50. rocznica ,,Ojca chrzestnego”

15 marca mija pół wieku od premiery ,,Ojca chrzestnego” Francisa Coppoli. Kultowy film wbił się nie tylko w pamięć generacji widzów na całym świecie, lecz kształtował również kolejne pokolenia mafiosów. Don Vito Corleone odzwierciedlał charakter ,,prawdziwego Sycylijczyka”. ,,Ojciec chrzestny” przedstawił świat mafii z nutą romantyzmu – świat, który nie istniał w rzeczywistości. Znakomite role Marlona Brando i Ala Pacino stały się symbolem dla światowego kina. A brakowało tak niewiele, aby główne postaci zostały obsadzone przez innych aktorów. Reżyser Francis Coppola musiał bowiem stoczyć batalię z wytwórnią Paramount, która nie była przekonana do Marlona Brando i Ala Pacino…

Każdy widz wynosi z ,,Ojca chrzestnego” coś innego. Mnie pozostało w pamięci kilka zdań, nie tylko charakterystycznych dla samego filmu, lecz również aktualnych w obecnej, trudnej rzeczywistości.

1. Wierzę w Amerykę – słowa wypowiedziane po krótkiej, wstępnej ścieżce dźwiękowej przez rozgniewanego Amerigo Bonaserę do Vito Corleone. Włoch przychodzi do Ojca Chrzestnego po sprawiedliwość. Scena otwiera dzieło Coppoli pokazując jego prawdziwy wymiar: kogoś kto nie wierzy w wymiar sprawiedliwości państwa, lecz w Amerykę, którą rządzi mafia. Tam bowiem, gdzie państwo jest słabe, zostaje ono wyparte przez bezprawie. Coppola pokazuje czym jest mafia – to zjawisko kontrolujące pewien obszar życia porzucony przez nieskuteczne struktury państwowe. W słabym państwie obywatele nie otrzymają sprawiedliwości w sądzie. Stąd niektórzy z nich szukają innych rozwiązań. ,,Wierzę w Amerykę” wypowiedziane przez Bonaserę to więcej niż symbol – to opis rządów poza wymiarem sprawiedliwości. To opis Ameryki, w której mafia ,,bierze sprawy w swoje ręce”.

2. ,,Sonny, to nic osobistego. To tylko biznes”. Niektórym zdarzyło się usłyszeć to zdanie w pracy. Czasami przy okazji zwolnienia…W filmie jednak Tom Hagen – Irlandczyk z pochodzenia i consigliere Ojca Chrzestnego – tak określa próbę zabicia Vito Corleone przez jedną z konkurencyjnych rodzin mafijnych. Chodzi o wykazanie bezwzględności w dbaniu o własne interesy. Sentymenty i przyjaźń nie odgrywają w tym przypadku większej roli. Stąd una cosa do business możemy czasami usłyszeć w sferach biznesowych jako jedno z kulturowych przeciwstawień kapitalizmu. W takiej rzeczywistości nie ma miejsca na sentymenty…

3. ,,Złożę mu ofertę nie do odrzucenia”. Sentencja, która uosabia w biznesie brak argumentów. Kiedy ich nie można znaleźć, niektórzy stosują środki szantażu lub przymusu. Tym samym osiągają swój połowiczny sukces, kiedy siadają przy stoliku, gdzie ich nikt nie chce. ,, Składanie ofert nie do odrzucenia” świadczy również o wygórowanych ambicjach. Ludzie posługujący się siłą chcą osiągnąć cel, który w normalnych warunkach jest poza ich zasięgiem. W filmie reżyser John Marley znajduje odciętą głowę swojego ulubionego konia po przebudzeniu w łóżku. Wcześniej odmawiał przyznania roli chrześniakowi Vita Corleone ,który wykazywał się brakiem talentu aktorskiego. Mafia złożyła zatem symboliczną ,,ofertę”…

4. ,,Bądź mężczyzną !”. Ciąg dalszy powyższego kontekstu, kiedy Ojciec Chrzestny ujrzał płaczącego chrześniaka. ,,Bycie mężczyzną” w kinie lat 70-tych ma swój symbol. Postaci grane przez głównych bohaterów wykazują twarde atrybuty męskości, które odziedziczyli od swoich ojców i dziadków. Podobny los spotyka głównych bohaterów ,,Ojca Chrzestnego”. Narwany Sonny Corleone ginie, gdyż – jak mężczyzna – walczy o honor swojej siostry. Michael musi uciekać na Sycylię po ,,honorowym” zabójstwie kapitana policji.

5. ,,Luca Brasi śpi z rybami”. Powiedzenie, które znane jest w środowisku mafijnych na Sycylii odzwierciedla istotę kodu i symboliki mafii. Znajdują one swoje źródła w licznych rytuałach religijnych, w tym paleniu obrazka Matki Boskiej podczas ceremonii wstępowania do Cosa Nostry. Przekazanie przez inną rodzinę mafijną Sonny’emu Corleone, iż ,,Luca Brasi śpi z rybami” oznacza, że odszedł na zawsze.

Więcej na ten temat: