Strategia wyboru hipotez

Systematyczny proces analityczny wymaga selekcji alternatywnych hipotez. Praktyka analityka często jednak odbiega od kanonów naukowych. Idealnie jest generować poszczególne hipotezy, aby następnie dokonać ich ewaluacji i wybrać odpowiednią pasująca do danych. Metody naukowe wymagają częściej ich negatywnej selekcji niż wyboru właściwej.

W praktyce wyróżniamy następujące strategie wyboru hipotez:

satysfakcja. Wybieramy pierwszą alternatywę, która wydaje się ,,dość dobra” . Nie sprawdza ona natomiast wszystkich innych, próbując wskazać na ,,najlepszą”;

zawężanie. Koncentrujemy się na niewielkiej liczbie hipotez obarczonych niewielkim odchyleniem od średniej;

konsensus. Opowiadamy się za hipotezą, która ma szanse uzyskać najwyższe poparcie. Często sprowadza się tego: powiedz szefowi to, co chce usłyszeć…

rozumowanie przez analogię. Wybieramy alternatywę, która uniknie wcześniejszych błędów lub doprowadzi do znanych sukcesów.

Zdecydowana większość wyboru hipotez sprowadza się do pierwszej metody – satysfakcji. Analityk identyfikuje wtedy najbardziej prawdopodobną alternatywę rozwoju wydarzeń, której opis wydaje się mu najbardziej dokładny. W takiej sytuacji dane są zbierane i organizowane w kierunku dojścia do ogólnej tezy. Strategia ta ma jednak swoje wady:

selektywna percepcja. Stawianie tymczasowych hipotez jest wygodne w pracy analitycznej, gdyż pozwala na selekcję, uporządkowanie i zarządzanie informacją. Zawężamy tym samym zasięg problemu, koncentrując się na tym co ważne. Hipoteza stanowi ramy organizacyjne w pamięci roboczej i ułatwia wyciąganie informacji. Jednak funkcjonalność takich działań niesie za sobą pewne koszty. Hipoteza bowiem działa jak swoisty filtr – analitycy widzą to, czego oczekują i pomijają czynniki, które nie znajdują się w ich strategii wyboru. Zatem ograniczają proces przetwarzania informacji do tego, co jest istotne dla danej hipotezy. Jeśli okaże się ona nieprawdziwa, informacja zostanie zmarnowana;

brak umiejętności generowania odpowiednich hipotez. Jeśli tymczasowa hipoteza determinuje kryteria szukania informacji i oceny ich wartości, istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że właściwa teza może zostać pominięta, jeśli nie zostanie zawarta w przedziale hipotez. Stąd warto poświęcić więcej czasu na proces analityczny i stworzenie większej liczby rywalizujących ze sobą alternatyw;

brak właściwej oceny dowodu. Były sekretarz obrony Ron Rumsfeld stwierdził: ,,Są rzeczy, o których wiemy, że wiemy. Są znane niewiadome, to znaczy, że są rzeczy o których wiemy, że nic o nich nie wiemy. Ale są również nieznane niewiadome – rzeczy, o których nie wiemy, że o nich nie wiemy. Reasumując: można to wyrazić inaczej – w ten sposób, że brak dowodu nie jest dowodem braku”. Stwierdzenie to zostało rozwinięte w znakomitej książce Rumsfelda ,,Znane nieznane”, którą każdemu polecam. Chodziło o zarzuty czynione b. sekretarzowi obrony, że wojna w Iraku została rozpoczęta pod ,,fałszywym pretekstem” dotyczącym broni masowej rażenia, którą miał posiadać Saddam Husajn. W tym przypadku mamy jednak do czynienia z typowym przykładem braku właściwej oceny dowodu. W sytuacji braku całkowitego zbioru alternatywnych hipotez nie możemy ocenić istniejących dowodów. Generuje to problemy z szacowaniem innych przesłanek analitycznych (dowodów), które niejako ,,podpierałyby” alternatywne hipotezy. Jako przykład możemy podać, iż wysoka temperatura wskazuje lekarzowi na to, że pacjent jest chory. Nie odpowiada jednak na pytanie: jaka to choroba? Stąd sam fakt posiadania wysokiej temperatury ma niewielką wartość w określeniu rodzaju choroby. Wysoka temperatura bowiem wiąże się ze znaczną liczbą ewentualnych schorzeń (hipotez).

Na początku stwierdziłem, że metody naukowe częściej wymagają odrzucania hipotez niż ich potwierdzania. Negatywna selekcja nie jest jednak w naturze ludzkiej. Intuicyjnie często koncentrujemy się na potwierdzaniu hipotez i znajdowaniu dowodów, które je budują. Ludzie nie szukają generalnie dowodów obalających tezy, a jeśli się takie pojawiają to często są one ignorowane (patrz wpis, ,,Pułapki analityczne”).