COVID-19: Omikron i geopolityka

Kiedy w ubiegłym tygodniu wirusolodzy z Botswany poinformowali o odkryciu nowej mutacji COVID-19 rynki kapitałowe zanotowały gwałtowne spadki, a poszczególne rządy wprowadziły zakazy lotów do państw Afryki południowej. Obawy są uzasadnione: niewiele wiemy o samej mutacji koronowirusa, jednak wysoka liczba zmian (32 dotyczą tylko białka kolca S, które jest kluczowym celem większości szczepionek) pozwala zakładać, że Omikron może być bardziej zaraźliwy. Najbliższe tygodnie z pewnością przyniosą wiele odpowiedzi w tym zakresie. Większość ekspertów przeszło jednak obojętnie obok nazwy nowej mutacji, która wydaje się mieć kontekst geopolityczny…

Prawie dwa lata temu opisałem procedury wyborów sekretarza generalnego Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) i chińskich wpływów w tej strukturze. Stąd nie było zaskoczeniem, że WHO ulegało naciskom z Pekinu w początkowej fazie pandemii. W rezultacie nigdy nie udało się wiarygodnie wyjaśnić źródeł pochodzenia COVID-19. Wydaje się jednak, że historia zatacza koło i przedstawiciele WHO ponownie są wyjątkowo ostrożni, aby nie narazić się władzom ChRL, tym razem w kontekście nazewnictwa kolejnej mutacji koronowirusa. Może okazać się ona bowiem najbardziej zaraźliwa.

Kiedy Światowa Organizacja Zdrowia zaczęła nazywać poszczególne, ważne mutacje COVID-19 to korzystała z liter alfabetu greckiego. Stąd mieliśmy Alfa, Beta, Gamma, Delta, etc. Ostatnia mutacja pochodziła z Kolumbii i miała nazwę ,,M”. Gdy naukowcy afrykańscy wyodrębnili najnowszą mutację przedstawiciele WHO stanęli przed problemem nie tylko zdrowotnym. Następną literą w alfabecie greckim jest ,,N” (wymawiana: ny). Nie wybrano jednak tej opcji, gdyż okazała się zbyt prosta. ,,N” mogłoby być mylone z new czyli ,,nowy” w j. angielskim. Kolejną w alfabecie greckim jest Ξ (wymawiane: ksi). I tutaj powstał problem geopolityczny. Postawiono pominąć również tę literę, gdyż mogłaby kojarzyć się z prezydentem Chin (Xi Jinping). WHO nie chce, aby potencjalnie najbardziej zaraźliwa mutacja COVID-19 nazywała się tak, jak część nazwiska lidera ChRL…Rzecznik WHO Tarik Jasarevic lakonicznie uzasadnił wybór Omnikron jako nazwy dla nowej mutacji i pominięcia dwóch liter greckiego alfabetu. Stwierdził, że Ξ jest powszechnie wykorzystywane w nazwiskach, a ,,polityka Organizacji” wymaga unikania niepotrzebnych skojarzeń geograficznych, kulturalnych, narodowościowych i etnicznych w nazewnictwie nowych chorób. W tym przypadku pech chciał, że Ξ kojarzy się z prezydentem ChRL…

Więcej na ten temat: