Gdzie młodzi są najbardziej optymistyczni?

W świetle szalejącej inflacji i wzrostu cen nieruchomości młode pokolenie zostało w wielu krajach pozbawione szans na założenie rodziny. Zamknięte szkoły i uniwersytety spowodowały, że możemy mówić o niedokształconej ,,generacji pandemicznej”. Braki w nauczaniu nie będzie można w wielu przypadkach nadrobić. Do tego dochodzi wielomiesięczna izolacja młodych ludzi, która wzmocniła falę chorób psychicznych. Gdzie zatem w tym trudnych warunkach młodzi są najbardziej optymistyczni? Wyniki sondaży przeprowadzonych przez UNICEF razem z analitykami z Gallupa w 21 krajach zaskakują…

Sondaż został dokonany w dwóch kategoriach wiekowych: 15-24 i powyżej 40 lat. Zbadano reprezentatywne grupy ludzi na wszystkich kontynentach. Okazuje się, że obywatele państw mniej zamożnych są bardziej optymistyczni niż ich bogatsi rówieśnicy. Wierzą, że czeka ich lepsza przyszłość niż rodziców. Wyniki tych badań mogą wydawać się zaskakujące w świetle fali migrantów przemieszczających się na Zachód z Bliskiego Wschodu, Azji czy też Ameryki Łacińskiej.

57% młodych ludzi uważa, że świat staje się ,,lepszym miejscem” do życia wraz z upływem każdej generacji. Dotyczy to głównie takich sfer jak edukacja, opieka zdrowotna i bezpieczeństwo fizyczne. Szczególnie doceniany jest swobodny dostęp do technologii i informacji. Mają oni jednak swoje obawy. 90% odczuwa codzienny ,,niepokój”, a 60% – presję ze strony dorosłych, aby szybciej robić postępy w nauce lub karierze zawodowej. 70% jest zaniepokojone zmianami klimatycznymi. Chociaż sondaż był przeprowadzony w okresie luty-lipiec 2021 roku, to ankieterzy nie pytali o znaczenie pandemii w życiu młodych. Większość z nich potwierdziła jednak, że ,,obecny czas” ma negatywny wpływ na ich zdrowie psychiczne.

W sześciu najbogatszych państwach, gdzie sondaż był przeprowadzony, tylko jedna trzecia młodych uważa, iż ich dzieci będą miały lepszą sytuację ekonomiczną niż rodzice (wykres 1)

Wykres 1: jak osoby 15-24 lat oceniają swoją przyszłość w stosunku do rodziców: zielone – lepiej, szare – nie wiem, bordowe – gorzej. (źródło UNICEF-Gallup)

Szczególny pesymizm dominuje w Japonii, W. Brytanii, Francji i Hiszpanii.W państwach biedniejszych wyniki są zdecydowanie inne: dwie trzecie uważa, że dzieci będą miały lepiej niż rodzice. Szczególni ,,optymiści” zamieszkują Afrykę i Azję Południową. Są to zatem obszary skąd pochodzą największe grupy migrantów.

Podobne dane odnoszą się do pytania: czy świat staje się lepszym miejscem do życia? (wykres 2)

Wykres 2 – źródło UNICEF-Gallup

W powyższym kontekście warto pamiętać, że w ostatnich latach poprawa standardu życia w państwach Północy osiągnęła swoje plateau – młodzi ludzie coraz dotkliwiej odczuwają zmiany klimatyczne i czynniki utrudniające usamodzielnianie się (m.in. wysokie ceny mieszkań). W krajach Południa te zmiany nie następują tak dynamicznie.

Kluczowa okazuje się jednak zmiana nastawienia młodszych pokoleń do bogacenia się. Dominujący przez lata na Zachodzie liberalizm gospodarczy doprowadził do wychowania ,,generacji długu” przeświadczonej, że można żyć na kredyt. W dobie niskich (jeszcze!) stóp procentowych i rekordowego zadłużenia państw coraz więcej ludzi zaczyna zastanawiać się nad wartością pracy. Kiedy ,,pieniądz jest tani” i łatwo dostępny wartość pracy oraz korzyści z oszczędzania maleją. Przez lata liberalni ekonomiści przekonywali społeczeństwa o tym, że z powodu globalizacji i starzenia się ludzi na Zachodzie stopy procentowe zawsze będą niskie, a inflacja to pieśń przeszłości. Okazuje się dzisiaj jak bardzo byli w błędzie…

Stąd tak ciekawe są wyniki sondażu Gallupa (wykres 3), które odpowiadają na pytanie: co jest najważniejszym czynnikiem do osiągnięcia sukcesu? Pierwsza kolumna oznacza: edukacja, druga – ciężka praca, trzecia – koneksje i majątek rodzinny, czwarta – inne.

Wykres 3: źródło UNICEF-Gallup

Im młodsi ludzie, tym bardziej spada znaczenie ,,ciężkiej pracy”. Jednak podobnie jak w powyższych przypadkach ,,ciężka praca” i wykształcenie jest bardziej doceniane w państwach uboższych. Wyjątkiem potwierdzającym regułę są Niemcy.

Wniosek, że wśród młodych ludzi biedni są bardziej optymistyczni niż bogaci można uzasadnić również regułą, którą wiele lat temu sformułował genialny szwajcarski matematyk Daniel Bernoulli. W eseju przedstawionym w 1738 roku w Rozprawach Cesarskiej Akademii Nauk w Sankt Petersburgu stwierdził on: ,,wartość przedmiotu nie musi opierać się na jego cenie, lecz użyteczności, jaką ten przedmiot posiada”. Matematyk dodaje przy tym, że ,,użyteczność będąca wynikiem jakiegokolwiek niewielkiego wzrostu zamożności będzie odwrotnie proporcjonalna do ilości dóbr uprzednio posiadanych”. Stwierdzenie to jest jednym z najbardziej przełomowych w historii inwestowania i szacowania ryzyka. Widzimy bowiem, że zadowolenie, jakie przynosi pewien konkretny wzrost zamożności, będzie odwrotnie proporcjonalne do dóbr uprzednio posiadanych. Stąd możemy wytłumaczyć, dlaczego młodzi ludzie w biedniejszych krajach są bardziej optymistyczni w odniesieniu do przyszłości niż ich bogatsi rówieśnicy. Ci ostatni oczekują bowiem znacznie więcej…