Rosja: Putin zamraża zmiany na szczytach władzy

Po dwóch miesiącach od wyborów do Dumy Państwowej Władimir Putin ,,zamraża” zmiany na szczytach władzy. W odróżnieniu do sytuacji po poprzednich elekcjach parlamentarnych, rosyjski prezydent konsoliduje swój reżim w świetle planowanych wyborów prezydenckich w 2024 roku. Może wywoływać to frustrację części ,,układu władzy”.

Putin zamraża awanse w regionach

Wyższa izba parlamentu – Rada Federacji – przygotowuje ustawę znosząca limity kadencji dla gubernatorów regionów i szefów władz lokalnych. Obecnie są to dwie pięcioletnie kadencje. Zatem należy oczekiwać, że politycy kluczowi dla systemu sprawowania władzy w Federacji Rosyjskiej – jak mer Moskwy Siergiej Sobianin czy też gubernator obwodu moskiewskiego Andriej Worobiow – pozostaną na swoich stanowiskach. Ich kadencja kończy się w 2023 roku. Podobny los spotka innych sojuszników Putina w tym gubernatora Tatarstanu Rustama Minichanowa (2025) i Czeczenii – Ramzana Kadyrowa (2026). Prezydent Rosji wychodzi z założenia, że w obecnych uwarunkowaniach im mniej zmian na szczytach władzy tym lepiej.

Skostniały wertykalny system władzy

Przez wiele lat dominacji na szczytach władzy Władimir Putin zbudował wertykalny system rozdawania stanowisk państwowych, gdzie wybory parlamentarne były okazją do wykonywania roszad. Główni pretendenci do zajęcia wyższych pozycji prowadzili lobbying na Kremlu oraz w regionalnych oddziałach ,,partii władzy” jaką stała się Jedna Rosja. Pięć lat temu grupa lojalnych Kremlowi młodych technokratów z otoczenia wiceszefa Administracji Prezydenta FR Siergieja Kirijenki i byli ochroniarze Putina zdobyli stanowiska gubernatorów, zapewniając kontrole sytuacji w prowincjach. Tym razem jednak wertykalny system władzy ulega skostnieniu. Część jego uczestników bezskutecznie zabiegała na Kremlu o zmianę stanowiska. Szefowi Służby Wywiadu Zagranicznego (SWZ) Siergiejowi Naryszkinowi nie udało się dotychczas ,,wypchnąć” przewodniczącej Rady Federacji Walentiny Matwijenko. Putin uznaje, że dyrektor SWZ jest bardziej skuteczny w sektorze bezpieczeństwa niż w pełniącej ,,techniczną” funkcję w obecnym systemie władzy wyższej izbie parlamentu. Podobny los spotkał gubernatorów obwodu twerskiego Igora Rudenię i tulskiego – Aleksieja Diumina. Obydwaj chcieli ,,przenieść się do Moskwy”, ale muszą pozostać na swoich stanowiskach na kolejną kadencję.

Wybory prezydenckie w 2024 kluczowe dla Putina

Chociaż Kreml nie spodziewa się problemów w zapewnieniu kolejnej kadencji prezydenckiej dla Putina, to chce zachować status quo na szczytach władzy. Pozwala to zapobiec szerszej dyskusji w establishmencie na temat ewentualnego następcy obecnego prezydenta i tym samym uniknąć rozpoczęcia ,,wyścigu po władzę”. Doprowadziłoby to do sukcesywnego osłabiania stworzonego przez Putina wertykalnego systemu. Jednak brak perspektyw awansu kluczowych członków rosyjskiego reżimu powoduje frustrację i może z czasem doprowadzić do rozejścia się ich politycznych priorytetów i samego prezydenta Rosji. Niezadowoleni zaczną zastanawiać się, dlaczego Putin po raz kolejny ma zostać wybrany w 2024 roku?