Koniec kryzysu w relacjach Turcja-ZEA?

Szalejąca inflacja i problemy gospodarcze Turcji oraz regionalna ofensywa dyplomatyczna ZEA stwarzają warunki dla normalizacji relacji tych państw. Sukcesywne ograniczanie obecności USA na Bliskim Wschodzie powoduje, iż kluczowi gracze w tym regionie w coraz większym stopniu kształtują swoją pozycję geopolityczną na bazie stosunków bilateralnych. Tym samym – po raz pierwszy od wieku – dynamika wydarzeń na Bliskim Wschodzie zależy w większym stopniu od państw regionu niż interwencji czynników zewnętrznych.

Turecko-emirackie spotkanie na szczycie

24 listopada wizytę w Ankarze złożył faktycznie rządzący ZEA następca tronu szejk Mohamed bin Zayed (MbZ). Jest to pierwsze od lutego 2012 roku jego spotkanie z prezydentem Recepem Erdoganem. Relacje turecko-emirackie zostały zamrożone od czasu przewrotu wojskowego w Egipcie w 2013 roku wspomaganego przez ZEA, kiedy obalono prezydenta Mursiego. Ten ostatni cieszył się poparciem Turcji. Od tego momentu polityka regionalna Ankary i Abu Zabi stała się rozbieżna, gdzie obydwa państwa popierały przeciwne strony konfliktów w Libii, Palestynie czy też w kwestii embarga nałożonego przez ZEA, Egipt, Arabię Saudyjską i Bahrajn na Katar.

Spotkanie Erdogan-MbZ zostało poprzedzone wcześniejszymi kontaktami emiracko-tureckimi. W sierpniu doradca do spraw bezpieczeństwa ZEA szejk Tahnun bin Zayed złożył wizytę w Ankarze, gdzie omawiał przygotowania do przylotu następcy tronu ZEA. Szczegóły zostały natomiast dopracowane w czasie rozmowy w ramach październikowego szczytu G-20 w Rzymie pomiędzy ministrem SW ZEA Saifem bin Zayedem i jego tureckim odpowiednikiem Sulejmanem Soilu. Kilka tygodni później Emiratczycy – jako gest ,,dobrej woli” – zamknęli krytyczną wobec Erdogana stację Sky News Arabia.

Regionalny kontekst relacji ZEA-Turcja

Impulsem do poprawy stosunków Turcji z ZEA było porozumienie z saudyjskiego Al-Ula, gdzie Arabia Saudyjska, ZEA, Egipt i Bahrajn zgodziły się zakończyć blokadę polityczno-gospodarczą Kataru. Turcja, która zdecydowanie opowiedziała się przeciwko takim sankcjom, silnie wspierała politycznie i gospodarczo Ad-Dauhę. Rozbudowano również turecki kontyngent wojskowy stacjonujący w Katarze, gdzie tamtejszy emir brał pod uwagę inwazję saudyjskiej Gwardii Narodowej. Porozumienie z Al-Ula pozwoliło na poprawę relacji Ankary z Rijadem i Kairem. Ponadto zmiana administracji prezydenckiej w USA skłoniła ZEA do odmrożenia stosunków z Turcją w świetle znacznie gorszych obecnych kontaktów Abu Zabi z Waszyngtonem niż za kadencji Trumpa. Regionalna ofensywa dyplomatyczna Emiratów obejmuje nie tylko wcześniejsze nawiązanie relacji dyplomatycznych z Izraelem, lecz również trwające zabiegi o poprawę stosunków z Iranem. W tym tygodniu wizytę w Teheranie składa doradca do spraw bezpieczeństwa ZEA szejk Tahnun bin Zayed.

Kreujący polityką zagraniczną Emiratów następca tronu doskonale wyczuwa proces ograniczania obecności wojskowej USA w regionie bliskowschodnim i tym samym – potencjalnie mniejszego zaangażowania Stanów Zjednoczonych po stronie państw arabskich w przypadku wybuchu konfliktu w Zatoce Perskiej. Kolejnym elementem generującym większość aktywność regionalną ZEA jest pogorszenie relacji z Arabią Saudyjską. Po wycofaniu się Emiratów z operacji w Jemenie, stosunki pomiędzy MbZ i rządzącym faktycznie Arabią Saudyjską następca tronu Mohamedem bin Salmanem uległy pogorszeniu. W tle coraz bardziej uwidaczniają się różnice pomiędzy Rijadem i Abu Zabi dotyczące polityki wydobywczej w ramach OPEC. ZEA analizują możliwość opuszczenia tej organizacji.

Perspektywy stosunków turecko-emirackich

Spotkanie Erdogan-MbZ kończy okres kryzysu w relacjach Turcji i ZEA. Ankara znajdująca się w poważnej zapaści gospodarczej potrzebuje emirackich inwestycji celem wzmocnienia swojej waluty. Podczas wizyty MbZ podpisano kilka porozumień dwustronnych, w tym pomiędzy Abu Dhabi Development Holding i Turkish Wealth Fund. Planuje się zainwestowanie przez ZEA ponad 10 mld USD w turecką gospodarkę. Deklaracje takie należy postrzegać jednak ostrożnie. Z mojego doświadczenia relacji w Zatoce Perskiej wynika, że kraje Rady Współpracy Państw Zatoki (GCC) wielokrotnie podpisywały w przeszłości wstępne porozumienia inwestycyjne (najczęściej w formie memorandum of understanding, MoU), aby potem – w przypadku sporów politycznych – szybko wycofać się ze zobowiązań. Taka sytuacja miała również miejsce w relacjach ZEA-Turcja, kiedy w 2013 roku zawarto porozumienie o emirackiej inwestycji 12 mld USD w rozbudowę elektrowni w Afsin-Elbistanie. ZEA wycofała się z tego projektu po pogorszeniu relacji dwustronnych.

Czy tym razem będzie inaczej? Z pewnością słaba turecka lira stwarza znaczne możliwości inwestycyjne dla ZEA, gdzie poszerza się zakres przejęcia tureckich aktywów. Mówiąc wprost – za mniej można kupić więcej. Ponadto dyplomacja gospodarcza jest mniej podatna na kryzysy w relacjach dwustronnych niż współpraca polityczna. W tym kontekście Emiratczycy kalkulują również w dalszej perspektywie zakładając porażkę Erdogana w wyborach prezydenckich w 2023 roku. W takiej sytuacji pozycja ZEA – jako ważnego partnera gospodarczego Turcji – przyniosłaby znaczne korzyści niezależnie od tego, kto będzie następnym prezydentem w Ankarze.

Więcej na ten temat: