóstwa energetycznego w niektórych państwach. Wzrastające braki energii spowodowane będą pogłębiającą się dysproporcją pomiędzy większym na nią popytem i zmniejszającymi się inwestycjami w sektorze wydobywczym. Obecne realia na rynkach kapitałowych stawiają przed firmami energetycznymi poważne utrudnienia w znalezieniu kapitału inwestycyjnego. Znaczna cześć jego donorów (banki, fundusze hedgingowe, etc.) niechętnie inwestuje w ,,starą energię’. Stąd zaniepokojenie m.in. analityków JP Morgan, którzy szacują, iż należy zainwestować przynajmniej 600 mld USD do 2030 roku w sektor naftowy, aby zaspokoić globalne zapotrzebowanie na ropę naftową. Taki kapitał posiadają tylko rządy państw-producentów surowców energetycznych. Stąd one będą w najbliższych latach dyktowały warunki w tej dziedzinie.

Należy zatem oczekiwać wzrostu roli OPEC + oraz producentów gazu ziemnego, które – poprzez koncerny państwowe – determinować będą sytuację na rynkach energetycznych. Podobną opinie prezentują również żarliwi zwolennicy ,,zielonej energii” w tym Lary Fink z BlackRock. Podziela on ocenę większości uczestników imprezy w Rijadzie, iż naiwne jest założenie, że łatwo przejdziemy z ,,brunatnego świata” do ,,zielonej rzeczywistości”. Zmiany na tej drodze będą szczególnie odczuwalne w biedniejszych krajach czyli tam, gdzie powinny one nastąpić najszybciej, bo zanieczyszczenie środowiska jest największe…

Więcej na ten temat: