,,Zasady” generała Powella

W ostatni piątek odbył się w Waszyngtonie pogrzeb generała Colina Powella. Wraz z jego odejściem kończy się ważna epoka nie tylko w polityce amerykańskiej, lecz również międzynarodowej. Byłem naocznym świadkiem kompromitującej prezentacji generała Powella w lutym 2003 roku w Radzie Bezpieczeństwa ONZ ,,uzasadniającej” wojnę z Irakiem. Wydarzenie to zostawiło cień na spuściźnie tego wybitnego męża stanu, nie zdefiniowało jednak jego dziedzictwa. Colin Powell do końca życia cieszył się niezmiennie szacunkiem w świecie i był jednym z nielicznych amerykańskich polityków, który potrafił wypowiadać się ,,ponad podziałami”. Jak przyznawał wielokrotnie, w życiu kierował się swoimi ,,zasadami”, które zdefiniował w książce It Worked for Me (,,Sprawdziło się w moim przypadku”). Poniżej kilka słów refleksji…

Generał Powell to postać wyjątkowa w amerykańskim establishmencie. Przełamywał podziały nie tylko partyjne, lecz również rasowe. Trzykrotnie był ,,pierwszym” czarnoskórym: doradcą ds. bezpieczeństwa narodowego (administracja R. Reagana), szefem połączonego kolegium sił zbrojnych USA (G. Bush) i sekretarzem stanu (G.W. Bush). Podczas drugiej kadencji Clintona stał się najbardziej popularną postacią Partii Republikańskiej, a wielu namawiało go, aby startował w wyborach prezydenckich. Nie chciał. Był zmęczony polityką i pragnął trzymać się swoich ,,zasad”, kiedy podziały partyjne na szczytach władzy stawały się w USA coraz bardziej widoczne. Na prośbę prezydenta G. W. Busha generał Powell przyjął jednak stanowisko szefa amerykańskiej dyplomacji. Zrobił to niechętnie, a przeciwna temu była jego żona. Przyrzekł jej wtedy, że będzie prowadził ,,dyplomację z Waszyngtonu”. Faktycznie – Colin Powell był sekretarzem stanu USA, który niewiele podróżował. Jak twierdził – całe życiu służąc w armii zdążył poznać już sporo świata, a na emeryturze pragnął się poświęcić jednemu ze swoich hobby – skupowaniu i remontowaniu starych samochodów Volvo…

Colin Powell to postać niesłychanie optymistyczna i …ostrożna. 13 ,,zasad”, które opisał w swojej książce dobrze definiują drogę życiową, jaką obrał. Był przede wszystkim żołnierzem i praktykiem, który doskonale potrafił znaleźć się w wielu konfiguracjach politycznych. Podziwiało go wielu, a narcystyczny Donald Trump po śmierci generała przyznał, że chciałby, aby mówiono o nim w podobnym stylu, kiedy sam umrze…,,Zasady” Powella są trywialne i wydają się mało odkrywcze. Trudno zatem ocenić, gdzie tkwił sukces generała. W prostych ,,zasadach” którymi się kierował, czy też w nim samym i sile jego charakteru…

,,Zasady” generała Colina Powella

1. Nigdy nie jest tak źle jak myślisz – będzie wyglądać lepiej, gdy obudzisz się rano.

Reguła ta opisuje bardziej stosunek do sprawy niż prognozę rozwoju sytuacji. Powell pisał: ,,Zawsze staram się podtrzymać optymizm i pewność siebie niezależnie od tego, jak trudna jest sytuacja”. Generał podkreślał, że należy opuszczać wieczorem swoje biuro z poczuciem ,,dobrze wykonanej roboty”. Dotyczy to szczególnie liderów, którzy powinni przekazywać podwładnym motywację do pracy.

2. Wścieknij się, a następnie przejdź do porządku dziennego.

Zasada, która przyda się tak zwanym ,,pamiętliwym”. Powell przyznaje, że ,,pozostawanie wściekłym” przez dłuższy czas burzy proces logicznego myślenia i paraliżująco wpływa na otoczenie. Niektórzy znają to z własnego doświadczenie, kiedy podstawowym ,,zadaniem” sekretarki jest ,,zbadanie”, w jakim nastroju znajduje się szef o poranku…

3. Nie pozwól, aby twoje ego było zbyt mocno przywiązane do twojego stanowiska.

Nic nie trwa wiecznie. Kiedy przestaniesz pełnić ważną funkcję, ego zniknie wraz z nią. Colin Powell zawsze zachęcał swoich podwładnych do kreatywnej dyskusji. Jest to dobra metoda na pohamowanie rozbudowy własnego ego szczególnie wtedy, kiedy pełni się ważne stanowisko, a wokół nas znajduje się wielu potencjalnym klakierów. Nie powinno się zatem analizować procesu podejmowania decyzji z perspektywy osłabienia swojego ego. Należy dostrzegać różnice merytoryczne od ataków personalnych! Szczególnie wtedy, kiedy pełni się wysokie stanowiska.

4. Damy radę!

Cóż to za zasada?! Można zastanowić się na tym, czy niepoprawni optymiści częściej osiągają sukces niż nadmierni pesymiści. Powell uważał jednak, że sukces czasami jest wypełniającą się przepowiednią. Jeśli wierzysz w jego osiągnięcie, to jest bardziej prawdopodobne, że go osiągniesz. Nie warto zatem otaczać się nieustannymi sceptykami, co nie oznacza, że mamy słuchać tylko osób o podobnych opiniach. Sceptycy bowiem czasami zwracają uwagę na nasze słabości. Chociaż nikt nie lubi o nich słuchać…

5. Uważaj czego pragniesz, bo możesz to dostać!

Czasami marzenia się spełniają. Dlatego też warto wiedzieć, czego się naprawdę pragnie. Powell powyższą zasadę postrzegał trochę inaczej. Uważał, że nie zawsze należy spieszyć się do wyznaczonego celu. Czasami zmieniają się bowiem okoliczności i warto zweryfikować swoje decyzje.

6. Nie pozwól, aby negatywne fakty blokowały dobre decyzje.

Z tej zasady pewnie ucieszyłby się Donald Trump, który uważa że należy kierować się instynktem. W jego przypadku została wyłączona jednak racjonalność. Powell postrzegał natomiast dobry instynkt jako nieodzowny atrybut skutecznego przywództwa. Uważał, że nie należy uciekać od podejmowania decyzji. Lider powinien zgromadzić wszystkie dostępne informacje i w ich świetle zdecydować. Dobry instynkt może okazać się kluczowy w chwilach wątpliwości.

7. Nie możesz podejmować decyzji za kogoś innego. Nie pozwól również, aby ktoś podejmował je za ciebie.

Powyższa zasada nie wyklucza jednak, aby zasięgać porady innych przed podjęciem decyzji. Trzeba jednak pamiętać, że osoby, które znajdują się wokół nas są często uwikłane w proces decyzyjny. Stąd ich rady mogą być czasami korzystne dla nich, niekoniecznie dla nas…

8. Sprawdzaj ,,małe sprawy”.

Znamy powiedzenie, że ,,diabeł tkwi w szczegółach”. Powell podkreślał, że często jako dowódca w armii lub urzędnik w administracji prezydenckiej lubił ,,chodzić po pokojach” przyglądając się jak pracują jego podwładni. Sukces zaczyna się bowiem od rzeczy niewielkich, podobnie jak porażka…

9. Dziel się sukcesem!

W życiu sprawdza się przysłowie, że ,,sukces ma wielu ojców, a porażka jest sierotą”. Pracując jednak jako element szerszej struktury warto pamiętać, że każdy z nas powinien być team-player czyli graczem zespołowym. Stąd sukces należy umiejętnie dzielić ze wszystkimi członkami organizacji, oczywiście proporcjonalnie według zasług. Powell podkreślał, że ludzie tak samo potrzebują aprobaty oraz docenienia jak wody i jedzenia.

10. Zachowaj zimną krew.

Cecha ważna dla liderów, kiedy sytuacja przemienia się w chaos, większość ludzi patrzy na swoich szefów. Ich spokój jest zaraźliwy. Podobnie jak oznaki paniki…

11. Miej wizję i bądź wymagający.

Powell podkreśla, że ludzie muszą wiedzieć, dokąd ich liderzy prowadzą i dlaczego. Stąd każdy z szefów powinien zdefiniować cele i środki, jakie nas do nich zaprowadzą. Czyli zanim się zacznie wymagać od innych, trzeba zacząć od siebie.

12. Nie pozwól, aby obawy sparaliżowały twoje decyzje.

Generał uważa, że każdy z liderów musi poznać swoje słabości i obawy, które nimi rządzą. Inaczej w sytuacjach kryzysowych proces decyzyjny zostanie sparaliżowany. Strach jest naturalnym czynnikiem towarzyszącym ludziom. Należy jednak go okiełzać, aby nie powodował bierności, kiedy trzeba podjąć decyzję.

13. Wieczny optymizm jest „dobrym dopalaczem”

Powell był z natury optymistą. Pozwoliło mu to ,,przełamać lody” i osiągnąć najwyższe stanowiska w amerykańskim establishmencie jako syn emigranta z Jamajki. Generał uważał, że optymizm jest zaraźliwy dla środowiska i poprawia warunki pracy. W tym zakresie ważna jest jednak właściwa komunikacja z podwładnymi, aby optymizm szefa nie okazał się ,,niepoprawny”…